M._Krzywak Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Zadrżała potęga Niebian, Szatan mieczem płonącym Nakreślił znak na szerokim nieboskłonie czasu Zbladł Pan, strach rozrzucił śnieżne skrzydła po polu Dumy straszliwej, śmierci i gniewu wyższego niż On Skąd wrony, żmije i nimfy przepiękne tutaj są Jezus za krzyż obrażony został pod baldachimem A tylko On miłością nienawiść mógł spiąć O, Starcze, który idziesz ze śpiewem swym przez pustkę O, ślepcze, co widziałeś ten lot jedynej z gwiazd Drogą przez las idziesz, Twe okrwawione, święte stopy Znaczą ścieżynę wśród legowisk wilków tych złych, Podnieść to ciało miłością zranione i przeklęte Sławę na wieki zapomnianą, ten miecz krwią białą Synów i braci jego zbroczony, nie widzisz tego, zmęczony Szatan uderzył i starły się siły, zmieszały i ranne Jedna potęga, druga upadkiem, strącone ciała Jak grad raniły Matkę tą, Ziemię, Gaje, Tyfona karmicielkę Jezus wstał, nim czas przyjdzie na niego, za topór chwycił I wbiegł w walczących i straszliwie ciął, Aszamel padł Belzebub naprzeciwko ruszył Furię wstrzymać nagłą, Nim oddech wziął, jak wdech wbiło się ostrze do płuc Azazel wstał, jak równy z równym, lecz Gabriel go starł Ostrze przecięło diabelską twarz na pół i prysło Czarcie wnętrzności zapłodniły ziemską równinę A Anioł żaden nie upadał, kruszały zastępy legionów Posępny Lucyfer powoli się cofał, czując zwycięstwo Tych czystych postaci, od których miecz odskakuje w bok Przeklął sam siebie, jakże tak można odchodzić? Pozbieraj Starcze te części istnienia przeszłości Ten smak pradawnych, zimnych, oszronionych jagód Ciąży tu jeszcze klątwa niedoszłego Pogromcy Znać szponów ślad, męki buntu, co został sam Kres znać upadku, przeciwstawienia się stałości Lodowatej wody zalewającej płomień wieczny By z sykiem opaść i zostać tam…
Letnia sukienka Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 myslała że to o mnie , hehe :) a juz ci panie Krzywak mnie brakowało tutaj a pan o demonach od razu ;)))) całuski
M._Krzywak Opublikowano 29 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dopadły mnie ostatnio :) I ja sie kłaniam
Alicja Najdowska Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Podoba mi się ten wiersz... coś w nim jest, czego nie moge opisać... pozdrówka :*
mikołaj chrobochek Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 prawie jak anhelli. a seryjnie to nie chce mi się tego czytać, ale pewnie dobre. pozdro:)
M._Krzywak Opublikowano 29 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za tą opinie stawiam bdb - szczera do bólu :) Alicjo - dzięki
Ewa_Kos Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 O matko, ale się rozpisałeś; dobrze,że z sensem. Dużo czytania, ale dobrego czytania i to na dodać (+) tak się mówiło na matematyce za moich lat szkolnych. Wtedy o plusach nikt nie mówił.Pozdrawiam Cię z wiosną. Podoba się. Temat b. ciekawy. EK
Eugen De Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Michale - jakies archiaczne tematy? Zabrakło jeszcze kotła ze smołą piekielną i smażenia grzeszników? Napisałeś coś dla wyobraźni przaśnej - mogłeś walkę tych aniołów ująć w jakiejś konwencji dzisiejszej wiedzy o kosmosie, świecie... Jak na baśń, to może i tak, ale za kótkie. Pozdrawiam.
_Mglisty_ Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 zwięźle...nie urzekł mnie pański wiersz. Choć tak tragicznie nie jest... Pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 zaiste demon dopadł pióro Pana Krzywaka i uprozaicznił formę, wyszła powiastka taka o niekończącej się waśni dobra i zła lecz sen zmożył gdy nadeszła puenta jutro do-czytam, i do-pisze cośniecoś
M._Krzywak Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Podziekował - no tak wyszło, urzekac nikogo nie chciałem - a nawet mam świadomośc, że może byc nudny. ale ostatnio byłem chyba zbyt wesoły :) Pozdrawiam.
Gość Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 jak dla mnie zdecydowanie za dlugi. dotrwalam ale nie drgnelo we mnie. pozdrawiam.
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 dziś na świerzo powiem że trochę tego wszystkiego za wiele, "Matkę tą, Ziemię, Gaje, Tyfona karmicielkę" nie wiem czy to specjalnie ale takie wyliczanie zapycha tylko miejsce choć teraz mam wrażenie że już kiedyś ten wiersz czytałem, może to była świętej pamięci TAWERNA albo tutaj gdzieś kiedyś w warsztacie ogólnie ciekawy styl alee taki trochę jakby nie w modzie(-: pozdrawiam
stanislawa zak Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 michel, miałam zamiar- po kazaniu rekolekcyjnym napisać też o demonach zła, ale jakos przeszło mi miało to być na wesoło o lu-cyferkach pozdrawiam ciepło
Jimmy_Jordan Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Gniew Jezusa... kto by pomyślał, że cię na taką opowieść weźmie. Trafiasz w sedno, może to wpływ rekolekcji? Nie wiem, wiem natomiast, że lekko mi się to czytało, chociaż treść ciężka i zakrawa na herezje prawie (Jezus obrażony za krzyż). Dla mnie to najlepsza pozycja od czsu gdy zacząłem czytać twoje wiersze. Tzn. inne, o których mówiłem, że są dobre były dobre, ale inaczej niż ten. Pozdrawiam
Oscar Dziki Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Nim przeczytalem komenty, ludzilem się, że to jakiś żarcik. Nie bede się rozplywal, jak tematyka jest moim zdaniem durna, bo to zdaje się kwestia gustu... Chryste! Popłakałem się ze śmiechu. 1. To nie jest poezja. To jest epika. Mamy świat przedstawiony, narratora. Nie wiem czemu to jest zwersyfikowane. 2. Gaja? to chyba z jakiejs innej mitologii. ja sie na tym nie znam, ale w ogole chyba niezle namieszales w osobach wystepujacych. 3. "Azazel wstał, jak równy z równym" - czekaj, ja teraz siedze, a ty mi wytlumacz jak mam wstac, by wstac jak równy wstaje z równym. 4. Przekomiczne słownictwo. Infantylna, niekonsekwentna archaizacja tekstu. 5. miecz odskakujący w bok od czystych postaci - tutaj sie przewrocilem. 6. przecinki po O!? 7. Nieuzasadnione wielkie litery (np. niedoszly Pogromca) 8. zdania wielokrotnie złożone..:/ 9. Szukanie jakis popierdolonych synonimów Szatana. 10. roooooooooozlllaaaaaazłość. 11. Przeklął sam siebie, jakże tak można odchodzić? - a coz to byla za klatwa? 12. lodowata woda? czyli lód? 13. moglbym pisac i pisac i pisac. nie wiem co jest w tym wszystkim najgorsze. boze! cos ty popelnil? kanon grafomanii. 14. najwazniejsze: nie rob tego wiecej, bo dostane przepukliny
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się