Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Daj matko na drogę do chleba
wiersz Polską pisany dzieciom.
Niechaj na piersi go noszą
co dnia, który ojczyznę wykrwawia.

Daj matko chleb obłożony słowem
dla pamięci. Mieczem i kajdan brzękiem
wyrwali ci dziecię. Gotując mu tor życia
jeszcze przed twoim narodzeniem.

Daj matko na drogę do chleba
słowo prawdy o Polsce i o tych
co ją grabili, by ze świadomością
zmywał naczynia nad Tamizy brzegiem.


Noe-Gd Gdańsk 15.03.2006/13.58/ [email protected]

Opublikowano

nie mój ton nie mój swiat - męzy to, to raz, a dwa:

Daj matko na drogę do chleba - mam chleb w domu, a wszakżem Polak
wiersz Polską pisany dzieciom. - jak Polską ?
Niechaj na piersi go noszą - każesz wyrzynac na piersiach dzieciom litery ?
co dnia, który ojczyznę wykrwawia. - bezsens

Daj matko chleb obłożony słowem - to już było
dla pamięci. Mieczem i kajdan brzękiem - zabory minęły
wyrwali ci dziecię. Gotując mu tor życia - znowu te dzieci
jeszcze przed twoim narodzeniem. - na razie becikowe dali

Daj matko na drogę do chleba - było
słowo prawdy o Polsce i o tych
co ją grabili, by ze świadomością
zmywał naczynia nad Tamizy brzegiem. - a Polacy nigdy nie rabowali

Noe - ten tekst jest jakąś pomyłką. Robisz z narodu matołów. Nie.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Moj koment byl do wiersza, nie do Ciebie, to po pierwsze.
Po drugie, dowiedz sie, Mikolaju, co znaczy okreslenie "tendencyjna".
Odniosilem sie do wszystkich, badz prawie wszystkich, Twoich komentarzy.
A "Elegie o chlopcu polski" to chyba kazdy czytal:) Chyba, ze robiles sobie w podstawowce wagary, chlopczyku.

bye bye

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a Zaolzie Cieszyńskie ? Zresztą nad Tamize nikt jeździc nie każe.
a zresztą nie wiem, zdaje się, że podpadnę Noe, ale trudno. to jest chybiony tekst.
Z godności nie da się ograbic-albo sie ja ma, albo nie.
Opublikowano

Noe po prostu jeszcze nie doszedł do:

A wiosną niech wiosnę, nie Polskę, zobaczę

:D

Noe, ja nie wiem, czy ty wiesz, ale zabory juz się naprawdę skończyły. I jeśli nadal w kimś trzyma się tak mocno nacjonalizm i ksenofobia, to nie jest on ozdobą narodu, tylko jego zakałą.

Opublikowano

panie Sceptic ma pan rację zabory się skończyły ale niech się pan wybierze do okulisty
skoro nie widzi pan jak Polska nadal jest rozkradana jak to się mówi ładnie przez panów w białych konierzykach ale cóż jak ktoś nie stara się zrozumieć samej intencji autora to takie bzdury wypisuje tak naprawdę ciągle się powtarzając przy każdym negatywnym komentarzu chyba że jest to celowe przy nazwiskach nie należących do ''Klubu''
czy nie może pan napisać po prostu Noe wiersz jest do dupy czy coś w tym stylu!!!


pozdrawiam

Opublikowano

w wierszu zwracam do rodziców by wpoili dzieciom swoim pewną wiedzę - 123 lata zaborów ,zaraz potem wojna z Rosją ,21 lat niepodległości i 2 wojna ,okupacja ,potem sowietyzacja. sprzedanie Polski w Jałcie. przedtem eksploatacja w zaborach ,powstania , ojcowie gineli albo na sybir ,matki same dzieci chowały , rozpijanie chłopów to nie bajka też. to tak po krótce. = dzisiejszy stan ekonomiczny kraju ,ale nie tylko ,bo i stan świadomości.
Dzisiaj mówią np. że polak to pijak i złodziej itp. ale to nasi sąsiedzi i sojusznicy do tego się przyczynili przez wieki ,i choć zaborów już nie ma jak zauważył głąb sceptic ,jednakże ich owoce zbieramy do dzisiaj. dlatego już przed urodzeniem matki , przyszykowano los jej dzieciom.
mr.Krzywak - na piersi ,nie znaczy wyciąć zyletką ,słyszał pan np. o żydowskich filakteriach? ,ale to na boku ,mi chodziło o to by mieli na piersi - na sercu ,czyli znowu prznosnia. - oni mają pamiętać naukę rodziców ,mieć ją na sercu - na piersiach.

