Vera_Ikon Opublikowano 18 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2006 na podświadomość nie ma mocnych. próbowałam oszukiwać się tyle razy. nie wiem czy jestem szczera stojąc przed lustrem z zawiedzionymi snami. jeszcze niewybudzona. od samego wstania lewą nogą udaję, że kolejny dzień nie jest skalany czekaniem. jeszcze niepewna czy mam prawo do buntu. a przecież po tygodniach żalu czas będzie musiał się odrodzić. już zatoczyłam swoje koło. w przerwie między kryminałem a nostalgią wbiłam ostre słowo w samo sedno nieba. uzewnętrzniło się zachodem słońca i zmierzchem dobrych dni. kiedy nie chce się więcej być silnym, wpada do głowy błyskotliwa myśl, że życie jest jedno. i krótkie. i głupie. niech więc przynajmniej znów będzie moje. [16.03.2006.]
jacek_sojan Opublikowano 19 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Weroniko - a nie lepiej zacząć od: "nie ma mocnych"? /precz z terminologią typu "podświadomość" bo to nie z poezji, a podręcznika psychologii/; - "od samego wstania" - to niedobre; nie lepiej: "wstałam lewą nogą, udaję..." /? -"uzewnętrzniło się" - fatalne, czy nie lepiej:"pojawiło się" /? - "bo kiedy nie chce" - bez "bo" /nie chce się być silnym?!? - dziwne i mało wiarygodne/; to propozycja do rozpatrzenia, a wiersz ciekawy; J.S.
Vera_Ikon Opublikowano 19 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Pomyślę, pomyślę, dzięki za korekty. ...ale "podswiadomość" pewnie zostanie. Noo, czasem Freud zostaje w głowie, razem z rzeczywistością marzeń sennych. pozdr
jacek_sojan Opublikowano 19 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 nie wiem, czy na Twoim miejscu nie wolałbym Freuda w łóżku, niż w głowie; ale kobietom tak trudno dogodzić... :):):) J.S.
Vera_Ikon Opublikowano 19 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 W łóżku? Myślę, że był egoistą. A co do głowy - przynajmniej bywał zabawny. Eee, wcale nie tak trudno... ;) pozdr
M._Krzywak Opublikowano 19 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Jacek poprawił co było do poprawienia, zatem mozna spokojnie postawic notę - + db. :) Przeczytałem z przyjemnością, mimo wszystko. Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 19 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trza się starać, jak Vera, wtedy wychodzi dobrze. Pozdrawiam. Stefan.
Vera_Ikon Opublikowano 19 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Panowie, mówicie, że zamiast uzewnętrzniło powinno być np pojawiło się, ale jak? To nie ma sensu. Bo nie TO niebo pojawia sie zachodem słońca, tylko NA TYM niebie pojawia się zachód słońca, czerwień, jak krew, rozumiecie? Pojawiło się nie pasuje. Dalej zmiana formy też pociągnie za sobą zmianę treśći: od samego wstania lewą nogą udaję LEWĄ NOGĄ UDAJĘ. Chcece zabrać mi dwuznaczności? :( Nieee... pozdr serdecznie Weronika
Espena_Sway Opublikowano 19 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Weroniko, widzę pozytywne poprawy od warsztatowej wersji. plusję już wtedy mi się podobało pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Vera_Ikon Opublikowano 19 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Izuś, cieszę się, że wpadłaś. Dzięki za miłe słowo. Twoje dla mnie zawsze ważne. Twoje czytanie też mi odpowiada :) Espeno, uszczknęłam nieco z Twoich rad. Pomogłaś i za to dziękuję. pozdr serdecznie Weronika
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się