M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Sto wyraźnych twarzy, mim w okno wklejony przeklnij mnie na przyszłość, o niezwyciężony Popiel już pożarty, ot, to stare dzieje Mistrz pewnie uwierzył,a Faust się śmieje… A my, przyjaciele – na wino gdzieś wstąpmy mówiąc tak po prostu – do dna go wytrąbmy moment, nie tym torem, po co wielkich mieszać jak już być przy winku, to nie czas rozgrzeszać. To już z dawien dawna treść z elegii płynie z sielskości – anielskości Anakreont słynie rzeczka, nimfy, Sylen i reszta gawiedzi chodźmy, bracia moi, w domu się zasiedzi… Mim w okno wklejony, jak w usta pacierze na pohybel draniom, drani się nie bierze a win waszych z krwią wiele dziś przelanych i tak to się żegna frajerów przegranych…
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Nareszcie weekendowe wezwanie. Myślę, że 4 wers bedzie lepszy rytmicznie, jak za "a Faust z was się śmieje", dasz "Faust z was się smieje", albo "a Faust się smieje". Pozdrawiam. Stefan.
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poprawiłem, jak gryzie, to niech przestanie :) No, ale winko zawsze jest dobre... Dzięki i pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 było na wódkę, teraz na wino, nie chciałbym się mądrzyć, ale za dużo tych rymów częstochowskich, mimo wszystko temat popieram z ukłonikiem i pozdrówką MN
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miało byc płynnie, a że rymy - no cóż, od czasu do czasu... Mam nadzieje, że aż tak strasznie to nie gryzie... Dzięki i pozdrawiam. a zresztą ja tylko gościnnie tutaj :)
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miało byc płynnie, a że rymy - no cóż, od czasu do czasu... Mam nadzieje, że aż tak strasznie to nie gryzie... Dzięki i pozdrawiam. a zresztą ja tylko gościnnie tutaj :) no nie - ja nie mam zamiaru gryźć ani wiersz też - tylko takie coś tam zauważyłem - zrymowałeś czasownik z czasownikiem a dalej rzeczownik z rzeczownikiem, a gdyby tak na przemian lub jeszcze lepiej zatańcować, z ukłonikiem i pozdrówką MN
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w starociach w D, ktore teraz tak delikatnie odkurzam - i raz na jakis czas wrzucam do Z. Czyli bezczelnie sam siebie awansuje, ale tyle ostatnio plotą o tym, że tutaj na forum nienawidzą rymowania, więc postanowiłem pzrypomniec ten najprostszy mój rymowaniec. Taka historia moja :)
Roman Bezet Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Straszne: rytm badziewiasty (transakcentacje - jak w polskich piosenkach pop-owych ;), rymy - pożal się Boże (w Częstochowie ;), treść - jest tu jakaś treść? żepochwala? Ten "mim" wygląda tu jak ucho zza krzaka - na serio: to nie to. dyg b
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hm, mogłem sie spodziewac kontrataku - działam tutaj jak płachta na byka, hehehehe. Zaczne sklejac samoloty od jutra :)
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bez przecinka (chyba) yyyy a rymy, cóż, sam Pan wie... (nie chcę za dużo pisać, bo znów się Pan uczepi, że się czepiam Pana komentarzy, ale wiersze z takimi rymami "jedzie Pan z góry na dół" [czyli że ma Pan tendencję do nazywania takich wierszy gniotami]) Pozdrawiam i dalej będe nazywał takie wiersze gniotami :) ale prosze się nie martwic - wiem, co czynie,o ja nieszczęsny...
le_mal Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w starociach w D, ktore teraz tak delikatnie odkurzam - i raz na jakis czas wrzucam do Z. Czyli bezczelnie sam siebie awansuje, ale tyle ostatnio plotą o tym, że tutaj na forum nienawidzą rymowania, więc postanowiłem pzrypomniec ten najprostszy mój rymowaniec. Taka historia moja :) A jednak utkwił w pamięci z dawnych czasów. pozdrawiam serdecznie:)
Dariusz Sokołowski Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Ogólnie to stoi. Przesadziłeś z rymami. Rozumja zabiegi "częste", ale niektóre można "pochować". Niedopracowany. Pomysł czuć. Fajnie brzmią Ci "wielcy" pijaccy kompani. Uśmiechem żegnam szystkich "pijących" świadomie.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miało byc płynnie, a że rymy - no cóż, od czasu do czasu... Mam nadzieje, że aż tak strasznie to nie gryzie... Dzięki i pozdrawiam. a zresztą ja tylko gościnnie tutaj :) no nie - ja nie mam zamiaru gryźć ani wiersz też - tylko takie coś tam zauważyłem - zrymowałeś czasownik z czasownikiem a dalej rzeczownik z rzeczownikiem, a gdyby tak na przemian lub jeszcze lepiej zatańcować, z ukłonikiem i pozdrówką MN Jakże to, o winie bez rymów? To jak to zaśpiewamy?
Jacek_Suchowicz Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Dzisiaj wszystko można wyśpiewać, Na piosenkę każde dobre są słowa. W wierszu rym dokładny – jak trzeba. Proponuję po bełcie – rapować.
Jimmy_Jordan Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Żeby nikomu smaku nie popsuć powiem o tym co jest cool, a cool jest tematyka. WINO MARKI WINO PIJMY BRACIA!! Pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Darku - zgłoskowo trochę kuleje to fakt... Ale spokojnie, mam świadomośc że to nie arcydzieło, a tylko wiersz. Jacku - rymy dokładne - dokładnie :) Dzieki i pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 24 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Tytuł to hasło zawsze na czasie; ale wiersz pisany był już po winie, a nawet po kąpieli w winie, bo słuchać nawet poetycką czkawkę; ale tytuł - mobilizuje, i wskazuje właściwy kierunek, przesłanie i cel, który koniecznie trzeba realizować ze skutkiem natychmiastowym choćby siłami administracyjnymi czy nadprzyrodzonymi; nawet gdyby horyzont okazał się po osiągnięciu celu niższy niż wysokość taboretu szewca; :))) J.S.
M._Krzywak Opublikowano 25 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 No, panowie... i panie Wrzuciłem ten wierszyczek - ponieważ Z schodzi na psy i to coś ( chocby hobbiści tupali nóżkami) jest o tyle prostsze - co lepsze niż 70 procent wierszyczkówn innych- tutaj. Impulsem wysłania tego do działu znakomitaści literckich(i tutaj czkawka) był wierszyczek o jakims wydłużonym ryjku stworzonka na łagodnej materii. O ile będzie tak dalej trwało - moje własne wypociny tego typu będe wklejał tutaj, a te wiersze bardziej poważniejsze, do D-gdzie poziom jest żenująco wysoki. Zatem niech sie ktos ocknie wreszcie...
ewa birk Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 i nie w drodze rewanżu, chciałam tylko zobaczyc jak Tobie udaje się obejść schematy, o których wspomniałeś pod moim wierszem i powiem szczerze, że mi dech zaparło ... niestety - oryginalności nie widzę żadnej czekam na te jak sam obiecujesz kusząco na te wiersze cytuję - bardziej poważniejsze, do D-gdzie poziom jest żenująco wysoki. ))) co najlepsze ewa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się