Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

codziennie rzucasz okiem na telewizor - denerwuje cię
gonitwa za nowym mercedesem, komórką i maskotkami
typu versace. zaczynasz budować trzynasty miesiąc

początek rachunku życia. zamykasz się w sobie tak łatwo
dogonić ciszę. wszyte słowa nie chcą przejść przez gardło
- osiadają. ciemno rozsmarowane krajobrazy

wypierają rzeczywistość. specjaliści od iluzji
serwujący bezcukrową kawę po turecku.

wyobraźnią zahaczasz następne piętro.

Opublikowano

codziennie rzucasz okiem na telewizor - denerwuje cię
gonitwa za nowym mercedesem, komórką i maskotkami
typu versace. zaczynasz budować trzynasty miesiąc

początek rachunku życia. zamykasz się w sobie ------wersy tracą rytm, brak przejścia do nastepnego...?
tak łatwo dogonić ciszę. wszyte słowa nie chcą przejść
przez gardło - osiadają. ciemno rozsmarowane krajobrazy

wypierają rzeczywistość. specjaliści od iluzji
serwujący bezcukrową kawę po turecku----- i tutaj też, tak wychodzi jakby kawe serwowali wyobraźnią
wyobraźnią zachaczasz następne piętro.-- zahaczać, serwują i zahaczają o piętra?

Konsumpcyjne życie, ale troszkę w pourywanych obrazach. Pozdrawiam.

Opublikowano

Eugen De zwrócił uwagę na to co i mi się rzuciło w oczy. Nie lubię strof otwartych, które troszkę utudniaja odbiór, ale stosowanie ich nie jest błędem.
Ogólnie dobrze się czyta i wiersz ma w sobie to Twoje Espeno COŚ. Pozdrawiam cieplutko Leszek. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jacku, dziękuję za odwiedziny /chyba pierwszy
raz u mnie/. łatwo ją dogonić jak się zrezygnuje
z telewizji, mieszka na wsi i żyje w zgodzie

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

No, tacy są. ale co miało zostac powiedziane, zostało powiedziane, chociaż ciekawa jest uwaga Leszka - chodzi mi o poziom komunikacji - czyli stosowanie pzrerzutni, Ale to scricte techniczna rozmowa, a wiersz na tak. a co ?
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



oj witam, i zapraszam ponownie, bo to chyba pierwszy raz u mnie :)
dzięki za komentarz, wiersz może być różnie rozumiany, starałam
się dać dużo przestrzeni do interpretacji

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
    • Ludzie i budynki, konstrukcje techniczne; Leśnej dziczy zapędy; odruchy mechaniczne     płacze i krzyki;     nawyki behawioralne  Wojny, tchórze, złoczyńcy - Chemiczne leki oralne.   Głazy i oazy, pośrodku pustyni Zdobione witraże; halucynogenne fazy. Fachowcy, stolarze, wybryki     młodzieńcze; beztroskie zabawy   Dźwięki muzyki; Odgłosy sławy. Bomby, napady, wroga zawiści     pokoje kontrakty, rozmowy   Czyny chwalebne i akty nienawiści.   Obce kultury, lokalne stroje Podróże i wyloty; pieniężne machloje Puste ulice, przedmieścia warszawskie   Wiersze i Poezje; dzieła wybitne     trwałość, chaos, niepokój – Pochwały zaszczytne   Śmierci, zabójstwa, szpitalne zgony Szydercy, biurokraci i —     kościelne dzwony.   Wszystko było mi obce – bo Nic nie znaczyło. Wnoszę więc swe zapytanie,     Boś ile warci są „My”?         W oparciu o wiersz Rafała Wojaczka „W śmiertelnej potrzebie" Wraz z pokorną dedykacją do autora.
    • śliskie zmurszałe skały, w srebrnej trwając skali, powinnością zmęczone, brudne tkwią w oddali   woda między nimi śliska, zimna, nie mokra, płynie chytrze, wciąż wspomina każda przebyta,   te stopnie nierówno choć chwalą carpe diem ostatni po ostatnim, brzmi nullus dies est
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze to ujęłaś... bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Również dziękuję ;)   I pozdrawiam       Można tak powiedzieć :) Dzięki za wizytę.   Pozdrawiam :)       Też się nad tym zastanawiałem, ale miał wnieść dodatkową wartość. I teraz nie wiem czy działa... ale na razie go zostawiam :) Dzięki za uwagę.  Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka świat do góry biegunami...;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...