Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 84
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie o to,
poza tym bardzo mi sie podoba twoja że tak powiem "samowystarczalność" w dyskusji - nigdzie nie napisałem nic o dowodzie czy argumencie - sam sobie to wydumałes a teraz mi udowadniasz - rzeczyiwscie z ciebie filozof :)

ps. a swoją drogą - argument w założeniu ma być dowodem (inaczej po co argumentować?)
Opublikowano

S: Jak chcesz, to mogę ci zapodać takie argumenty na nieistnienie boga, że wyłysiejesz...

K: mnie zapodaj
bo widze zr rzowiazales spor toczony od tys lat - geniusz a taki skromny


W tłumaczeniu: ja stwierdziłem, że znam argumenty, ty stwierdziłeś, że rozwiązałem spór. Gdzie tu związek? Kontrargumenty również znam, ale pierwszeństwo - racjonalne - daję tym pierwszym. I przez to wewnętrznie się z tego sporu wyzwoliłem, ale nie zamierzam do swoich poglądów nikogo przekonywać ani ich narzucać, a tym bardziej traktować ich jako uniwersalne "rozwiązanie sporu toczonego od tysiecy lat". Tyle.

Opublikowano

a najgorsze jest to, ze ty pewnie pojdziesz na filozofie, skonczysz ją, a ze nikt powazny cie nie zatrudni zaczniesz uczyc biednych studentów i bedzie kolejny idiota-wykłądowca któremu sie wydaje ze cos mądrego mowi...

Opublikowano

gratuluję podejścia! z takim szacunkiem dla myśli filozoficznej niewątpliwie zajdziesz wysoko!

miałem kiedyś znajomego, który zwykł mawiać: ci nauczyciele to wszystko wymyślili po to, żeby mieć nas czego uczyć i zgarniać za to forsę. Pewnie sie kiedyś spotkacie.

ja tam się na filozofię raczej nie wybieram - ale na szczęście klaudiusz wie lepiej ode mnie, gdzie będę studiował i co robił. uf.

Opublikowano

DUSZA - nadesłane przez Darka • [email protected]

KIM LUB CZYM JEST DUSZA?



W sprawie tej panuje wielkie zamieszanie. Znaczna cześć ludzi sądzi, że dusza jest w człowieku i po śmierci opuszcza ciało, idąc do nieba, czyśćca albo piekła. Nic dziwnego, że tak mniemają - tak, bowiem, są nauczani w kościołach.

» CO W TEJ SPRAWIE MA DO POWIEDZENIA BIBLIA.
Słowo dusza jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa nefesz [נפש] i greckiego psyche; pierwszy raz spotykamy je w Ks. Rodzaju 2:7: „I stał się człowiek dusza żyjącą” Tak oddają ten werset katolickie Biblie: gdańska z 1635 roku oraz księdza Wujka, zredagowana wcześniej (Nowy testament wydano w 1593r., natomiast całość - w 1599r.). Natomiast we współczesnym przekładzie Biblii Tysiąclecia zmieniono słowo dusza na istota żyjąca, lecz już w 1 liście do Koryntian 15:45, który nawiązuje do Rodzaju.2:7, zapomniano usunąć słowo dusza i widnieje tam: „I stał się pierwszy człowiek duszą żyjącą”.

» KOLEJNE WERSETY MÓWIĄCE O DUSZY:
• 1 list Piotra 3:20: „Za dni Noego (...) niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę”. W oryginale występuje w tym miejscu słowo: psy-chai (liczba mnoga od psy-che), i większość polskich przekładów Biblii oddają to greckie słowo jako dusza (Biblia Tysiąclecia, Biblia gdańska, Biblia księdza Romaniuka, księdza Wujka, Przekład Nowego Świata). Jak widać, i co ciekawe, nawet Biblia Tysiąclecia (katolicka - jedna z najbardziej znana i popularna) notuje w tym miejscu słowo dusza.

• Księga Rodzaju 9:5: „Albowiem krwi dusz waszych będę się domagał” (Wujek 1962) – wynika z tego, że dusza posiada krew. Niestety, w Biblii Tysiąclecia pominięto w tym miejscu słowo dusza.

• Jozuego 11:11: „Zabili każdą duszę, która była w niem, ostrzem miecza mordując”. – w tym wersecie czytamy, że dusze dały się zabić, więc są materialne, a nie mają postaci jakiegoś ciała astralnego. W Biblii Tysiąclecia czytamy w tym miejscu: „Nie pozostawili żadnej żywej duszy...”.

