Miłka Maj Opublikowano 28 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 Wiem, że nie dotknę nieba ramionami…/Safona/ granatową czerń świt rozmył fioletem. otulana zamiennie tym i owym gra główną kontr-rolę w przedstawieniu jednego aktora widzowie wybredni i wdzięczni. za miłość - oddaje im siebie bez słowa na co dzień - bohaterka na miarę tego spod ciemnej gwiazdy co tylko w jej pamięci za parawanem zmęczona jeszcze z uśmiechem pozbiera zabawki i wielkie brawa dostanie na koniec. zgasną światła w ciemności granatu nie stara się być drugoplanowa a jednak marzy do świtu - na marginesie kto lubi rozłąkę w różnych tonacjach http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=35860
Jerzy Rybak Opublikowano 28 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 no! proszę, lepiej! mimo tego, że dalej duszne, mimo tego, że dalej sprawia wrażenie wymuszonego - nie ma już tej naiwności a'la panienki z Kornela Makuszyńskiego- to dobrze. (czy ja rymuję?). jak to pisał Wilde? życie to teatr, tylko role są źle obsadzone; tak też w wierszyku. milości, świtom i gwiazdom zrobić papa, a następnym razem będzie cacy. pozdrawiam/J
Miłka Maj Opublikowano 28 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 ożeszty, panie Rybak-normalnie się zaczerwieniłam (a rzadko mi się to zdarza) panienka-hehe, daaaawne czasy:) 'milości, świtom i gwiazdom zrobić papa' - jeszcze chwila, jak się wk*wię to zrobię, póki co jeszcze tkwię :) p.s. to bardzo miły koniec prze****go dnia, dziękuję :)
vacker_flickan Opublikowano 1 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fioletko, koniecznie się wk***, to z pewnością będzie przeurocze:D
Miłka Maj Opublikowano 1 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ba:) buziiii/V.
Miłka Maj Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 no i przeszedł operację plastyczną dzięki panu Eugen De, a ponieważ re:Violett K-a jest dla mnie baaaardzo wyjątkowa /ze względów osobistych:)/, pozwoliłam sobie na to wypieszczenie podszeptami; Panie Eugen De: jeszcze raz dziękuję /czyżby to ta nasza mała dyskusja przyczyniła się do odwiedzin?/ pozdr./V.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się