Sceptic Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Ciekawi mnie jaki jest wasz stosunek do własnej twórczości na przestrzeni kilku miesięcy czy lat - zwłaszcza interesują mnie opinie starszych poetów. Czy - starając się obiektywnie spojrzeć np. na swoje wiersze sprzed pół roku - wydaje się wam, że piszecie teraz znacznie lepiej, niż wtedy? A może od dłuższego czasu trzymacie poziom? Albo przeciwnie - czujecie, że szczyt jest już za wami i teraz piszecie już tylko słabiej? Osobiście uważam, że piszę coraz lepiej, acz jeszcze miesiąc temu pewnie powiedziałbym, ze szczyt mam już za sobą. Zresztą pisaniem poezji zajmuję się stosunkowo niedługo, bo dopiero jakieś trzy lata... Ciekawe, co na ten temat powiem, gdy będę miał za sobą 13 lat pisania ;)
Yasioo Zimiński Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 nie wiem czy jestem tym starszym czy młodszym, ale osobiście uważam, że piszę do dupy i nie jestem zadowolony z żadnego mojego (powiedzmy) wiersza. na pewno lepiej czytam i odczytuję wiersze innych, wydaję mi się, że wykształciłem w sobie taką granice poetyckiego gustu:)
Jego Alter Ego Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. coś w tym jest,też mam czasem takie wrażenie jeśli o mnie chodzi. Piszę długo,ale w zasadzie pisanie przed forum było takie "do szuflady", myślę że opinie i uwagi innych dużo dają. Ci,którzy znają moje wiersze raczej wyczuwają mój styl,albo gdy napiszę coś "innego" od razu zauważają że "jakby nie moje"..ale czy to oznacza że piszę lepiej?nie wiem,jestem w miarę zadowolona,ale oczywiście gdy czytam takich jak np Wy,panowie to się rodzą kompleksy:)))dłuuga droga przede mną,ale jest zdecydowanie lepiej niż jeszcze 3 lata temu,nieraz mam niezły ubaw z tamtych wypocin:)
Luthien_Alcarin Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 a ja nie pisze jeszcze dobrze , super tp itd ale lepiej-moje pierwsze parce np:http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=3325 są szczytowym kiczem:D popełnionym nieświadomie co w tym wypakdu zwieksza ogrom zbrodni:)) a forum: przede wyszystkim po ponad 2,5 roku nauczyło mnie głebszej interpretacji-takiej nieszkolnej;) no i chyba pozwoliło mi sięrozsmakować w poezji:)
Espena_Sway Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 ja widzę postępy. tzn czytając wiersze sprzed pół roku wiem, jakie błędy popełniłam. nareszcie zaczyna mi się powoli podobać moja twórczość. niedługo będzie rok /maj/ od mojego debiutu na forum i w ogóle od rozpoczęcia pisania. wydaje mi się, że ten czas, komentarze i przede wszystkim konstruktywna krytyka przyczyniły się do tego, iż piszę lepiej.
vacker_flickan Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 jest zdecydowany postęp piszę 10 razy mniej niż rok temu
Miłka Maj Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. buahahaha:)) dobre! moim skromnym - gdyby nie fakt, że mam na forum kilku pastwiących się :))- dalej popełniałabym ...hmm...powiedzmy...wykropkowania...hihihi czy lepiej piszę - mam tylko cichą nadzieję, że tak... :))
Tali Maciej Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 napewno zmieniło się u mnie podejście do DBANIA o formę, już nie wrzucam tekstów pochopnie, wiersz musi dojrzeć w szufladzie, i po jakimś czasie po kilku korektach dopiero ląduje na forum a czy lepiej piszę? nie wiem na to pytanie musiałby już odpowiedzieć czytelnik pozdrawiam p.s. Ciekawy wątek
Sceptic Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wprawdzie pisze się lĄduje, ale londuje to bardzo ładny neologizm. Np. samolot do Londynu może wylondować. A jak nie daj Bóg zamachowiec na pokładzie, to może nawet wylontować! PS: Macieju, ja nie złośliwie ;)
M._Krzywak Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 wiadomo, że czas i konfrontacja z odbiorcami robi swoje. I właśnie - kto cierpliwy i wytrwaływ końcu dochodzi do jakiegos tam poziomu. A czy lepiej ? Nie wiem, ale mam wrażenie, że jednak tak:)
Gość Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Nie da się pisać gorzej :/ można zmienić kierunek swojej twórczości jednym to się może podobać, jednym nie... wiek ogrywa tu duzą rolę piszemy: dojrzale lub z buntem
Sceptic Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 oczywiście, że da sie pisać gorzej; nie dosłownie, że gorszym językiem, ale po prostu pisać gorsze wiersze. Ot - był czas, że miało sie masakrycznie dobre pomysły, a teraz - jak pomysł, to bidny.
