Czarna Perła Opublikowano 25 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 we wgłębieniu dłoni tańczy oddech zdławiony milionem pocałunków biodrem potrącam twój wzrok noc rozsypuje czułość stukając do drzwi otwieram po śniegu idzie bosa miłość przedświtań zapraszam do środka (kilka godzin później) świt krwawi barwą przygryzionych warg pulsuje minionymi godzinami
Ewa Rajska Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 tyle tu romantyzmu sie nagromadziło, że duszno się robi. popraw literówki:) utwór taki trocę osobisty. nie trafia pozdrawiam serdecznie ER
Czarna Perła Opublikowano 25 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Dziękuję za odwiedzinki (dlaczego wszystkie romantyczne wiersze nazywa się "dusznymi" lub "przesłodzonymi" nawet jesli odzwierciedlają rzeczywistość?) pozdr.
Jerzy Rybak Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pewnie dlatego, że rzeczywistość jest duszna i przesłodzona.
Nechbet Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 a mnie sie podoba, szczegolnie 5 pierwszych wersów:-) serdecznosci
M._Krzywak Opublikowano 26 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2006 dziwne te metafory - jak to ma byc prawdziwe, to ide wyjrzec przez okno, czy bosa miłośc do mnie nie idzie :) nie dla mnie. Pozdrawiam.
Czarna Perła Opublikowano 26 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2006 również dziękuję... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się