Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niemam pojęcia czy ktokolwiek to chociaż skomentuje, wiersz, o ile można tą farse nazwać wierszem, jest całkowicie inny od moich poprzednich... bez rymów, bez niczego, pusty...

KURWA...
przepraszam za wyrażenie,
ale inne słowo mego bólu nie opisze,
wiedziałem że stąpam po kruchym lodzie,
ale nie sądziłem że się tak szybko załamie,
teraz pełen złości,
a nawet nienawiści,
nie moge wytrzymać,
umieram,
ma dość poprostu...
Nie myślę o śmierci,
marze o niej,
żadne słowa,
nie cofną tego co się stało,
niewiem co zrobić,
jestem zagubiony,
smutek, żal,
nienawiść, zagubienie,
czas odreagować,
kończe,
z cięzkim sercem
błądzę,
postaram sie uciec,
już uciekam...
żegnam...

mówcie co chcecie ja i tak wiem że to porażka ale wyraża w 100% moje uczucia...

Opublikowano

no dobra, wyrzuciłeś z siebie ból, ale skąd on się wziął? kiedy sobie uzmysłowisz, i opiszesz dlaczego , będzie lżej,a poza tym najpierw napisz na kartce, przeczytaj, podrzyj, jeszcze raz napisz, i wtedy na zimno zrób z tego poezję, mówię ci to daje lepsze rezultaty( z autopsji)
pozdrawiam ciepło!

Opublikowano

Dlaczego wystawiasz moją cierpliwośc na takie próby? ;) No please, przeczytaj to jeszcze raz.

Daj sobie spokój z tymi notkami na wstęp i zakończenie. Nie pisz takich rzeczy że wiesz że jest beznadziejny, kiepski itp. i że nie wiesz czy ktokolwiek nawet go skomentuje. Jak tak myślisz to nie umieszczaj tylko do szufladki. Ale raczej to jest taka próba wzbudzenia litości itp. Prowokacja tego by powiedzieć Ci "no daj spokój, przecież nie jest taki zły".

Po prostu -piszemy oddzielnie

Wielokropki są złe. Taka wyliczanka tu występuje, co w tym wypadku męczy. Istny atak przecinków. Tyle piszesz że nie wiadomo o co w końcu Ci chodzi.

A tak by dało się to łatwiej strawić:

KURWA...
przepraszam za wyrażenie
ale inne słowo mego bólu nie opisze
wiedziałem że stąpam po kruchym lodzie
lecz nie sądziłem że się tak szybko załamie

nie myślę o śmierci
marzę o niej

Opublikowano

no cóż, ja poprostu nieumiem pisac bez rymu, to wcale nie wychodzi, ehhh nie uzalam sie nad soba i nie chce wzbudzic litosci,

poprostu wedlug mnie ten "wiersz" od paczatku byl do dupy,
ale pomyslalem ze moze akurat stwierdzicie inaczej poniewaz to co ja uwazalem za dobre wy odbieraliscie inaczej,

@gaspar
dziekuje za szcerosc :]

@mary
rowniez :]

@stanislawo
poprostu nie chce pisac o wszystkim... nie chce wszystkiego do konca wyjasniac :]

@ALL
tak jak wy uwazam ze jest do dupy pzdr :P:P


@mikolaj
nikt ci nie kaze czytac, nikt ci nie kaze komentowac, prosby do innych uzytkownikow zalatwiaj na prv, a tak ogolnie to panu juz podziekujemy...

Opublikowano

nie wiem jak poradzic, bo generalnie sie nie da. Na pewno sedno tkwi w praktyce - czytanie, próby pisania - napisz tekst i posiedź nad nim np. z tydzień, można też wpisac pod jakis gotowy wzór - by po prostu miec jakąś tam podkładkę, Samo uczucie i chęc to szlachetny początek, ale dopiero początek- niestety, tych chęci jest tak wiele, że trzeba jednak pracowac. No, chyba żeby pisac tylko dla siebie, ale to bez sensu.
Pozdrawiam i powodzenia

Opublikowano

ja nie chce tego w zyciu publikowac ani nic, nie chce pisac dla publiki, dla ludzi,

chcialem porprostu sprawdzic jak reaguja na moja "poezje" inni

ale chyba jednak pozostalo mi tylko "do szuflady"

pzdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




ale zawsze trzeba pamietac, że ci inni mają własne zycie emocjonalne, nieraz o wiele bardziej skomplikowane niz dawana im poezja. Proste wzory są w podstawówce, a im dalej, tym stają sie cięższe. Minusem takich ogrów jest to, że szwendują sie tutaj inteligentni ludzie, którym po prostu takie 2 plus 2 nie wystarcza.
Opublikowano

poprostu nie czuję się bez rymu... :)

e tam geniuszy zawsze docenia sie po smierci :P:P jak nie wy to kto inny mnie doceni (oczywiscie joke :P)

hyhy :)


btw. niewiem co moge zrobic z takim napisanym juz wierszem, bo jak mam natchnienie to pisze wiersz przez okolo 5 min :] wiem co chce napisac a reszta jest samoistna...


pzdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No to może lepiej zacznij za takie uważańć, bo faktycznie publikujesz. A natura uwag wynika z tego, że Twój styl sugeruje (bardzo silnie) brak oczytania w poezji innej, niż miłosne pierdy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz.. za Bereniką.. taś myślę i na szczęście nie pali się już wszędzie.. uff.. jaka ulga. Pozdrawiam z kostką czekoladki.. to lepsze... :)
    • Dotykiem błękitu malujesz lazur nieba. Spojrzeniem pieścisz iskry wspólnych chwil. Oddechem kołyszesz do snu nasze pragnienia. Jak orły szybujemy daleko...hen... Za horyzontem nasza wyspa marzeń. Szczęśliwa przystań motyli barwnych snów. A uśmiech twój niewinny zamykam spiesznie w dłoni. W małej szkatułce wspomnień zachowam zapach róż.   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @bazyl_prost bardzo ładnie, na jagody nie mogę wybielam zęby aktualnie
    • @Jacek_Suchowicz... dziękuję za kolejną strofkę... :) dobre lodziki chętnie skosztuję wybiorę "dlaSię" całe wiadro........ ; ) a żagle z wnukiem na Mazurach już Was zapraszam na...  Kisajno     @Berenika97... ok. nie ma sprawy... :)   @Wiechu J. K.... cyt. Igraszki dzieci pod kołdrą. Piękne to były czasy dzieciństwa i również tamte kołdrowe. :)))                              Ano... były...:) ale są wspomnienia, niech pamięć działa..;)   Dziękuję Wam.. pozdrawiam.    
    • To bardzo nierówne elementy. Każdy jest inny, a jednak są powtarzalne. Jak z tego zbioru zbudować siebie? Całkiem nowa budowla ma stanowić kombinację przechodzonych to tu, to tam założeń, sprawdzonych tylko w określonych warunkach czyjegoś życia.   - Nie jest mi do twarzy w twoim kolorze włosów, dlaczego mam się do ciebie upodobnić.  Być może moja twarz nigdy się nie zmieni, na tyle żeby do niego pasować. Mogę chodzić zła, wytrącona z równowagi. Mogę w takiej odsłonie, nie rozumieć swojego okropnego samopoczucia. Nie moje to przecież!   To nie jest pojedynczy przypadek. Człowiek nie ma jak się z tego gąszczu przykładów wyrwać. Czasami czuje się tak, jakby w ogromnej szafie przechowywał gotowe do użycia w dowolnej chwili dnia lub nocy przykłady. Całe życie ma tym zagracone. Każda jedna propozycja zajmuje przestrzeń, niby małą, niby schowaną w kącie, a jednak.  Wszystko co wypróbowane, co zadziałało komuś, co nie zadziałało komuś, co może zadziała komuś innemu, leży na ekranie, leży w książkach, leży w sąsiadach, leży w autobusie, w skrzynce pocztowej, w rachunku, w i w. Nie wiadomo czy istnieje jakieś zachowanie, pogląd, jakaś myśl… której jeszcze nikt nie miał, jakiś element całkiem nowy, kształt jakiego nie wydedukowano, pozycja nie mieszcząca się w przykładach.   - Idę ulicą i spoglądam na ciebie, zastanawiam się czy ty też tak masz?  Czy przełączasz się wiele razy dziennie. Do kawy, do rozmowy, do snu… do wciąż nowych spostrzeżeń, zbudowanych ze skostniałych materiałów. Czy jesteś jak iskra przeskakująca pomiędzy ścieżkami?    Przykłady wciąż poruszają się w niedalekiej odległości, w różnych pozach, różnej zaznawszy dojrzałości czasowej, mruczą swoje autoreklamy, przypominają o swoim istnieniu. Wdzierają się coraz mniej brutalnie, bo i siły fizycznej człowiekowi ubywa, a nadal mimo wieku nie posiadł specjalistycznych narzędzi na złożenie w całość połamanych, nie swoich, a może i swoich planów. Ma niewiele, bo raptem śrubokręt płaski, transparentny klej i gips budowlany… miks do samoobrony, czyli przykład noszony z pokolenia na pokolenie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...