Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

szczekają drzewa i szumią psy
płyną swetry i drapią łzy
kocham bo szlocham - pieję
jak kura z kejefsi - szaleję

hałasem milczę i ciszą krzyczę
z powodu szlochania ryczę
chmury na niebie nie tańczą
a ja objadam się pomarańczą

czuję się jak spodek stłuczony
jak w weku ogórek kiszony
po świecie się turlam jak walec
życie złamane jak środkowy palec

i tym gardzę sobie paluchem
sam sobie jestem karaluchem
i tego karalucha zdepczę
a do ucha klaudii wyszepczę

smażę piwo kiełbasę piję
i ciągle jestem i ciągle żyję
nie błagałem a ty chcesz mnie
pozostaniesz więc na dnie

Opublikowano

jeśli "szlocham" nad sobą to wszystko w porządku; jest nadzieja w tej wierszowanej beznadziei;
tym bardziej, że konkurs na mecie;
czemu na "mecie" nie autor? oszczędziłby czytającym to badziewie fatygi; kabaret się skończył!
trzecia zwrotka domaga się od nas współczucia dla peela, ale autor nie ma litości nad czytelnikiem, zatem -niekonsekwencja! J.S.

Opublikowano

sprzeczności i przeciwieństwa się przyciągają. Autor chcąc przyciągnąć czytelnika pozbawionego sprzeczności stworzył wiersz pełen tych sprzeczności. Sprzeczność ma przyciągnąć jednostkę która za tą sprzecznością tęskni.

Opublikowano

no to zbudowaliśmy piramidę słów;
pomnik próżności motywowany tezą: gadam bo muszę; fizjologicznie;
no to teraz przyjdzie złodziej największy - Czas, a ten zostawi tu tylko piasek, piaseczek;
taka plaża naszej głupoty;

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak trzymać!

[color=red]Q[/color]
dyg
b
PS. Nie za wiele tu motywów ze starych wierszy zapoznanego poety ojeja? ;)

powiem tylko że korzystałem z rymów ze swojego pierwszego wiersza jaki napisałem dziesięć lat temu
Opublikowano

Panie chuck w buncie nie ma nic złego,
ale niech pan napisze coś od siebie
po co ten szpan

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czyta się to jednym (lekko zatęchłym od obrazowości) tchem. Zostaje w czytelniku przeplot emocji, zażenowanie, litość, nadzieja, zgliszcza miłości.  Mocny, refleksyjny, trzymający się codzienności życia tekst.   Technicznie uszczypnęły mnie w oczy bliskie sobie obrazy powtórzeń (brzuch, pot, pocenie się) które (jak on) przelewają się ponad już narysowany obraz, nie dodając nic nowego. 
    • na styku stu "p" dzieje się Przetrwanie "Pierdolę" "Pas" "Poległem" "Poddaję się" "Padam" "Przegrałem"   Paradą Powodów i Przekleństw niczym skarpeta w Pantoflu codzienności otula ciało obciążeniową kołdrą Porażek Ponownie Potwornie Powtórnie   nie zmywa jej Prysznic nikotynowej Przyjemności łyk kawy spóźnionej o ciepło, jakieś Pół godziny nosimy ją dzielnie aż do Późnej Pory by zrzucić z siebie wszystko jak Północne Palto ubierając się w nagość Piżamy Pospiesznie Potulnie Pod Pierzynę.   a tam już czeka inna ze stu"p", Twoja stopa która zmienia wszystko.   nagle to co mam, ważniejsze niż co mógłbym mieć   na styku stóp właśnie małym codziennym erotykiem dzieje się miłość
    • @Czarek Płatak   Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś?  Pozdrawiam.   
    • @Migrena  U Ciebie nie ma rutyny . Są emocje, ciarki, gęsto, gejzer emocji. I refleksja ... Pozdrawiam ciepło.
    • @hollow man   Dla mnie jest to niezła lekcja o kosztach, jakie płacimy za próbę całkowitego opanowania świata. Niszcząc naturalne bariery (brzegi rzek) zamiast wolności - zamykamy się w sztucznym, wyreżyserowanym świecie. To metafora świata, w którym wszystko stało się płynne i pozbawione fundamentów. Żyjemy w kłamstwie tak głęboko, że tylko śmierć, jest w stanie nas z niego wytrącić i pozwolić nam dostrzec "błyski prawdy". "Błyski" - to słowo sugeruje, że prawda nie jest już stałym światłem. Bardzo intrygujący wiersz. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...