ewa birk Opublikowano 22 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2006 promienie słońca jak zreczne narzedzia chirurgiczne rozprawią się, przetną grubą skórę lodu wstrzymam oddech, odepnę guziki - zanim drzewa zaczną gadać , zrobi się intymnie i bedzie mi brakowalo ciebie - złota rybko za trzy złote w foliowej torbie może się spełni - pogawędzimy o muzyce, która na tej wyspie jak z porysowanego kompaktu, coś zakwitnie na balkonach a o młodych krótko, statystycznie ponad trzydzieści kilka wiosen przed nimi - o nas? - wrośliśmy w siebie za cicho kalecząc wiele wieczorów, teraz spróbujemy dotykać się uważniej w szeleście opadającego tynku otwierać okna na wszystko
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2006 Pochwałe dojrzałości odczytuję z zaciekawieniem. Pozdrawiam. Stefan.
Jimmy_Jordan Opublikowano 23 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta pochwała to opoka wiersza jest. Z perspektywy doświadczeń miłość smakuje wynioślej. Ładne piękne i wogle. Tylko mi osobiście te narzędzia chirurgiczne przeszkadzają. Może jakisik lęk z przeszłości, ale to już z histori o lalkach...
Jimmy_Jordan Opublikowano 23 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta pochwała to opoka wiersza jest. Z perspektywy doświadczeń miłość smakuje wynioślej. Ładne piękne i wogle. Tylko mi osobiście te narzędzia chirurgiczne przeszkadzają. Może jakisik lęk z przeszłości, ale to już z histori o lalkach...
ewa birk Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 bardzo się cieszę , że wiersz nie został przez Państwa pominięty ... dziękuję ))) co najlepsze ewa
jacek_sojan Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 "spacer z mężami"? - pani Afganka? :))) " wrośliśmy w siebie za cicho kalecząc wiele wieczorów, teraz spróbujemy dotykać się uważniej w szeleście opadającego tynku otwierać okna na wszystko" w powyższym znajduję TO - poezję, którą tu, powoli dozowaną ze strofy na strofę, z wersu na wers, wykrystalizowało w czystą lirykę; piękne; J.S.
ewa birk Opublikowano 25 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 jacek sojan "spacer z mężami"? - pani Afganka? :))) dzięki za komentarz nie, nie jestem afganką, ani żadną panią / mam na imię ewa a z mężami to trochę przewrotnie - jestem po raz czwarty zamężna ... ))) co najlepsze ewa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się