Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Spotkaliśmy się wreszcie — nie tam, gdzie wtedy myślałem, nie w tamtym czasie, który tak starannie odkładaliśmy jak list bez znaczka.   Nie pamiętam już twoich zdań, tylko ich temperaturę. Były jak jesień, która nie decyduje się czy zostać złotem, czy rdzą.   Śmieszne — cała ta ostrożność, te kalkulacje serca, jakby uczucie było rachunkiem, a nie wypadkiem drogowym.   Siedzieliśmy naprzeciw siebie spokojni jak dwie fotografie, które dawno straciły właścicieli. Nic się nie wydarzyło. I właśnie to wydarzyło się najbardziej.   Bo nagle zrozumiałem, że wtedy naprawdę coś było — nie między nami, lecz między słowami.   I że to one się kochały, a my tylko trzymaliśmy długopis.   Teraz czas chodzi o lasce, praca ma twarz urzędnika, a życie — życie jest już tylko miejscem, w którym odkłada się okulary.   Patrzyłem na ciebie długo, jak na zdanie sprzed lat, które wreszcie można przeczytać bez drżenia.   I pomyślałem spokojnie, z ulgą prawie wdzięczną: dobrze, że nic się wtedy nie zaczęło.
    • Iza, kupidyn ożywi siwy żony dip u Kazi
    • @hollow man  Tak, nikt nie jest samotną wyspą     Zeskrobał czas granicę Zapominamy o mega kontynencie Rozsypani na Wyspy ludzie  Osobno chcą jeść Osobno chcą być Nie osobno spać     Tak, Madzia walczy żeby wyjść do ludzi z twórczością w życiu z twarzami i rękami. Dziękuję, Pozdrawiam
    • I na abarot karta traktora, ba, Ani
    • @Magdalena Niezmiennie urocze jest to kropkowanie mięsa. Tam w tej teorii jest ten element gromadzenia się - w ramach wspólnoty religijnej, narodowej, Arka Gdynia Forever... Wyjście do ludzi, które ma łagodzić lęk przed śmiercią? Twórczość jako antidotum na rozpuszczenie się w niebycie? Jakiejkokwiek teorii nie zbudujemy - na koniec gdzieś wychodzi, że monada to abstrakt. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...