widząc jak pop kultura miażdży ludzkie wartości łapię się za głowę... ludzie ! demolowali wam dom i są tego skutki! - tak trudno to pojąć?!

Opublikowano

piotrze mały:

pierdolisz komunały. Polska jest rozkradana - jasne. A przez kogo? Przez Żydów i przez Masonów oczywiście! Widziałęś kiedyś, jak jakiś Żyd coś z polski kradnie? Tak? To trzeba było zgłosić na policję!
Tekst jest płytki i tak prosty w interpretacji, że nie będę się rozwodził nad zarzutem, że go nie zrozumiałem. Intencje autora są dla mnie po prostu zbyt płaskie, bym się do nich jakkolwiek ustosunkowywał.
Widziałeś tu jakiś klub? Bo ja nic o tym nie wiem. Ale pewnie tak - tu rządzi układ, zresztą jak wszędzie. Kaczyńscy byliby dumni.
Naprawdę, dobrze ci radzę - przestań słuchać radia maryja i małomiasteczkowych konserwatystów. Bo do ciebie - w kwestii polityki - dociera tylko populistyczne "precz ze złodziejami" czy "balcerowicz musi odejść", a nie odróżniasz pewnie komunistów od socjaldemokratów i liberałów od konserwatystów :/

Noe:

jestem gotów sie założyć, że historię polski znam nie gorzej od ciebie. Jako człowiek pretendujący do miana inteligentnego powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że takie "wiersze" - martyrologiczno-nacjonalistyczne - naród polski jedynie pogłębiają w ksenofobii. Co z tego, ze mamy dumną historię, co z tego, że zabory - jak dzisiaj zaborów już nie ma, a historię trzeba tworzyć? Słabość ekonomiczna kraju mówisz - a może jakieś liczby? Myślisz, że takie wiersze cokolwiek poprawią? Prócz tego, że umocnią naród w postawie ksenofobicznej?
A sprawcą słabosci ekonomicznej - prócz zaborców i Żydów - jest według ciebie pewnie Balcerowicz? Naprawdę - radzę przestać czytać tylko Tygodnik Powszechny, a wziąć się za Platona, Arystotelesa, Hobbesa, Locke'a, Monteskiusza, Rousseau i Poppera. Ojciec Rydzyk to kiepski nauczyciel polityki.

Opublikowano

Mr.Sokołowski nigdy nie chcę tłumaczyć,ale ,gdy wciskają mi sprawy nie moje a własne ciasne umysły ,nie wytrzymuję i palcem wskazuję.-ale boleję nad tym i nie będę tłumaczył ,niech sobie potomni tłumaczą co chcą.

Opublikowano

Sceptic mozna darować lecz zapomnieć nie mozna. poza tym pustemu źle się zyje - sam uwierzy ,że jest z gorszej rasy. trzeba mieć korzenie. tygodnik powszechny i Ryudzyka pozostawiam tobie.misiu kolorowy od onanizmu...-wiersz.

Opublikowano

coś dla ducha:

Auld Lang Syne


Ostatni raz trębacz
dla ciebie gra
ostatnia z salw -
powietrze drga.

Nad kirem koni rżenie
z oddali wiatr niesie
i głuchy łomot ziemi
o trumny wieko stuka.

Młodością piach gryźć
zębami zdrowia bez skazy
Oddech w płucach mieć
by grudy ziemi odwalić.

Za to w dole leży trup
i zaraz piach go zabierze.
Słońca nie zobaczy ani
w morskiej nie popływa fali.

Wieńce i kwiatów stos nie odda
go nikomu. Ostatni trąbki głos
słyszy ucho twe mój przyjacielu:
Auld Lang Syne. Śpij w pokoju.

