Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wieczorem wszyscy królowie ze szklanymi karabinami płaczą
jednookie spojrzenia mniej znaczące od zmrużonych oczu
płoną twoje plecy i ogień wolno stawia kroki
świtem odbierając atmosfere przyjęcia

siadamy do siebie plecami bo nie starczają nam
minimalne dawki, placebo czy autosugestia
audiodysleptyk za którąś ze ścian
we wszystkich przedmiotach

rozmowa jest za ciężka jak na moje warunki fizyczne
źle spałem bo oboje źle spaliśmy
delikatnie odsłaniam się przez okno
i przed oknem

Opublikowano

a to jest na siłę. i nie przekonuje mnie
( gdyby tak nie bylo już bym zostawila koment) pozdr

Opublikowano

na siłe? oj nie, pisałem to szybko, krótko z zamysłem i konceptem. kazda zwrotka to sytuacja z rozmowy,obecności dwóch osób. w odmiennym stanie

tyle. nie kazdy to skuma, moze nawet nikt. taki urok pisania, że napisać mozesz wszystko

tera

Opublikowano

nie twierdze że bez konceptu inamyslu,
ale prosze siebie posluchać
przeczytać raz jeszcze.
(brak konsekwencji co do komentarzy)pozdr

po edycji. zero konsekwencji w komentarzach wzg. własnej "twórczości"
i jeszcze jedno: nie jestem piąta kolumna i nigdy nie byłam.

po edycji. nigdzie nie napisałam że nie kumam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



czy z tego wynika że dajesz koment zawsze jak rozumiesz?

daję koment kiedy coś mi sie dobrze czyta
albo jest fatalnie. zresztą ta cala dyskusja nie ma już sensu.
a wiersz mozna jeszcze "czuć". pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Łąka   Utonąłem w dzikiej, pachnącej łące Upstrzonej barwnymi główkami kwiatów. Tuż obok ze swą nitką się plącze Żółtozielony pajączek Wielki łowca owadów.     Czarna mrówka z suchym badylem się zmaga- Ciągnie cegiełkę do swego pałacu. Polna mysz dnem łąki się przekrada I do mrocznej nory wpada Pełnej mysiego płaczu.     Kołysze wiatr łąką, gna zielone fale, Gęsty żar leje się z nieba I pachną zielenią trawy wspaniale Jest tylko ta łąka... i myśl, Że poza nią nic na świecie! nie ma.   Tekst powstał na początku lat 90-tych ub.w.    
    • Świetny tytuł, a miniatura daje do myślenia. Podoba się :)   Pozdrawiam.
    • "Ostatnia samoocena"   Sam siebie nie czaruję, będąc istotą przeciętną – ni dobrą, ni złą, spokojną, z latami nieco przegiętą.   Nienawidzę głośnych kłótni, ale i tych cichych nawet. A uczciwość jest mi droższa niż piękny brylant czy diament.   Podziwiam zmierzchający dzień, który przemija stopniowo, i budzący się poranek, niosący nam nowe słowo.   Jestem już w takim wieku, że nie boję się żadnych nocy; to wiek zgody z samym sobą, ze słabością i niemocą.   Czuję się też trochę winny, bo różne zdarzenia miałem. Bywając naiwnym w młodości, niczego się nie bałem.   Z fantazją, choć nieraz zgubną, byłem szczery i serdeczny. W brawurowym pędzie życia przystojniak dość niegrzeczny.   Na pół serio życie brałem, śmierci zaglądając w oczy. Często ją prowokowałem, dzisiaj ona za mną kroczy.   Leszek Piotr Laskowski
    • Żona głodna   Nad stawem koło krzaczora, molestowała werbalnie kaczka kaczora. Kaczor pragnął  proste życie wieść. Kaczka zaś złote jaja chciała nieść. Futra z lisów, buty z węża! Blichtr i poklask…na nic jęki męża! Kaczko moja kochana, próżno szukasz braw. Wizja twa świata brudna i mętna jak i ten staw. Odstaw swe żądze, żaden z ciebie ssak. Myślisz jak człowiek, a nie ptak.   Grahamoza
    • Nad miasteczkiem przelatuje czarny smok Poszarapane cienie podążają za mną krok w krok Wszędzie czerwone lampiony choć to nie jest chiński nowy rok Szczerząc kły, swym kamiennym wzrokiem niebo preczesuje Denglong   Tak jak zawsze, najgorsze starcie jest dopiero w finale Więc to twoja wina skarbie, że na starcie już przegrałeś   Nie wiem o co chodzi ludziom wokół mnie, wszyscy mają jakieś pretensje Po prostu pozwólcie iść przed siebie I się weźcie ode mnie odczepcie   Mówiłem to już chyba wszystkim Znajomym, rodzinie i bliskim Kasjerce w żabce, panu w kiosku i kotu ale o tym nie musisz mówić nikomu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...