Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wszystko płynie
więc moknie

waga aż śmieszna
gdy pusto
wytrzeszczonymi szalami
uparcie waży rdzę
bada jak z prawa z lewa
spiera się o nią nicość

a w dzień sądny
cóż po niej

pewnie rozłożą ręce
urzędowo bezradnie
w urzędzie miar i uwag
już żadnych

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ogólnie mi pasuje, lekko wprawnie
tylko dwa zarzuty do tego co wyżej
"więc moknie" ten wers jest pusty, nic nie wnosi
nie zasługuje na miano mysli oddzielnej
biorąc po uwage resztę tekstu moze cos w ten sposób
"decyzja moknie" "moknie krok" itp

drugi temacik wg mnie właśnie wagi umierają z utesknienia za dniem ostatecznym
czekają na orgie decyzji ...

podoba się

+

pozdrawiam
Opublikowano

rozmyte więc spływa
osadzając się rdzą
na nieruchomych szalach

nie dopuścić się zobojętnienia, ono prowadzi do umierania, do zapomnienia;
nie dopuścić do stanu, kiedy już zbyt wiele się sobie odpuszcza;
nie opuścić się na dno, gdzie nawet bierność pozostaje nienazwana

ładny wiersz, pozdrawiam

Opublikowano

wprowadziłabym tylko 2 poprawki
"wszystko płynie więc moknie"
może raczej- "mokro wszystko płynie"
i w ostatnich dwóch wersach "urzędowo" sie powtarza może nie potrzebnie to tam napisałeś wystarczy "bezradnie"
wiersz całkiem całkiem
pozdrówka

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ogólnie mi pasuje, lekko wprawnie
tylko dwa zarzuty do tego co wyżej
"więc moknie" ten wers jest pusty, nic nie wnosi
nie zasługuje na miano mysli oddzielnej
biorąc po uwage resztę tekstu moze cos w ten sposób
"decyzja moknie" "moknie krok" itp

drugi temacik wg mnie właśnie wagi umierają z utesknienia za dniem ostatecznym
czekają na orgie decyzji ...

podoba się

+

pozdrawiam
"więc moknie" - łącznik, zresztą ironiczny - na zasadzie elementu ciągu sylogicznego - między nie-moim "panta rei" a koncypowaną resztą.

Druga uwaga - wiadomo, sfera tak subiektywna, że nie legalnie odpowiem :)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Choć dointerpretowane - utrafione jak łagodnie przyjęty szczep ;)

"gdzie nawet bierność pozostaje nienazwana" - słowa dreszcze budzące, chętnie rozpisałbym na liryki.

Pozdrawiam.

ciężko zachować 'wypośrodkowanie' w interpretowaniu, zwłaszcza jak coś w moim guście :)

""gdzie nawet bierność pozostaje nienazwana" - słowa dreszcze budzące, chętnie rozpisałbym na liryki." - proszę rozpisywać:D
pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spojrzenie zza lustra  nie znajduje odbicia  chciałoby zajrzeć  do myśli  a tam jak zawsze  remanent    nie pomaga słońce  budzące zeschnięte  konary drzew do życia  wyjmuje liście na światło  jak magik  królika z kapelusza    nie zgaduję skąd się tam wzięły  wszystko wiem   nie mogę sobie  tylko poradzić  z wewnętrznym głosem  podświadomością która chce  pokazać sens  prawdę …   a ja  ja ją mijam …   4.2026 andrew   
    • @Berenika97 Oj nie wiem, to akurat sprawdzone info :)) Mi w wewnętrznej spójności nieco pomaga wracanie do własnej twórczości. Czytam swoje rzeczy, słucham piosenek, chodzę na własną ścianę, zatapiam się w tym. Tak już mam i na tej bazie na ogół wychodzę na nową myśl. Jestem nawet już niezły w odbiór sztuki, ale to autorem jestem bardziej zapalczywym. Ogólnie też różne drogi prowadzą do Rzymu, o ile oczywiście do Rzymu :))
    • @.KOBIETA.   już zapomniałem:)))   wszystkiego dobrego:)
    • @SilentiumAeternum   1. Ten wiersz jest ładnie opakowaną pogadanką dydaktyczną, napisaną aby przekonać odbiorców do określonej tezy, ocenić ich zachowania i podsunąć gotowy, jedyny słuszny sposób percepcji świata. Najpierw opisujesz piękno świata, ale w taki sposób, żeby nikt nie musiał się nad tym zastanowić, po prostu rąbiesz bezdyskusyjne "piękną naturę", "cudownie kolorowe" , tak na wszelki wypadek, żeby wątpliwości żadnych nie było. Na końcu podmiot wyraża coś pomiędzy żalem, a pretensją, że ludzie nie widzą świata tak, jak on, a przecież jak oni tak mogą, a przecież powinni, a przecież to jest brak wdzięczności, miłości, wrażliwości. Ten "kat" na końcu brzmi już tak karykaturalnie, że odbiera utworowi jakąkolwiek perswazyjność. Człowiek (w tym wypadku to synonim słowa "czytelnik") zazwyczaj nie uczy się z cudzych kazań, a buntuje się przeciwko narzucaniu mu oglądu rzeczywistości. Najskuteczniejsza autorefleksja wychodzi zawsze z doświadczenia. Pozwól więc czytelnikowi na rzeczywiste doświadczenie tego, o czym piszesz. Pokaż to obrazami, wywołaj emocje, a nie je narzucaj arbitralnie - wtedy utwór osiągnie swój cel. Wprowadzenie, zawierające opis tego, co widać z okna - to dobry zaczyn (po wyrzuceniu z niego ozdobników). Druga część - jak wspomniałem - niestrawna.   2. Raczej na dobry początek odpuść sobie mowę wiązaną, bo nieporadność techniczna odwraca uwagę od treści.   AH
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...