Noe-Gd Gdańsk15-03-06 21:30 [email protected]

Opublikowano

Płytkie i nie będziesz się nad nimi rozwodził to po jasną cholerę wogóle skomentowałeś ten wiersz czyżby to nie było właśnie ''rozwodzenie'' nad czymś co?
w dupie mam radio m... -czowieku ze skrzywieniem wielkomiejskim i twojego góru Tuska
w dupie mam zresztą całą politykę nie mam nic do Żydów ani do Masonów tacy sami ludzie jak my,sami się rozkradniemy mając tak wybitnych przedstawicieli narodu myślących tak jak pan niechcących widzieć problemu biedy tylko dbających o własną kieszeń-a co do polityki
to wskaż mi kolego skoro tak wybitnym politologiem jesteś kto w Polsce tak naprawdę jest komunistą socjaldemokratą liberałem czy też konserwatystą NIE TYLKO Z NAZWY.

Opublikowano

szanowny Piotrze Mały ,sceptic to kosmopolita , dla niego matka ,ojczyzna ,itp. sprawy to puste słowa ,a wręcz głupota utrudniająca zycie. szkoda nerwów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   24 czerwca 2023

       

        Przeżyłam. Myślałam, że umrę, ale przeżyłam. Gdyby mama nie trzymała mnie za rękę, byłabym pewna, że już jestem martwa.

        Kiedy ratownicy weszli do domu, wszystko wydawało się snem. Głosy się rozlewały. Z ledwością podnosiłam powieki. Czułam spalony szpinak, który gotowałam chwilę wcześniej. Pytali mnie, co brałam. Nie byłam w stanie im powiedzieć. Język mi spuchł, a ciało zesztywniało. Na noszach znosili mnie do karetki. To był trzeci raz, jak jechałam karetką, ale pierwszy na sygnałach.

        Na SORze odzyskałam mowę. 

        - Fenibut - powiedziałam lekarzom.

        Do tej pory mnie trochę bawi, że musiałam im tłumaczyć, co to jest. Znalazłam to gdzieś w internecie. Pisali, że to sowiecki lek uspokajający, neuroprzekaźnik receptorów GABA. Miał działać jak pregabalina. UWIELBIAM pregabalinę. To prawie jak alkohol, ale jest lepsza. Nie chodzi się po niej na skos i nie sepleni jak kaleka.  

        Chyba powinnam się przedstawić. Cześć, jestem Laura, a to jest mój dziennik. Mam dwadzieścia lat i jedyne osiągnięcie na moim koncie to wygranie konkursu recytatorskiego w pierwszej klasie liceum. Jestem ćpunką. Ale nie taką zwykłą, co bierze wszystko jak leci. Nie, ja lubię wiedzieć. O wszystkim, co biorę, czytam. Wiem, jak co działa, z czego jest zbudowane i jakie są konsekwencje ćpania tego. To ważna wiedza, gdyby coś poszło nie tak (wczoraj poszło k o s m i c z n i e źle). Szkoda, że nigdy nie byłam dobra z chemii. Tak to bym poszła na studia. Może w przyszłości stałabym się drugą Lori Arnold albo Walterem White’em. W sumie mogłabym iść na ASP, tyle że ciotki mi powtarzały, że po tym to tylko malowanie portretów na Krupówkach.

        Nie wiem, czy ktokolwiek poza mną przeczyta ten dziennik, ale jeśli tak - niech uczy się na moich błędach. Narkotyki to ścierwo, a ja zrozumiałam to za późno. Teraz leżę w psychiatryku i wątpię, że szybko mnie wypuszczą. 

        Zadomowiłam się na oddziale. Nie jest najgorzej. Pielęgniarki są miłe, uśmiechają się do mnie, kiedy przychodzę po papierosa. Nie możemy ich trzymać przy sobie, wydzielają nam po jednym co godzinę i to jest najbardziej przejebane. Jedzenie też mają dobre, nie to, co na innych oddziałach. Kiedy leżałam na nefrologii, dawali same pomyje.