• 1 Mojżeszowa (Rodzaju) 1:20-21, 24-25: „I rzekł Bóg: Niech hojnie wywiodą wody płaz duszy żywiącej (...). I stworzył Bóg wieloryby wielkie, i wszelką dusze żywiącą płazającą się (...). I rzekł tez Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego (...)” (Biblia gdańska) – występuje tu również wiele razy słowo nefesz-dusza; tak samo oddaje to Wujek; jednak Biblia Tysiąclecia zamienia duszę na istoty, nie mogąc pogodzić się z myślą, że i zwierzęta nazywane są duszami.

• 3 Mojżeszowa (Kapłańska) 24:17-18: „Jeżeli mężczyzna ugodzi śmiertelnie jakąś duszę (nefesz w hebrajskim oryginale) ludzką, należy go niechybnie wydać na śmierć. A kto ugodzi śmiertelnie duszę (to samo słowo nefesz) zwierzęcia domowego, ma za nią dać zadośćuczynienie: duszę za duszę (nefesz)”. (New World Translation)
Jak wyraźnie widać, to samo hebrajskie słowo nefesz, oznaczające duszę, odnosi się zarówno do ludzi, jak i do zwierząt. Niestety, Biblia Tysiąclecia znowu zamienia słowo dusza na człowiek oraz zwierzę.

• Objawienia 16:3: „I zamieniło się w krew jakby zmarłego, i co było w morzu, powymierało - każda żywa dusza”. (New World Translation)
A zatem, również i chrześcijańskie pisma greckie mówią, że zwierzęta są duszami.
W tekście greckim występuje tu słowo psyche - odpowiednik hebrajskiego nefesz, czyli dusza. I znowu poprawnie oddaje ten werset Wujek oraz Biblia gdańska, natomiast Biblia Tysiąclecia podaje tu słowo istoty.


--------------------------------------------------------------------------------

CZY DUSZA MOŻE UMRZEĆ?
• Jozuego 11:11: (wspominane już wyżej) „i pozabijali wszystkie dusze...”

• Ezechiela 18:4: „Oto wszystkie dusze do mnie należą. Jak dusza ojca, tak i syna - należą do mnie. Dusza, która grzeszy, właśnie ta umrze”. (New World Translation)
Znowu rzetelnie użyto tu słowa nefesz, zarówno w Biblii Wujka, Biblii gdańskiej, natomiast w Biblii Tysiąclecia zamieniono dusze na osoby, lecz w przypisie do tego wersetu wyjaśniono, że dosłownie chodzi o dusze.

• Mateusza 10:28: (Pw) „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy (lub życia) zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, kto może i ciało i duszę zniszczyć w gehennie”.
W tekście greckim występuje tu psyche w bierniku. Biblia gdańska, Wujek, Biblia Tysiąclecia, Biblia warszawska, Biblia poznańska, Romaniuk, Kowalski, Dąbrowski oddają tu słowo dusza. Natomiast Biblia Tysiąclecia - skwapliwie korzystając z okazji do poparcia nauki o nieśmiertelności duszy ludzkiej - podaje też słowo dusza (nefesz)! Dlaczego więc w innych miejscach Biblii, to samo słowo nefesz tłumaczy na osoba, istota albo zwierzę?!?! Fałsz oczywisty, bo zamierzony.

Dlaczego Biblia Tysiąclecia (która programowo podmienia wszędzie hebrajskie słowo nefesz) w tym właśnie miejscu oddaje je wiernie jako dusza? Podyktowane jest to chęcią wykorzystania tego wersetu do podpierania nauki o posiadaniu przez człowieka nieśmiertelnej duszy oraz niebiblijnych nauk nauk, mówiących o wędrówce dusz po śmierci (do nieba, czyśćca albo piekła).

Pan Jezus mówiąc o zabiciu ciała i duszy, miał na myśli ,że można zabić człowieka-duszę, ale tylko ciało, natomiast człowieka, który jest w pamięci u Boga zabić nie można - w tym sensie nie mogą zabić duszy, lecz Bóg może to uczynić, nie wzbudzając go z martwych i zacierając go w swojej pamięci. [Zobacz mój artykuł, pt."PIEKŁO", gdzie w post scriptum wspominam o gehennie i szeolu. Oba te słowa – gehenna i szeol przetłumaczono na piekło i stąd wywodzi się ta niebiblijna nauka o piekle-smażalni (notabene, pojęcie piekła funkcjonowało już od dawna w wierzeniach pogańskich, a nawet było piekło zimna, no, ale ostało się tylko gorące).

• Dzieje Apostolskie 3:23: „Wszelka dusza (gr. psyche) , która by nie słuchała proroka tego, będzie wykorzeniona z ludu”. (Wujek)


--------------------------------------------------------------------------------

CZY DUSZA I DUCH TO JEDNO I TO SAMO?
Wiemy już, że nefesz i psyche to hebrajskie oraz greckie odpowiedniki duszy,
A jakimi słowami oddawany jest duch?
Duch z hebrajskiego to ruach [רוח] a z greckiego - pneumatos.

