Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koślawo oparliśmy plecy o zieleń parku. I opuchnięci łykiem nagłego powietrza, z rozwiązłą wyobraźnią, lecz bez litra odwagi, próbujemy nie mówić więcej niż usta.
Więc wydłubujesz sobie rzęsą duszne oko z przejęciem. Ja ugładzam swoje uniesione ciepłem policzki. Sklejasz koniuszkami zimnych warg moje rozchylające się nozdrza. Bo po co widzieć i po co ta cała reszta jak brzytwa.
A może zdajmy się na grawitację, przyciąganie, te nieznane siły praw oczywistych i określone już wektory? A wieczorem zdamy sobie z tego relację.

Opublikowano

tak jak już gdzieś napisałęm - to się tu nie nadaje - połącz kilkafragmentów w całość lub zrób z tego wiersz, ale najpierw wyrzuć to z tego działu.

istnieje taka opcja [Usuń]

KULA!!!
panie moderatorze niech pan pomoże
i w końcu to stąd usunie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

zgadzam się

Tak jak już gdzieś napisałem - to się tu nie nadaje - połącz kilka fragmentów w całość lub zrób z tego wiersz, ale najpierw wyrzuć to z tego działu.

istnieje taka opcja [Usuń]

KULA!!!
panie moderatorze niech pan pomoże
i w końcu to stąd usunie
  • 3 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Wciskając swoje przejęzyczone oczy w otchłanie potęgującego pięknem monitora piłem życie z twojego tekstu galonami, tak jak żołnierze w Iraku wlewałem w swoje spodnie niezwykłe jakości estetyczne tego tekstu, pisz więcej i podpalaj więcej, a później zdaj nam z tego relacje
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zazdraszczam :) I do tego "Pisane na kolanie". Ech... Pozdrawiam :)
    • Ulubiłam sobie ciebie niechcący  jak się zdarza ulubić jedzonko, i choć wczoraj byłeś czarny duch nocny  dziś jaśniejesz od rana jak słonko.   Ulubiłam sobie ciebie przypadkiem  wpadłeś w ręce jak mały kwiatuszek, choć go miałam nadepnąć i odejść to od dzisiaj podlewać go muszę.   Ulubiłam sobie ciebie-wariactwo do lubienia to skora nie bywam, ale widać ktoś cię uszył na miarę no więc lubię i się czuję szczęśliwa.   Ulubiłam sobie ciebie na jutro  na pojutrze i na świata końcówkę, jeszcze nie wiesz, że gdy znikasz na krótko  to fundujesz mi ducha głodówkę.   Ulubilam sobie ciebie, cóż pocznę wpływu na to nijakiego już nie mam, niech no będzie tylko wreszcie owocnie ulubienie nie mija - tak  mniemam.   Czy ulubisz mnie trochę na chwilę ? Na dzień cały, na miesiąc, na wiecznosć? I zostawisz czas przeszły juz w tyle taką czuję zachłanną konieczność.     * z cyklu "Pisanie na kolanie".    
    • @Poet Ka   doświadczenie kontemplacyjne     modlitwa przestaje być rozmową z bogiem a   staje się powolnym wymazywaniem granicy między oddechem a nieskończonoscią    róża jest tylko  śladem po   tym czego język już nie potrafi nazwać   Twój wiersz tak mocno we mnie zagrał bo jest w nim coś z mojego własnego widzenia świata   to echo brzmi we mnie teraz   świetny wiersz:)    
    • @andrew   chwała Powstańcom
    • @Berenika97   Nika.   najstraszniejsze jest  to że historia nie zabija tu dziecka   od razu najpierw   odbiera mu niewinnosc i robi z niej narzędzie potem zszywa człowieka z powrotem w kształt przedmiotu jakby istnienie było tylko czymś co można rozpruć i ukryć w nim tajemnicę a potem przywrócić do milczenia   ta lalka na końcu nie jest już dzieckiem jest resztką człowieczenstwa   którego historia nie potrafi ocalić tylko zakonserwować      uff     bardzo mocny   intelektualnie cudowny   emocjonalnie przejmujący     Twój styl w służbie pamięci   czapki z głów Panowie i Panie tu się dzieje POEZJA      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...