        Miałam w planach przespać cały pobyt tutaj i obudzić się, gdy odejdą głody. Staram się nie myśleć o kreskach i blantach, ale one same do mnie przychodzą. I Dawid nie pomaga. Jeszcze trzy dni temu piliśmy razem wódkę, a teraz jest tu razem ze mną, bo pomieszał perazynę z alkoholem i fetą. Twierdzi, że ledwo go odratowali, ale ja wiem, że buja. Mógł co najwyżej dostać niewydolności wątroby. A zamknęli go, bo jest po prostu pieprznięty.

        Przed chwilą wołali na leki. Teraz papieros. Dają mi te same tabletki, co przepisał mi psychiatra, tylko dawkę zwiększyli. Przyjmuję to z ulgą, bo będzie się lepiej spało. 

        Kończy się pierwszy dzień mojej trzeźwości. To przerażające. Odkąd pamiętam, jestem na haju. Zawsze załatwię sobie pieniądze. Jeśli nie biorę od mamy, to daje mi babcia. Do tej pory nie wiedziały, na co wydaję. Żle, że się dowiedziały. Nie, nie mogę tak myśleć. Przecież chcę z tego wyjść. Kurwa, Laura, tak będzie dla ciebie lepiej, zrozum to wreszcie!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • RZEŹBIARZ SŁÓW   Słowa grube i nieociosane bez obrazu i jakieś bez fantazji, niebyłe, te, które się rodzą samotnie gdzieś nad ranem w głowie bezdomnego poety, są tylko gwiezdnym pyłem.   Dłutem pióra zryte bezlitośnie, z krwawych wiór się otrząsają powoli, czasem się wynurzają z zachwytem, innym razem ze wstydem gasną gdzieś w kącie powoli.   A rzeźbiarz rozhulany w swej samolubnej pasji, tnie tępo i układa niezrozumiałe wyrazy, nieważne czy ktoś je obudzi z ciepłem do życia, on rzeźbi piórem zbolałym, i serca delikatne parzy.   Wiór ściele się gęsto pod krytyki butem, czasem słowo sękiem grubym się ze strachem broni, on już nie dba o zbędne detale, o już wie, jaka myśl się na bieli kartki strachliwej wyłoni.   Nagle wrażliwość chwyta aroganta za serce, być może zmarnował z słów myśli surowe, już za późno gdy rylec pióra złamany bólem, już na karcie obraz oprawcy gotowy.   Bogdan Tęcza.
    • @Tectosmith szokować?  Chyba mnie przeceniasz  @Waldemar_Talar_Talar dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Amber bardzo dziękuję Bursztynku za czytanie @tie-break myślę że w czasach które opisuję postrzeganie miłości bliskości było nieco inne  Ludzie znacznie bardziej skupiała się na cielesności niż na emocjach  Dziękuję za tak fantastyczny komentarz  Bardzo mnie cieszy Twoja obecność pod moimi tekstami  Pozdrawiam serdecznie
    • @Tectosmith

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Moja opinia o wrzuconym wierszu nie jest pewnikiem, tylko wyłącznie moją subiektywną opinią. Jeśli masz inną, po prostu to napisz. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest naprawdę dobre - wskazujesz mnie jako osobę nie rozumiejącą tego, co napisałeś:      To napisałeś Ty i wiem (serio), że chodzi o to, że jesteś autorem książki i prawie tysiąca tekstów.      Autorce podoba się bardzo wiele i nie wnikam w jej gusta.      A niby dlaczego? Dlaczego mam nie kwestionować Twojego osądu? Dlaczego miałbym przyjmować Twoje słowa za pewnik?  Jak już napisałem - bycie autorem zobowiązuje do utrzymania spójności w przekazie. 
    • senne imaginacje jak szum zielonego morza i kłosy na dłoni...   ze wszystkich stron czuję puls i oddech   drżenie po zmroku duchy zjawy upiory uklękły oszronione pajęczyną próbują  zwrócić na siebie uwagę   za kilka sreber  rozłożona  na świeżym śniegu  przy ulicy świętej zziębniętej kurwy nędzy   radość  podzielona na wiele osób jak papierowe lampiony  przebija błękit nieba i szybko gaśnie   życie czasami lubi żarty  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...