Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kojarzę ciebie nocnym czuwaniem
- spojrzeniem na ekran telefonu
co na złość nie chce się świecić

nawet dziecinna cisza męczy -
wystukuje w naszych sumieniach
niedokonane grzechy

ja czekałam - bezskutecznie
na balkonie wyrytym w wiosennej
chęci poznania

zbyt długo? możliwe
[faktem jest tylko mroźna pogoda
i puste schody. w wyniku - kicham]

Opublikowano

Nie da się ukryć, że jest to wiersz o miłości...smutny, o miłości nieszczęśliwej. Smutny do kwadratu, bo jak wiadomo nieszczęścia chodzą parami - brak znaków od ukochanego, no i jeszcze ten...katar:) Utwór wyraźnie napisany pod wpływem rzeczywistych, traumatycznych przeżyć autorki (współczuję). jednak żal nie jest chyba aż tak glęboki, bo " w naszych sumieniach niedokonane grzechy". Dość ciekawie zestawione epitety, czasem aż przypadkowo. Do przeczytania tego wiersza podkusił mnie banalny tytuł - pomyślałem, że ktoś ma jakieś specyficzne podejście do poezji, a tu widzę tematykę starą jak świat, ale która chyba nigdy się ludziom nie znudzi. W połowie byłem trochę zaintrygowany - co do tego ma katar, ale widać dużo:)
Utwór poniekąd oryginalny, ale oczywiście nie życzę nikomu potrzeby pisania w takiej tematyce
Pozdrawiam

Opublikowano

dziękuję Mirku za opinię - cóż, od czasu do czasu zdarza mi się napisać coś równie pospolitego. taka natura kobiety - jak widać ;) zabieram ze sobą te ciekawe skojarzenia.

pozdrawiam
kal.

Opublikowano

Kalino, wiersz jak na Ciebie średni, jednak coś mi się w nim
bardzo podoba. cóż czekałam również na pewien telefon,
mroźną zimę :/ eh, poprostu osobiście się zrobiło.
zresztą możesz przeczytać więcej we wierszach
jesień nie zawsze przemawia złotem
oraz spisane prawą, z lewej powstałe

pozdrawiam serdecznie świątecznie
Espena Sway :)

Opublikowano

espeno: przeżywam regres formy. nie mam weeeeeny ;] brak wiosny mi nie służy ;)
mirku: myślałam nad tym. bo zawsze jak chcę napisać wyraz 'kicham' to wychodzi mi 'kocham'. może to jakiś znak ;p

pozdrawiam
kal.

Opublikowano

izo droga - to jeden z wierszy, które poswtał nagle - bo musiał.
też nie lubięu siebie tej nostalgii - ale czasem trzeba. bo jak zbyt wiele sięjej zgromadzi, to wybuchnie ;]

dzięki za rady.
buz/ kal.

ps.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bo ja naskrobałam maila, ale bez odzewu. nie wiem czy doszedł... ;/
3m sie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      o niczym innym nie myślałem fakt że nie bekon ale szynka a szynka z - o fo pax małe nie kuśmy myślą samotnika :)))
    • @Poet Ka dziękuję za tak interesujące podsumowanie wiersza.  @Proszalny ten czas przedstawiony w wierszu jest właśnie chwilą zawieszenia pomiędzy światami. To czas, którego nie da się wręcz opisać ani uchwycić słowami. Podoba mi się ta wizja polnych maków:) W takiej krainie czuje się wolność i szczęście...
    • @Rafael Marius u mnie zawsze zielono, choćby i w tle tylko, ale jednak :)  A u Ciebie? @Myszolak bardzo się cieszę.  Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 dziękuję Ci bardzo, potrafisz napisać coś czego ja bym nie ujęła w taki sposób, bo wolę się ukryć w metaforach. Prawda bywa trudna i do tego tak bardzo skomplikowana.  Pozdrawiam serdecznie
    • miałem dwadzieścia lat a moja miłość dziewiętnaście pojawił się ten trzeci na imię daliśmy mu Dawid jest pięknym człowiekiem     Kamilu jesteś herosem słowa. Trzy wiersze w jeden wieczór. I to bez stypendium.  Pozdrawiam serdecznie.    
    • Nasz przedział sypialny ma dwa miejsca leżące. Na jednym ja, na drugim kot. Pomiędzy nami atlas gwiaździstego nieba – nikomu już niepotrzebny w dalszej podróży. Na pokładzie panuje cisza, ale niech to nie zmyli. Dom jak lustro odbija nastroje. Wystarczy się wsłuchać. Pokładowy czas na chwilę przerywa swój bieg i bije dziesiątą.   Nikt z nas nie wie, w jakim miejscu się znajdujemy. Już dawno pomyliliśmy kurs i zamiast uparcie wracać na główne szlaki, krążymy w próżni. Nie ma potrzeby nazywać mijanych planet. Dopóki układają się w spokojne wieczory, nie ma potrzeby niczego zmieniać. Kubek ciepłej herbaty. Za oknami polarna noc odciska na śniegu ślady stóp zwierząt.   Kto nie chciałby zostawić wszystkiego za sobą? Narodzić się na nowo i mieć możliwość wyboru z bagażu doświadczeń rzeczy, które wydają się interesujące. Mam tutaj książki – zbyt wiele książek, by próbować je czytać. Mam także miłość, którą noszę w sobie jak światło potrzebne do życia. Jest moją nawigacyjną boją. Chyba jedyną, innej nie miałem.     grafika: mój dom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...