A więc dusza żyjącą nazywani są w Piśmie zarówno ludzie jaki i zwierzęta. Nie mamy w sobie jakiejś duszy, która wędruje gdzieś po śmierci - jesteśmy martwi i oczekujemy na zmartwychwstanie (Dzieje Apostolskie 24:15), po czym będziemy mieszkać w Królestwie Bożym na rajskiej ziemi (Księga Daniela 2:44).

Co prawda, dla niektórych ludzi Biblia zawiera też nadzieję niebiańską; i oni będą żyli w niebie, ale otrzymają ciało duchowe.


--------------------------------------------------------------------------------

SKĄD WZIĘŁA SIĘ WIARA W NIEŚMIERTELNĄ DUSZĘ?

Dopiero święty Augustyn radykalnie odseparował
duszę od ciała, widząc w niej substancję samoistną
i nieśmiertelną.Dopiero Orygenes (zm. ok. 254r.) oraz św. Augustyn (354-430 r.) uznali, ze dusza jest substancją duchową i stworzyli jej koncepcję filozoficzną. Byli oni pod wpływem neoplatonizmu - tak napisano w New Catholic Encyklopedia,1967,t 13 str.452-454.

Nieśmiertelność duszy jest pojęciem greckim, powstałym w starożytnych kultach i rozwiniętym przez filozofa Platona (Presbyterian Life z 1 maja 1970, str.35)

Polecam: „Fedeon” Platona str. 381-464. Znajdziemy tam platońskie koncepcje o nieśmiertelnej duszy, ale i Platon wzorował się na innych, m.in. na kapłanach babilońskich. (M.Jastrow jun., The Religion of babylonia and Assyria, str.556)

Warto więc sprawdzać czy religia , którą wyznajemy pochodzi od JEDYNEGO prawdziwego Boga i czy nie jesteśmy pod wpływem nauk, inspirowanych przez Bożego przeciwnika - szatana diabła.
Może się okazać , że ucztujemy ze stołu demonów a nie ze stołu Ojca Pana Jezusa. (1 list do Koryntian 10:21)


--------------------------------------------------------------------------------
Pozdrawiam !
Roman Dariusz vel Noe z Gdańska [email protected]

Opublikowano

nie, żebym chciał cie martwić, ale filozofia nie operuje chrześcijańskim, lecz raczej platońskim pojęciem duszy, stąd całe te wynurzenia (które i tak łatwo sprowadzić do dogmatu) - nie przedstawiają wartości filozoficznej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie czaisz - mysl filozoficzna to ja sznuje i to bardzo - jej problemem za to jest fakt ze to filofii garnie sie cala banda idiotów którzy w pewnej pokretnosci i niejasjnosci owej mysli upatruja szansę dla siebie - wystarczy im pieprzyc od rzeczy, albo powtarzac slogany i juz nazywaja siebie "myslicielami" "lepszym gatunkiem" albo "filozofami" (o z grozo z zamiłwoania), wszelkie głosy krytyki odbierają jak wyraz ignorancji (ze strony "tych którzy do ich "myśli" nie dorośli") i żyją sobie w tym swoim swiatku - wspierając sie najczęsciej nawzajem (takie TWA tylko z literkami przed nazwiskiem) mamy dzieki temu osobną "myśl filozoficzną" (tą z definicji: umiłowanie myślenia) i osobnych filozofów (miłujących swoje myślenie) którzy bardzo skutecznie zniechęcają "młodych" to chociazby szczatkowego zainteresowania tą dziedziną
Opublikowano

ja tam się stary nie czuję.
Chętnie wysłucham twoich kontrargumentów i - jeśli uznam to za słuszne - podejmę polemikę. Jeśli uważasz, że na krytykę się oburzam - to tkwisz w błędzie. To ty zacząłeś od erystycznych metod prosto z Schopenhauera.
Nie zamykam się na dyskusję w kwestiach teologicznych, przeciwnie - chętnie i z każdym podyskutuję. Tylko: na poziomie. Wypowiedź:
Geniusz - a taki skromny (cytuję z pamięci)
wysokiego poziomu dyskusji nie zwiastowała, stąd od razu sprowadziłem ją na ziemię.