Roman Bezet Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Ale gadanie! Bozia dała talent albo nie. :) Co prawda to zaledwie 5% sukcesu, ale bez niego pozostanie tylko wyrobnictwo, choć lepsze to, niż gapienie się w mtv, a tak na serio to najzdrowsze są spacery wiosną o zmierzchu i rower z rana! :D dyg b
vacker_flickan Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 pomysły, nawet jeśli są masakrycznie dobre, to niezbyt to pomaga, jeśli ktoś nie posiada za grosz wyczucia językowego te 5% sukcesu to tylko 5%, ale robi różnicę, bo komu by się chciało nad tym pracować a w jakim stopniu pomysł stanowi o jakości wiersza? w niewielkim, z samego pomysłu niewiele wynika, chyba że ktoś wymyśli coś absolutnie rewolucyjnego, co zdarza się dość rzadko więc co sprawia, że wiersz jest dobry? odczuwalna dla postronnych świadomość celowości tekstu w dobrym wierszu nie ma miejsca na przypadek, to się ceni w pierwszym rzędzie dalej jest ogólna świadomość językowa, przecież tekst zawsze pozostanie tylko tekstem, sekwencją literek (znaków) co sprawia, że cokolwiek taka sekwencja znaczków może wywołać w człowieku? powyższe elementy nie powinny ulegać pogorszeniu u autora, chyba że pada on ofiarą regresji umysłowej ciekawa rzecz: jedna z podstawowych, których nauczyłem się na tym portalu (nauczyłbym się zapewne na jakimkolwiek innym, ale złożyło się tak, a nie inaczej, znalazłem się tutaj), otóż, nie da się czytać poezji bez zaufania do autora, jako czytelnik siłą rzeczy muszę przyjąć rolę prowadzonego, nie prowadzącego i to działa w obydwie strony: jako autor muszę przede wszystkim myśleć o tym, czy mój wiersz jest w stanie kogokolwiek gdziekolwiek prowadzić no to się wymądrzyłem, wystarczy na tydzień pozdr
Sceptic Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 A co na to wielcy poeci? Czy oni pisali coraz lepiej? Czy każdy kolejny ich tomik byl lepszy od poprzedniego? W każdym razie niedawno miałem okazję gruntownie przestudiować twórczość poetycką, prozatorską i dramatyczną Bursy - wliczając w to rozpatrzenie wszystkiego w kontekście biograficznym i chronologicznym. I jeśli Bursa (tworzył w latach 1953-57 (debiut 1954), zmarł mając 25 lat) miałby sie dalej rozwijać (już nie mówię o tym, że w takim tempie bo to oczywiście niemożliwe), to ja się aż boje myśleć, jak by pisał dzisiaj... Raczej skłonny jestem twierdzić, że po kilkunastu latach zacząłby pisać beznadziejnie i wreszcie sam by przestał... Zresztą nawet na przykładzie niektórych orgowych poetów (nie powiem których, coby nikomu przykrości nie czynić) zaobserwować można, że już nie piszą tak ciekawie, jak kiedyś.
vacker_flickan Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. proszę przestudiować tych, co pożyli i spróbować stwierdzić, czy po latach piszą beznadziejnie zdarza się i tak, że pewne osoby, bądź kręgi, wpadają na pomysł, że ktoś zaczął pisać beznadziejnie, myślę, że tak było np w przypadku Romain Gary poza tym proszę młodzieńczo nie szafować pojęciem beznadziejności, rozumiem, że ponosi świeżo pozyskany intelekt, ale mimo to upraszam o wstrzemięźliwość w dyskusji
Sceptic Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 sęk w tym, że większość poetów wypuszcza tylko to, co uważają za mniej czy bardziej udane (nikt chyba, czując, że nie potrafi sklecić porządnego wiersza, nie bierze się za wydawanie kolejnego tomiku). W przypadku Bursy jest inaczej - on tomiku opublikować nie zdążył i dzięki wydaniom zebranym dociekliwy czytelnik ma okazję zaznajomić się z całym jego dorobkiem (nie tylko z tym, który miałby wejść do "Kata bez maski"), stąd przywołałem go jako przykład. Skąd pewność, że np. Herbert nie zostawił po sobie rękopisów jakiś nieznanych, ale nieudanych w jego mniemaniu wierszy? I choćbym nie iem jak sie obznajamiał z jego twórczością (a przeczytałem wszystkie tomiki) - nie odkryję ich. Z Bursą co innego - jego pośmiertnie wydali drukiem w całości, bez pytania o zgodę.
vacker_flickan Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 to wszystko prawda ale co to ma do rzeczy? po pierwsze Herbert (powiedzmy, że on, idę za twoim przykładem) nie musiał koniecznie uważać wierszy, których nie opublikował, za beznadziejne, mógł je uznać za niewystarczająco dobre poeta dochodzi w pewnym momencie do punktu, w którym lepsze/gorsze rozbija się o umiejętność filtrowania rzeczywistości, wyrywania z kontekstu sytuacji realnych i dotykalnych i poprzez to nadawania im dodatkowych, głębszych znaczeń w poezji nie ma ciągłych kryteriów wartościowania poeta, który pisał wiersze określane jako dobre, nie może nagle zacząć pisać wierszy do bani może przestać trafiać w czyjeś sedno, czytelnikowi może przestać się podobać, ale to kwestia nie do rozstrzygnięcia, czy to przez zmianę w autorze, czy w czytelniku;) moim zdaniem poezję można podzielić tylko na taką, którą warto czytać i taką, której nie warto:)
Eugen De Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Każdy pisze jak może, trochę lepiej lub gorzej... -żeby dokonac trawestacji piosenki o śpiewaniu w wykonaniu Jerzego Sthura. Jeżeli ktoś osiąga "szczyty poetyckie", a potem napisze coś słabszego, to nie wymagajmy, aby pisał tylko wiersze "szczytowe". To tak jak z aktorem, któremu po nagrodzie Oskara, zdarzają się role godne "maliny". To nie jest matematyka, że zawsze 2+2 jest 4 czyli constans! Pozdrawiam.
Yasioo Zimiński Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 ale jak już ktoś ma warsztat, we łbie naczytane, dosyć napisane, wiele zdegustowane to nie napiszę poniżej swojej wiedzy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się