jacek_sojan Opublikowano 21 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 złota jesień hotelowa złote liczy na pół litra Jaś z Małgosią liżą znaczki bociek w bajce wiedźma chytra wciąż podbija cenę jabłek płyt słuchają stare panny - żeby choć z kataryniarzem w złoty pierścień nadal wierzą już nie w szczęście w mlecznym barze syn ulicy wiersz układa chodził kiedyś kataryniarz kapelusz nosił za nim pies z podwórek gdzie ludzki sie ukrywał los oboje podnosili wzrok do nieba skąd obok gwiazd upadał grosz bez kapelusza się obejdę sam jestem sobie wiernym psem a katarynką - serce moje i choć mym groszem słowa dźwięk dłoń deszcz mi tylko ofiarował przy wielkiej ścianie twego domu z muzyką taką w deszczu stoję aż się otworzy okien rząd i w niebie ujrzę twój psi wzrok a z deszczu twoją łzę wyłowię
stanislawa zak Opublikowano 21 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 Jacku 2 zwrotka wypadła mi z rytmu, nie wiem , czy tak ma Być? przypomina piosenkę o kataryniarzu co to nosił złote pierścionki na szczęście, Jacku! skomlesz o miłość?i myślisz że ona sie wzruszy?( ostatnia zwrotka naj.) pozdrawiam ciepło
jacek_sojan Opublikowano 21 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 Stasiu - peel /!/ prosi o hojność i miłosierdzie /w tej strofie, co wypadła z rytmu, również wypadła i przepadła ostatecznie miłość: "w złoty pierścień nadal wierzą już nie w szczęście" /; :) J.S. pozdrawiam naj. równie gorąco!
stanislawa zak Opublikowano 21 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 czyli odczytałam dobrze, bo wiesz, często nie wiem czy dobrze kumam, he he jeszcze raz pozdra.
jacek_sojan Opublikowano 21 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 dzie wuszko na obu łopatkach; napisałem: "i w niebie ujrzę twój psi wzrok" /!/ - w niebie, bo to jest piosenka-modlitwa, a peel kataryniarz czując się "jak pies" /"sam jestem sobie wiernym psem"/ jedyne wsparcie czuje we "wzroku nieba"; tak, to jest sentymentalne, ale czy to kłóci się z peelem-kataryniarzem? :) J.S.
Alicja_Wysocka Opublikowano 21 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 Jacku, "kropla draży skałę nie siłą, tylko ustawicznym kapaniem" Kataryniarz powtarzaniem. Psi wzrok, tak samo jak psia wierność, urzeka mnie. Lulaj słodko, dobranocka :)
jacek_sojan Opublikowano 21 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2006 Alicjo,; lulaj! :)) J.S.
Ewa_Kos Opublikowano 22 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2006 Oj ten kataryniarz to chyba w podstawówce byłam jak o nim S.Przybylska śpiewała...Wycieczka w przeszłość zawsze coś przypomni.Dzięki za wrażeniai pozdrawiam serdecznie. EK
Espena_Sway Opublikowano 22 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2006 taki przyjemny i lekki ten wiersz - zupełnie wiosenny. choć zakończenie niezbythappyendowe - plusik pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Dariusz Sokołowski Opublikowano 22 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2006 Oj przyjemny nie jest ten wierszyk. Jakiś taki zjadliwy. Choć figurzy się na senty-mięt. Fajny. Fajny. Pomimo formy nietrafionej.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się