Pan_Fei Opublikowano 13 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 jeśli muszę w coś wierzyć wierzę w ludzi milcz w wiatr utulone spojrzenia żeglarzy moje niebo choruje na błękit bez drugiego dna
M._Krzywak Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Panie Fei - bez kadzenia - TAK Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Dla mnie dobre, co prawda, "wiara w ludzi" jest oklepana, mógłbyś te myśl piękną, jakoś oddac inaczej, może z innej kultury. Pozdrawiam.
stanislawa zak Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 mimo, iż wiara w ludzi jest oklepana, mało ją ma! uważam, że niektóre słowa nigdy nie są oklepane, po co silić sie na cos, co będzie nie zrozumiane, po co gmatwać motek, jak jest zwiniety, pozdrawiam ciepło
Pan_Fei Opublikowano 14 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 M., Ja również bez kadzenia- dzięki Stefano, Ostatnio (jak pewnie zauważyłeś) staram się przełamać własne przyzwyczajenia, m.in. ryzykując z tak oklepanymi sformułowaniami jak „wiara ludzi”. Czasem po prostu o tą prostotę, trywialność rzeczy mi chodzi, stąd też taka, a nie inna fraza.Stanisławo Miło, że doceniasz tą "przystępność"- czasem to właśnie pozorna banalność może okazać się najtrudniejszą do rozszyfrowania zagadką. Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze Pozdrawiam Fei
Oscar Dziki Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wydumany tekst strasznie. to subiektywne doznanie. obiektywnym jest to, ze caly wiersz jest wygloszeniem poglądu bez argumentacji. moze trafi do kogos, kto tez to tak widzi, ale dla innych takie bla bla.
Pan_Fei Opublikowano 14 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wydumany tekst strasznie. to subiektywne doznanie. obiektywnym jest to, ze caly wiersz jest wygloszeniem poglądu bez argumentacji. moze trafi do kogos, kto tez to tak widzi, ale dla innych takie bla bla. Dzięki za wizytę i uwagi. Ad1. Rozumiem, ale chyba nie o indywidualne poglądy w wierszu chodzi? Ad2. Co do tego pod wiatr, nie bardzo wiem jakim cudem może tak brzmieć, z mojej strony aliteracja była jak najbardziej celowa (zdaję sobie też sprawę, że ciężko się czyta) Ad3. Przyjąłem ;) Co do argumentacji, myślę, że czytelnik, który zechce, znajdzie ją sam, w sobie. Jeszcze raz dzięki za komentarz Pozdrawiam Fei
Julia Valentine Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 podoba mi się; jakoś tak trafia; ładny wiersz; trochę mi tylko nie gra to dno na końcu, odosobnione (jakoś nie mogę znaleźć dla tego faktu uzasadnienia); tak czy inaczej na plus pozdrawiam serdecznie
Oscar Dziki Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po dokłdnym przeanalizowaniu Twojej wypowiedzi, nabrałem podejrzeń, iż możesz być głęboko zakonspirowanym agentem WSI zamieszanym w działalność wywrotową na polu poezji. Myśle, że dla dobra sztuki należy powołać komisję \, która przeprowadzi śledztwo w tej sprawie.
Pan_Fei Opublikowano 14 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po dokłdnym przeanalizowaniu Twojej wypowiedzi, nabrałem podejrzeń, iż możesz być głęboko zakonspirowanym agentem WSI zamieszanym w działalność wywrotową na polu poezji. Myśle, że dla dobra sztuki należy powołać komisję \, która przeprowadzi śledztwo w tej sprawie. Julio Dzięki serdeczne, co do tego dna, jeśli zechcesz- wyjaśnię na privie Oscarze Pisząc wiersz miałem na myśli (co najmniej) trzy płaszczyzny odbioru. To, jaką wybierze sobie czytelnik miało zależeć od jego wrażliwości, własnych doświadczeń itp. itd. Myślę, że samemu pisząc wiersze zdajesz sobie sprawę, że w równym stopniu są one współtworzone przez piszącego, co czytelnika- to miałem na myśli, pisząc o „szukaniu argumentacji w sobie”. Ten tekst miał być impresją niemającą za zadanie sugerować żadnego rozwiązania/ antidotum na cierpienie, samotność, czy zło tego świata. Przyjmuję Twoją krytykę, rozumiem, że wiersz do Ciebie nie trafia, Twój sarkazm, po prostu przemilczę. Pozdrawiam Fei
Julia Valentine Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 chcę oczywiście, bo wiersz mi bliski, czy raczej jego treść (w penym sensie oczywiście :) - oj gubię się ostatnio) pozdrawiam serdecznie
jasiu zły Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po dokłdnym przeanalizowaniu Twojej wypowiedzi, nabrałem podejrzeń, iż możesz być głęboko zakonspirowanym agentem WSI zamieszanym w działalność wywrotową na polu poezji. Myśle, że dla dobra sztuki należy powołać komisję \, która przeprowadzi śledztwo w tej sprawie. Julio Dzięki serdeczne, co do tego dna, jeśli zechcesz- wyjaśnię na privie Oscarze Pisząc wiersz miałem na myśli (co najmniej) trzy płaszczyzny odbioru. To, jaką wybierze sobie czytelnik miało zależeć od jego wrażliwości, własnych doświadczeń itp. itd. Myślę, że samemu pisząc wiersze zdajesz sobie sprawę, że w równym stopniu są one współtworzone przez piszącego, co czytelnika- to miałem na myśli, pisząc o „szukaniu argumentacji w sobie”. Ten tekst miał być impresją niemającą za zadanie sugerować żadnego rozwiązania/ antidotum na cierpienie, samotność, czy zło tego świata. Przyjmuję Twoją krytykę, rozumiem, że wiersz do Ciebie nie trafia, Twój sarkazm, po prostu przemilczę. Pozdrawiam Fei Już klika razy widziałem to tłumaczenie, że czytelnik swoją interpretacją doepłnia dzieło. Co za demagogia. Może po prostu się uczciwie przyznać, że zabrakło warsztatu na zawarcie szerszych treści i teraz czarną robotę zwala się na czytelnika, argumentując, że jak sobie nie może dointerpretować to mało wrażliwy jest, albo mu brak wyobraźni? Bo takie stanowisko jest dość impertynenckie, nie sądzisz?
Pan_Fei Opublikowano 15 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Są różne rodzaje poezji, nie każdy ma ochotę silić się na naprawianie świata i podawanie czytelnikowi na tacy antidotum na całe zło (o ironio!) i cierpienie. Ten miał być impresją, impresją, którą można różnie zinterpretować, co ważne- zinterpretować na sposoby, których byłem świadom pisząc ten wiersz. Rozumiem, że tekst się nie podoba, ale nie sugeruj proszę, że wyzyskuję czytelnika, lecząc w ten sposób własne kompleksy. Pozdrawiam Fei
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 A Chińczycy mówią:"Nie wierz sobie, ufając blizniemu zakochanemu w blasku zgaszonych świec". Pozdrawiam. Stefan.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się