stanislawa zak Opublikowano 13 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 napiętymi strunami tak - nie do wytrzymania przedzierają się przez zagęszczenia zimnym aniołom szarpiąc skrzydła krzyki wydostały się poza niepokój słowa doprowadzone do ostateczności mijają spojrzeniami podgryzione gardła całuny śnieżne zamiast pocałunków ich życie - zmrożona jawa w życiu obchodzili się zimno
Smok Opublikowano 13 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 nawet te dusze i te miłości tak nie kłują oka bo ciekawie ujęte, ogólnie na tak. pozdrawiam
jasiu zły Opublikowano 13 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 Nie no, słabe. Tutaj jest to, co można nazwać delikatnym patosem - słowa i zroty o wzniosłym charakterze ze sfery niby erotycznej. "przedzierają się przez tysiące zimnych aniołów prosząc by nauczyły ich miłości" To mi się tandetne wydaje, nie można było jakoś prawdziwiej? "oddechy niewypowiedziane do końca" nie jestem pewien, ale to mi się wydaje znajome jak cholera i to z tego forum, może to twój patent, ale mam paskudne wrażenie, że już "niewypowiedziane oddechy" widziałem. Nie wspomnę już o tym, że oddechy są raczej z natury niewypowiedziane (trochę kabotyński środek artystyczny, ja przynajmniej nie widzę czemu miałby służyć). "pragnąc cieleśnie" znów coś znajomego. "całuny śnieżne okrywają ich dusze w zamrożonej jawie " no proszę!!! kukurydziane to jest przecież strasznie (dla tych co nie studiują anglistyki w Łodzi, "kukurydziane" tak wydumane i kiczowate, że aż dobre, jak np filmy w stylu "Evil Dead 8"). "zerwane struny nie mają rąk" coż za trafne spostrzeżenie, jak na to wpadłaś? ;) (żarcik taki, nie bierz do siebie). Oczywiście możesz powiedzieć, że ten wiersz to camp, ale jakoś nie zaznaczyłaś tego nigdzie, więc o ile nie zajarzyłem czegoś zawoalowanego po drodze gdzieś, to dla mnie to po prostu jest kiczowaty utwór. Pozdrawiam.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 13 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 Hm... tuż po przeczytaniu byłem trochę w szoku, ostatnio czytam raczej spokojne wiersze, bez słów typu: anioł, całun, dusza... a tutaj proszę. ale miło, że przypomniałaś mi o takich wyrazach :) bardziej serio - nie powala mnie, bez rewelacji, czytałem lepsze w tym stylu, ale trzyma poziom, jest dobrze. pozdrawiam /Arek
Ewa_Kos Opublikowano 13 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 Wiem o czym ten wiersz i muszę Ci napisać, że szkoda mi tych aniołów nawe nie wiesz jak bardzo. Dobrze,że tak o tym smutku napisałaś.Jest plus. Pozdrawiam ciepło. EK
Vera_Ikon Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Mi się podoba. Marudzić nie będę. Fakt, że nieco przestraszyły mnie te mocne słowa, ale nie jest z nimi tak źle. A jak ktoś zarzuci Ci kich to myślę, że to miły zarzut, bo kicz także jest prądem w sztuce ;P pozdr serdecznie Weronika PS Żurawiny? Ja też chcę! Uwielbiam do wszystkiego i ze wszystkim! Mam jeszcze słoik w szawce :P PS2 To pan J.Zły pewnie zna moje rodzeństwo :)
jasiu zły Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A po czym wnosisz?
M._Krzywak Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 tak z rezerwą podchodzę do tego - tysiące zimnych aniołów i ich dusze - hm... Pozdrawiam.
Miłka Maj Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Ja na tak zdecydowanie! Takiego mi dzisiaj trzeba było-życiowy do bólu-cholera, czemu te anioły później zamarzają? ps. Smok wpadł???/ło jeżu kolczasty!/ pozdr./V.
Krzysztof Wysocki Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 można powiedzieć, że zgrabna budowa tekstu, tylko niekiedy wdziera się różnorodność użytego materiału : zupełnie nie pasuje tutaj zwrot szepty wydostały się poza niepokój co nie znaczy, że 4 werset 1 zwrotki jest zły - jest bardzo, bardzo słowa pragną miłości ale już w 2 wersecie 2 zrotki te same słowa niczego nie pragną jest to przemyślany tekst, do małego oszlifowania pozdrawiam serdecznie
adam sosna Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 ++ można ważyć i mierzyć słowa spierać sie o przecinki można płakać
Eugen De Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 napiętymi strunami tak - nie do wytrzymania---- czy dźwięki? co? przedzierają się przez tysiące zimnych----co lub kto sie przedziera tak napięty nie do wytrzynania? jeżeli to te późniejsze szepty, to nie wiem czy potrzebna tu taka inwersja? aniołów prosząc by nauczyły ich miłości-----znowu, kto prosi? ale czy szepty mogą prosić? szepty wydostały się poza niepokój słowa doprowadzone do ostateczności--- czy dopiero tutaj dowiadujemy się, że chodzi o słowa? omijają się oczami nie pragnąc----- może: "mijają się w spojrzeniach"? nie pragnąc czego? ta końcówka ni ema przełożenia na następny wers, zerwany rytm.... zamiast pocałunków całuny śnieżne okrywają---moze bez "zamiast", wtedy bedzie :" nie pragnąc pocałunków - ich dusze okrywają całuny snieżne w zmrożonej jawie zerwane struny nie grają Pani staszko! Dla mnie to labirynt nie do przejścia w takim mrozie gramatycznym... Pozdrawiam.
stanislawa zak Opublikowano 14 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 i Eugenie, rozjaśniłeś mi błędy- nie ma jak jasne postawienie zarzutu, biorę go na warsztat bo szkoda, zeby przepadł tak głupio,dzięki! pozdrawiam serdecznie
Vera_Ikon Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A po czym wnosisz? Po "dla tych co nie studiują anglistyki w Łodzi". Tak tylko rzuciłam lużną myśl ;) pozdr
jasiu zły Opublikowano 14 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A po czym wnosisz? Po "dla tych co nie studiują anglistyki w Łodzi". Tak tylko rzuciłam lużną myśl ;) pozdr To może znam, a kogo konkretnie masz na myśli?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się