Ale to jutro, bo dzisiaj idę spać. Dobranoc.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      chyba już nie muszę… rozbawiłeś mnie.!   Chciałam tylko stworzyć skojarzenie siebie ze słodką, małą syrenką.!  
    • @onasama dla mnie ten wiersz jest obrazem człowieka, który z ogromnym dystansem wędruje przez świat. To przywołane " odpędzanie świata", jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o pewnego rodzaju izolacji, chęci życia na własnych zasadach. Ciekawa postać Grzesia na pewno zaciekawia i trudno znaleźć odpowiedź na zadane pytanie w ostatnim wersie...
    • @Lenore Grey U mnie w wierszu dziś też księżycowo w pełni :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Twoje myśli utonęły chyba w toni tego jeziora. Zapatrzyłeś się i zamyśliłeś tak głęboko. Spójrz chociaż na chwilę w stronę ognia. Na mnie i chłoń tak moją miłość. Wróciłem z dalekiej sensualnej podróży. Zapomniałem, że nie jestem już sam. Nie teraz i nie tutaj. Przepraszam, mówiłaś coś? Zupełnie odpłynąłem. Tu jest zbyt pięknie. Zbyt idealnie,  nawet jak na najwspanialszą randkę.     Sosnowe ognisko płonęło z cichym sykiem pomiędzy naszymi ciałami. Nadal nie mogłem dać wiary, że odważyłem się błagać ją wręcz o to wyjście A ona zgodziła się od razu, choć przecież byłem cieniem. Odpadem na końcu jej listy miłosnej. Bestii udało się uwieść piękność. Ale to piękno miało władztwo. Prowadziło bestię na smyczy i łańcuchu.     Popatrzyłem w ogień. Furię ujarzmionego ogniska a potem uniosłem wzrok wyżej w jej szare, niesamowicie jasne i duże oczy. I tam były płomyki. Nie furii a uczucia delikatności. Byłem ślepcem. I teraz wydawało mi się to  zupełną niedorzecznością. Przecież z początku nie widziałem jej  albo nie chciałem widzieć. Zaślepiony zupełnym przeciwieństwem siebie  i akceptujący wybory, których nigdy bym nie zaakceptował. Byłem kuszony ze zbyt wielu stron. I ulegałem pokusie. Prostej, zwierzęcej. Potem gardziłem sobą a i tak powtarzałem upokorzenie.     To ona wykonała krok. Każdy kolejny był coraz śmielszy, aż wreszcie dostrzegłem swój błąd. Była przecież tym wszystkim co kochałem. Jej wdzięk, sposób bycia, uroda  i niesamowicie szalony humor. Jej uśmiech. Nie mogłem oderwać się od jej głosu. Zamieniłbym lata stracone  w miłosnym wojnach. Na choć dzień w jej ramionach. A jednak to miałoby swą cenę, której nie zapłaciłbym nawet dla niej.     Mówiłam, żebyś na mnie spojrzał i wrócił do rzeczywistości. Tak, tak… rzeczywistość. Jest ona smutna i bolesna. Zupełnie nie chwalebna ani romantyczna. Widzisz Ty chcesz żyć pełnią życia. Pełnią miłości i szczęścia  chcesz napełniać me serce. Lecz to byłoby zupełnie nietrafione. Nie chcę kłamać, że moglibyśmy, bo nie możemy nawet próbować.     Ja mam już swą pełnię. Wskazałem na świecący nad tonią  okrąg księżyca. I to jest droga życia z której nie mogę już zejść w imię żadnych zasad i wartości. Tym bardziej tak niepewnych  i nietrwałych jak miłość. Ja wybrałem inność a nie życie w stadzie. Jestem samotnym wilkiem. Z wyboru ale i konieczności. Może kochałbym Cię, gdybym był jeszcze człowiekiem. A teraz pozwól, że odprowadzę Cię bezpiecznie przez las. Teraz zrozumiesz mnie i moją decyzję.     Księżyc zaświecił mocniej wychodząc zza niewielkiej chmury sunącej leniwie po niebie. Światło objęło mnie. Wstałem od ognia  i zadarłem głowę w stronę srebrnego globu. Wycie wilka poniosło się  po kniei i falach jeziora. Patrzyła na przemianę tak jak wszyscy inni. Z niemym przerażeniem. Gdy było już po wszystkim i olbrzymi siwy wilk okrążył ognisko  by wtulić potężny łeb w jej bok. Wstała od razu. Teraz ona czuła się jak w transie. Wilk obejrzał się tylko raz  upewniając się czy za nim podąży. Zniknął w zaroślach leśnej gęstwiny  a ona dopiero teraz uroniła łzy. Ruszyła za nim. Przeklinając to,  że jest tylko ludzką pięknością a nie samotną wilczycą.   Dla A.S.          
    • @Alicja_Wysocka - szkoda mojego czasu, jeśli ktoś - kto wykorzystuje dzieła ikon światowej kultury dla swoich celów reklamowych nie potrafi zrozumieć tejże niezręczności, to .. Nie mam zamiaru tutaj podpowiadac, ale ... rozumny człowiek / klient zapewne poszuka oryginału, a nie erzatzu podpiętego pod tenże ..
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...