Miłka Maj Opublikowano 27 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2006 Wiem, że nie dotknę nieba ramionami…/Safona/ granatową czerń świt rozmył fioletem. otulona na zmianę tym i owym gra główną kontr-rolę w przedstawieniu jednego aktora widzowie wybredni i wdzięczni. za miłość oddaje bez słowa im siebie na co dzień bohaterka na miarę tego spod ciemnej gwiazdy co tylko w jej pamięci za parawanem zmęczona jeszcze z uśmiechem pozbiera zabawki i wielkie brawa dostanie na koniec. zgasną światła w ciemności granatu nie stara się być drugoplanowa a jednak marzy do świtu na marginesie kto lubi rozłąkę w różnych tonacjach http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=35860
stanislawa zak Opublikowano 27 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2006 moja i twoja pamięć jej nie lubi!- he he pozdraw,
vacker_flickan Opublikowano 27 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2006 hehe, Safona:D nic nie napiszę, bo nie jestem obiektywny;)
Roman Bezet Opublikowano 1 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. italic - do zmiany, nie podoba mi siębold - moja zmiana (plus kilka wycięć ;) Mogłem zmienić sens (nie-chcący), ale dziś z takim ciśnieniem - dobrze, że jeszcze żyję ;) pzdr. b
Miłka Maj Opublikowano 1 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2006 no tak, zmieniłeś mi sens, ale ja dzisiaj też ' z takim ciśnieniem - dobrze, że jeszcze żyję ;)' więc nie będę się ustosunkowywać /w szerokim tego słowa znaczeniu,haha/ póki co, pozdr/V.
Eugen De Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Wiem, że nie dotknę nieba ramionami…/Safona/ granatową czerń świt rozmył fioletem. otulona na zmianę tym----- może "otulana zamiennie tym i owym"? i owym gra główną kontr-rolę w przedstawieniu jednego aktora widzowie wybredni i wdzięczni. za miłość - oddaje im siebie bez słowa na co dzień - bohaterka na miarę tego spod ciemnej gwiazdy co tylko w jej pamięci za parawanem zmęczona jeszcze z uśmiechem pozbiera zabawki i wielkie brawa dostanie na koniec. zgasną światła w ciemności granatu nie stara się być drugoplanowa a jednak marzy do świtu - na marginesie kto lubi rozłąkę w różnych tonacjach Ale podszeptałem? co? Pozdrawiam.
Miłka Maj Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 no pięknie :) tylko dlaczego tak późno /tyle leżało w warsztacie, że już zwątpiłam/, choroba, jakiś taki poukładany się zrobił, zupełne przeciwieństwo mnie, hahaha Ale biorę podszepty :) i edytuję całość w dziale P; Bezecie drogi-dzięki, że byłeś, że coś pokombinowałeś, ale nie tą razą; Pan Eugen De bliższy mi sercu, sens zostawił-chaos uporządkował; swoją drogą to miłe, że w końcu Ów zagościł i w moje skromne progi, dziękuję i pozdrawiam:)/V.
Eugen De Opublikowano 5 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2006 Miła, nigdy niej est za późno! Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się