Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bardzo lubiłam energię potencjalną
- miała prosty wzór i była spokojna
nawet przy tablicy

Patrycja reagowała na nią
jak na każdą linijkę zeszytu – wiedzą
(taką za którą jest tylko kropka)

Piotrek zagryzał wargi
- zawsze uważał że mądrość można połknąć
jeśli będzie wystarczająco długo się uśmiechał
(miał do nauki przygotowaną powierzchnię
od ucha do ucha)

nerwowo w stolik stukał Kamil
jego loki były bardziej zawinięte
niż fizyka
jednak łatwiej było zrozumieć od wzorów
tę miękką zamyśloną czuprynę

Marcin ziewał przy parapecie
- nie budźmy poety wersami

...

każdy z nich oddziaływał
inaczej : mogę być nazwana ciałem A
i tą jedną lekcję rozumiem

bez zająknięcia

ciało A jest pamiętliwe
odkształcone

jak to ciało
- fizyczne

Opublikowano

super, dla mnie poprostu mniam
po przeczytaniu od razu skojarzyła mi się "nasza klasa" Kaczmarskiego

"miała prostu" - tu zapewne wkradła się literówka, czy nie powinno być prosty bądź poprostu


całościowo odemnie duży plus

pozdrawiam

Opublikowano

Tali Macku: dziękuje za zauważenie błeu-literówka unicestwiona;) i dzięki za plusa;)

Yasioo: ciesze się że się spodobało: bo widzisz, ja tutaj jestem zbyt subiektywna i nie potrafie w tym wypakdu absolutnie ocenic tego co napisałam :) stąd wątpliwości

Pozdrawiam
Agata

Opublikowano

Izo: chyba podświadomie wiersz mi Twój w głowie korzonki zapuscił: to rzeczywiście moze być troszke jak plagiat: ale jeśłi już to absolutnie nieświadomy (mam nadzieje ze Iza mnie za uszy nie wytarmosi)

Stefan:Dzięki za odwiedizny:)

Pozdrawiam
Agata

Opublikowano

Bardzo ładnie. Nie potrafię/nie mogę być obiektywny. Sporo sentymentu a zarazem ciekawa treść. pointa dobra, ale bez tego czegoś (jedyny fragment gdzie czegoś się czepiam, no może ejscze ten parapet;)). I spore możliwości interpretacyjne- sentymentalna jest pierwsza;)

Pozdrawiam AE

Opublikowano

oj aj :) nigdy jeszcze nie widziałam tylu znajomych postaci w jednym wierszu. no i jak zwykle - markiewicz się uczy :) tylko dlaczego tak mało miejsca poświęcasz samej sobie. myślę, że bohaterowie ci tego nie wybaczą. przecież fizyka jest taka przyjemna w naszej szkole ;)

pozdrawiam
kal.

  • 4 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - to bardzo stary wiersz - wiem że rymy kulawe - obecnie nie piszę              wierszy rymowanych - miło że czytałaś -                                                                                  Pzdr.serdecznie.  @Adam Zębala - @Rafael Marius - @Simon Tracy - @huzarc - dzięki - 
    • @Dekaos Dondi Fajnie byo płynąć kroplą i kropli tysiącem w Twoim wierszu. Dla mnie ta podróż kończy się na "przytula światłem niechciane odbicia", wtedy mogę sobie dalej coś wyobrazić. Wolę pozostać dłużej w pięknym opisie. 
    • W Poznaniu przy Grunwaldzkiej trzynaście stary Żyd miał sklep ze słodyczami pachniało palonymi migdałami  i niedopalonym gazem z instalacji Zakładu Siły i Światła z przeszklonych regałów spoglądały spode łba marcepanowe zwierzęta karmelowe serca biły miarowo w przeźroczystym celofanie   nam  ciągle brakowało dwudziestu groszy na żółtego zająca z rozbieganymi oczami i różowego prosiaka z klapniętym uchem na którego swędziały mleczaki chudzielec z siwą brodą podnosił swój cienki palec niczym sfatygowany starocerkiewny grzmot Teofanii i mówił że to naprawdę ostatni raz w ogóle to mamy się cieplej ubierać bo zimno i drzwi zamykać bo gaz drogi a od mrozu odpadają palce i będziemy pisać w szkole nosem   wtedy na tablicy świata ktoś napisał, że wszyscy mają iść w cholerę przyszło pismo z Prezydium Miasta, że Żyd wędrowiec ma wędrować a nie kombinować worki z cukrem i kleić krzywe mordy lukrowego zwierzyńca w ogóle to niech bierze swoją starą żonę, która tylko ceruje skarpety wielkie jak hebrajska gablota i jedzie ze swoim cukrowózkiem  gdzieś gdzie jest jakieś coś czego nie ma tu, może tam będę chcieli figurki z masy migdałowej i korzenne pierniki w kształcie pajaców które głupio się uśmiechają i mają podejrzane kolory   mijały noce po dniach, świat schodził na ludzi, psy uciekały z miast nie oglądają się za siebie południami słońce tańczyło na ścianach sklepiku  cieniami słodkiego zoo ortalionowa kurtka z doszytym rękawem z włóczki miała starczyć na podróż w każdą stronę,  na całe szczęście wielką skarpetą da się owinąć dwoje ludzi gdy znów przyjdą zimne dni i spadnie pierwszy śnieg   kot zapakował do walizki żonę z kłębami włóczek i krokodyla z żółtą wstążeczką na którego zawsze był mały popyt i bardzo rzadko się odzywał; różowe świniaki uradziły że najwięcej kalorii jest w szynkach i da się przeżyć długo na tym wikcie zielony zając wyjątkowo nie uciekał nigdzie i kupił bilety na pociąg z piernika który bardzo łatwo się wyklejał z braku smarowanie i niedostatku olejków eterycznych których nigdy nie było dość w punktach sprzedaży i sklepach sieci Społem wtedy zielona żaba z białymi wężami ustaliły że miejsce zbiórki będzie niedaleko pieca, a krokodyl ze złamaną nogą zajmie się kartonowymi biletami w końcu lepiej źle jechać niż dobrze iść   ostatnia szczapa drewna jak wiadomo daje najwięcej ciepła w piecu znowu zapłonął ogień, siwy dym buchnął z komina, zaskrzypiały koła i latarnia zamrugała żółtym światłem,  serca zaiskrzyły rumianym kolorem, zapach karmelu i spalonego drewna rozniósł się na powrót, a na ścianach zatańczyły cienie cukrowej menażerii, wszyscy byli gotowi do drogi dalekich podróży z których nikomu nie śpieszno wracać                        
    • Zamieszkał mi koń nad sufitem  nie ma strychu mieszka on chodzi stuka włącza pralkę  w ciszy zegarowej bryka wyro odkurzacz  krzesło wali kopytami w segmencie sąsiedzkim box  siodło uzda lejce  ichacha mówiła mi  że głośno chodzi słoń co mieszka pod kopytami sawanna trąba parkiet  kontra stukot młotkiem  rymarstwo deska skóra końska
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - może masz racje  po co  no ale peel widocznie był ciekawszki -                                                                                                             Pzdr.serdecznie. Witaj - dzięki za przeczytanie - a latarnia piękna -                                                                                            @infelia - dzięki  - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...