Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy widzę drugą w szkle
padam z nóg

w czwartym rogu chusteczki
więcej owych

mówię przecie
dałeś mnie świecie
następny łyk

nas już tyle
naciągniętych min
kreski w skórze
dumne statystki kółek kaprysów

tej nie lubię tej nie kocham tej nie pocałuje...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zgadzam się, że średnio
zależało mi bardziej na parafrazowaniu
łłłeee jak nie wyszło :))
co znaczy "nie moja stylistyka" ??
trzymam się swej - przepraszam
(bez ironi a z uśmiechem)
ściskam Anape.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


łłłłeeee
wybacz

ależ ja bynajmniej nie kpie - strasznie ciężko odcyfrowac, co jest zawarte w tej treści - dla mnie przynajmniej, aczkolwiek nie uważam utworu za zły wiersz...
Moja koncepcja jest taka

kiedy widzę drugą w szkle
padam z nóg - tutaj podmiot wypił coś

w czwartym rogu chusteczki
więcej owych - tego nie łapię, tych "onych"

mówię przecie
dałeś mnie świecie
następny łyk - tutaj kompozycja jest dobra - chodzi o rytm

ale będe się starał :)
Opublikowano

dopiero przy którymś kolejnym czytaniu zobaczyłem
ten zamysł. tytuł - na początku niczego mi nie wyjaśnia
dopiero ta piosenka przedszkolaków:-)) naprowadza


"w czwartym rogu chusteczki
więcej owych" - tutaj mogłaby autorka zostawić
jakąś nitkę, może "ściegów/wzorków/"mokrych"
zamiast "onych"

ale, ale całoś ok. pozdrówki

ps. masz Anastazjo sposób
na kamuflaż i maliny;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tez sie nad tym zastanawialam i mowiac szczerze nie wiem czy to blad czy nie. Mysle, ze chyba jednak to stylizacja autorki nie blad. wiersz podoba mi sie, zwlaszcza: "mówię przecie
dałeś mnie świecie
następny łyk "

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to znakomite studium psychologiczne społeczeństwa w przededniu katastrofy. Aleksander Wielki rozbił armię perską i ruszył na południe, wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Większość miast fenickich poddawała się bez walki, ale wyspiarski Tyr postanowił stawić opór, ufając w swoje mury i flotę.   Narrator jest człowiekiem doświadczonym. Mówi - "Widziałem już wielu królów". Jest sceptyczny wobec propagandy i entuzjazmu tłumu, bo widzi tragiczny kontrast między radosnym świętowaniem miasta a realnym, nadciągającym zagrożeniem. Tekst świetnie oddaje historyczne nastroje Tyryjczyków, którzy czuli się nietykalni na swojej wyspie dzięki położeniu i flocie - "Z morza zrobiliśmy boga", "Wiara w żagle". Narrator zauważa, że "burza" czyli Aleksander może zburzyć ten porządek i pokonać "morze". Część 6. odnosi się do historycznego faktu - Tyr liczył na potężną odsiecz morską ze strony swojej najbogatszej kolonii - Kartaginy. Narrator zna prawdę o polityce- "Obietnice płyną szybciej niż okręty". To genialnie ujęta cyniczna refleksja. W rzeczywistości Kartagińczycy wysłali jedynie wymówki, że sami są uwikłani w wojny, i zostawili Tyr własnemu losowi.   Część 7. to dla mnie najpiękniejszy i najbardziej poruszający moment poematu. "Sługa pyta, czy warto sadzić figi - nie wiem." Drzewo figowe potrzebuje lat, by wydać owoce. To pytanie sługi to w istocie pytanie o przyszłość- czy my mamy jeszcze jakąś przyszłość?   Wielka historia i geopolityka wkraczają tu w proste, codzienne życie, paraliżując je.   Ten fragment to świetny obraz- "Aleksander milczy. Tylko głupcy tego nie słyszą." Milczenie Aleksandra oznacza wyrachowanie, planowanie i nieuchronność. Jego milczenie było ciszą przed burzą.       
    • I z dna won! Miziano makaka. Mona, i zimno Wandzi?
    • tak jakoś by się chciało tak jakoś by było ale reakcje słabe  trochę mnie ubyło żenada toksyna nie lada
    • @aniat.   manupulacja zachwytem to wyższa szkoła psychologicznej jazdy.   strach jest jednak głębiej zakorzeniony w strukturach naszych umysłów.   w samym ciele migdałowatym    gdyby nasi przodkowie nie mieli wyżej umiejscowionego strachu to zachwyt doprowadził by raz dwa do ich wyginiecia.   ale sam zachwyt......w grach psychologicznych czlowieka z życiem..... czasem wiedzie nas na manowce.   ale czasem w piękny świat w którym strach staje się tylko tłem.   ale w sumie.....żyje się tylko raz :)   miłe pozdrowienia :)  
    • @Waldemar_Talar_Talar Bogaty i sugestywny obraz. Może lepiej "i nocne myśli" w jednej linijce.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...