Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I. Wydmy się topią w butach schodowych –
ucieczka przed krokodylem z trzema oczami,
co przyschoduje przez pluszowe fale,
chrzęszczące plastikiem tuż po zachodzie.

II. Ślimak winniczek pączkuje na czole,
by zejść pod poziom słowno – hydratyczny.
Nie zna miłości, próżny podeszwowiec
delikatnie skubie rozfrędzloną wysepkę.

III. Kamyczki ostro w tunelach wełnianych
trą o skorupki żylastych sznurowadeł.
I stopień po stopniu, czekają na tarczę,
Zbawienie sprzeda, przeszklając od środka.

Opublikowano

Rytm!! Łapiesz, trzymasz - gubisz! Mogę przerobić?

Wydmy topniejące w butach schodowych –
ucieczka przed krokodylem trójokim,
co przyschoduje przez fale pluszowe ,
chrzęszczące plastikiem tuż po zachodzie.

Ślimak winniczek pączkuje na czole,
by zejść pod poziom słowno – hydratyczny.
Nie zna miłości, próżny podeszwowiec
delikatnie skubie rozfrędzloną wyspę. (sorry, ale w tym miejscu "wysepka" była jak kopniak z półobrotu)

Kamyczki ostro w tunelach wełnianych
trą o skorupki żylastych sznurówek.
Stopień po stopniu, czekają na tarczę,
Zbawienie sprzeda, przeszklając od środka.

Ładnie teraz brzmi, zwłaszcza druga strofka. Kupuję. Jeśli to debiut, to gratulacje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97ja to jestem prosty chłopak ze wsi i na żartach się nie znam :))) pozdrawiam 
    • @Toyer   Bardzo ciekawy pomysł z personifikacją nadziei i szczęścia. A "zmartwiony ojciec" i "ciążowe humory" nadają tej poetyckiej metaforze życiowego realizmu. Koniec przynosi piękne, wyczekiwane ukojenie. Dobry rytm Świetny pomysł na utwór. :)
    • "O tempora! O mores!" = "O czasy! O zwyczaje!" - refleksja autora nad tym, co obecnie wyczynia się w internecie i w mediach społecznościowych... "O tempora! O mores!"   Wcale nie błahe, lecz ponadczasowe poruszam w swych wierszach idee nie nowe. A że ośmielam się wśród kwasu powodzi, poruszać sprawy, o które się godzi? Problemy, które rozważam tak licznie, rzadko poprawne są politycznie. Chcę zgodę czynić i rękę podaję, A wiersz na końcu z morałem oddaję. Jednak wystarczy, że w wierszu poruszę Patriotyzm i wiarę – bo więcej nie muszę. Wtedy internet w swym chamstwie czasami, w ogóle nie liczy się z obelgami. Warto niekiedy zadać pytanie: „Co tu się dzieje, panowie i panie?” Zrozumcie, kochani, proszę mi wierzyć, Pytam z kulturą, nie żeby ośmieszyć. Zresztą wy sami już dobrze wiecie, Co się wyczynia w tym internecie... Kończąc refleksją zapytam od nowa: Czy można szaleństwu temu podołać?
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym   Fantastyczny kawałek literatury! Od razu uderza w nim ten gombrowiczowski klimat. To trafna , groteskowa diagnoza rzeczywistości. Twój tekst to bezwzględna, a przy tym zabawna wiwisekcja mechanizmu „ robienia wielkiej „figury” z totalnego „figuranta”. Próba ulepienia sukcesu wyłącznie z motywacyjnych haseł i zerowego budżetu to uniwersalne podsumowanie realiów branży rozrywkowej i współczesnego tworzenia celebrytów na siłę. A motyw książek, które powstały wbrew pierwotnym założeniom to już wisienka na torcie. Najlepsze komedie i paradoksy pisze samo życie, zwłaszcza gdy intencje twórców całkowicie rozjeżdżają się z efektami. Świetny tekst! Przeczytałam z przyjemnością!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...