Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przeżuwam twoją monotonię jak setki gum
od żucia cierpnie żuchwa cierpliwości
przez setki grypsów gęstej materii nie sposób rozerwać
no coś smakowitego choćby w części

gdybyś powiedział że to naciągane bzdury
nie zdradziłbym że po opakowaniu
mogłem poczuć całą masę i jeszcze więcej

teraz jesteś jak kość stwardniała plama słów
na twój temat przegadany bez końca
nawet zwierzęta przyklejają wzrok do pustej miski

jednak chciałbym być w ustach
byś mnie szybko wypluł

Opublikowano

Bielaczku, kolejny dosłowny tekst w Twoim wykonaniu.
treść mi się podoba, choć w kilku momentach bym
trochę poprawiła.

przeżuwam monotonię jak setki gum
od żucia boli żuchwa cierpliwości
przez setki grypsów gęstej materii
nie sposób rozerwać na coś
smakowitego choćby w części

gdybyś powiedział to naciągane bzdury
nie zdradziłbym po opakowaniu
mogłem poczuć całą masę i więcej

teraz jesteś jak kość
stwardniała plama słów
na twój temat przegadany
nawet zwierzęta przyklejają
wzrok do pustej miski

jednak chciałbym być w ustach
byś mnie szybko wypluł


jak zwykle, trochę zmiksowane po Łejeczkowemu
czyli odchudzone i zwersyfikowane
wiem, że pewnie nie skorzystasz, ale
to już z przyzwyczajenia ;)

buzaki z ametystem
Łejeczka :*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...