Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Magdo tu nie o podobanie chodzi, ale o to żeby wiersz zostawił po sobie ślad w myślach,
ten tego nie czyni nie ma głębi, nie ma puenty,
pomyślę że nie myślisz o mnie
odejdę
stanę się sobą na przekór sobie
powrócę
jaki to ma sens...? dla mnie żadnego, może dla ciebie, ale chyba nie piszesz tylko dla siebie wierszy?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdybym pisała tylko dla siebie, to schowałabym je na dnie szuflady i nikomu nie pokazywała, chociaz może tak byłoby lepiej. Dla mnie ma sens to, co napisałam. Nie lubię tłumaczyć, co miałam na myśli pisząc ten czy inny wers, bo moim zdaniem kazdy może sobie to zinterpretować jak chce. W tym przypadku też. A takie "odchodzenie i powracanie" też nie zawsze ma sens.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdybym pisała tylko dla siebie, to schowałabym je na dnie szuflady i nikomu nie pokazywała, chociaz może tak byłoby lepiej. Dla mnie ma sens to, co napisałam. Nie lubię tłumaczyć, co miałam na myśli pisząc ten czy inny wers, bo moim zdaniem kazdy może sobie to zinterpretować jak chce. W tym przypadku też. A takie "odchodzenie i powracanie" też nie zawsze ma sens.

Właśnie Magdo o to mi chodziło, ja nie potrafie sobie tego zinterpretować bo Twoja puenta w tym wierszu nie jest wyraźna
to raczej jakbyś pisała do "kogoś" szczególnie i tylko ta osoba wie o czym mówisz
my tutaj na forum oceniamy jakoś wiersza nie twoje przeżycia które skłoniły Cie do napisania go
odsunę bliskość jak najdalej
zapomnę

pomyślę że nie myślisz o mnie
odejdę

stanę się sobą na przekór sobie > to zdanie wg mnie jest najlepsze w tym wierszu
powrócę

ale tylko po to byś mi kiedyś pozwolił
odejść

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wódo rodaka do rodów   Wódo, rano do narodów!
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to znakomite studium psychologiczne społeczeństwa w przededniu katastrofy. Aleksander Wielki rozbił armię perską i ruszył na południe, wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Większość miast fenickich poddawała się bez walki, ale wyspiarski Tyr postanowił stawić opór, ufając w swoje mury i flotę.   Narrator jest człowiekiem doświadczonym. Mówi - "Widziałem już wielu królów". Jest sceptyczny wobec propagandy i entuzjazmu tłumu, bo widzi tragiczny kontrast między radosnym świętowaniem miasta a realnym, nadciągającym zagrożeniem. Tekst świetnie oddaje historyczne nastroje Tyryjczyków, którzy czuli się nietykalni na swojej wyspie dzięki położeniu i flocie - "Z morza zrobiliśmy boga", "Wiara w żagle". Narrator zauważa, że "burza" czyli Aleksander może zburzyć ten porządek i pokonać "morze". Część 6. odnosi się do historycznego faktu - Tyr liczył na potężną odsiecz morską ze strony swojej najbogatszej kolonii - Kartaginy. Narrator zna prawdę o polityce- "Obietnice płyną szybciej niż okręty". To genialnie ujęta cyniczna refleksja. W rzeczywistości Kartagińczycy wysłali jedynie wymówki, że sami są uwikłani w wojny, i zostawili Tyr własnemu losowi.   Część 7. to dla mnie najpiękniejszy i najbardziej poruszający moment poematu. "Sługa pyta, czy warto sadzić figi - nie wiem." Drzewo figowe potrzebuje lat, by wydać owoce. To pytanie sługi to w istocie pytanie o przyszłość- czy my mamy jeszcze jakąś przyszłość?   Wielka historia i geopolityka wkraczają tu w proste, codzienne życie, paraliżując je.   Ten fragment to świetny obraz- "Aleksander milczy. Tylko głupcy tego nie słyszą." Milczenie Aleksandra oznacza wyrachowanie, planowanie i nieuchronność. Jego milczenie było ciszą przed burzą.       
    • I z dna won! Miziano makaka. Mona, i zimno Wandzi?
    • tak jakoś by się chciało tak jakoś by było ale reakcje słabe  trochę mnie ubyło żenada toksyna nie lada
    • @aniat.   manupulacja zachwytem to wyższa szkoła psychologicznej jazdy.   strach jest jednak głębiej zakorzeniony w strukturach naszych umysłów.   w samym ciele migdałowatym    gdyby nasi przodkowie nie mieli wyżej umiejscowionego strachu to zachwyt doprowadził by raz dwa do ich wyginiecia.   ale sam zachwyt......w grach psychologicznych czlowieka z życiem..... czasem wiedzie nas na manowce.   ale czasem w piękny świat w którym strach staje się tylko tłem.   ale w sumie.....żyje się tylko raz :)   miłe pozdrowienia :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...