Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie wiem do kogo się zwrócić
bo nie ma kochanie ani przyjaciela
nie chcę też łamać przykazania
więc tylko mrużę oczy

zachwyt

bo przecież dzisiaj świat odmarzł
natura zrzuciła kłódki z przestrzeni

moje nogi muszą iść abym wiedziała

pośród wietrznych płaszczyzn
odnajduję jeszcze własne ślady
przypominam sobie siebie

Opublikowano

"Plejady i krąg księżyca
zapadły w ciemnościach nocy

mijają godziny
- ja zaś

samotna tu - mrużę oczy"

- oczywiście nie wyłącznie ani nie głównie "mrużenie" kazało mi tu przywołać Safonę. Wcale nei nawiązałaś, ale jakby - dopowiedziałaś (introwertycznym przyzwoleniem w mojej głowie) jej tekst. Jakby zmartwychstała z tych alabastrów i fiołkowości. Kontekst: wielkie nienapoczęte, niepchnięte a na nowo rajskie "zanim". Musiało wrócić, jak świeżość do rzeczy (stereotyp to chwilowe zamglenie na szkle). Ona - też trochę zdziwiona tym "kłódkom z przestrzeni" ;)

No tak, ten nieuchronny owoc wiedzy zaprowadzi, poruszy, przywoła.

A może za daleko odleciałem w ten tysiące razy umyty antyk...?

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Świetny tytuł, a miniatura daje do myślenia. Podoba się :)   Pozdrawiam.
    • "Ostatnia samoocena"   Sam siebie nie czaruję, będąc istotą przeciętną – ni dobrą, ni złą, spokojną, z latami nieco przegiętą.   Nienawidzę głośnych kłótni, ale i tych cichych nawet. A uczciwość jest mi droższa niż piękny brylant czy diament.   Podziwiam zmierzchający dzień, który przemija stopniowo, i budzący się poranek, niosący nam nowe słowo.   Jestem już w takim wieku, że nie boję się żadnych nocy; to wiek zgody z samym sobą, ze słabością i niemocą.   Czuję się też trochę winny, bo różne zdarzenia miałem. Bywając naiwnym w młodości, niczego się nie bałem.   Z fantazją, choć nieraz zgubną, byłem szczery i serdeczny. W brawurowym pędzie życia przystojniak dość niegrzeczny.   Na pół serio życie brałem, śmierci zaglądając w oczy. Często ją prowokowałem, dzisiaj ona za mną kroczy.   Leszek Piotr Laskowski
    • Żona głodna   Nad stawem koło krzaczora, molestowała werbalnie kaczka kaczora. Kaczor pragnął  proste życie wieść. Kaczka zaś złote jaja chciała nieść. Futra z lisów, buty z węża! Blichtr i poklask…na nic jęki męża! Kaczko moja kochana, próżno szukasz braw. Wizja twa świata brudna i mętna jak i ten staw. Odstaw swe żądze, żaden z ciebie ssak. Myślisz jak człowiek, a nie ptak.   Grahamoza
    • Nad miasteczkiem przelatuje czarny smok Poszarapane cienie podążają za mną krok w krok Wszędzie czerwone lampiony choć to nie jest chiński nowy rok Szczerząc kły, swym kamiennym wzrokiem niebo preczesuje Denglong   Tak jak zawsze, najgorsze starcie jest dopiero w finale Więc to twoja wina skarbie, że na starcie już przegrałeś   Nie wiem o co chodzi ludziom wokół mnie, wszyscy mają jakieś pretensje Po prostu pozwólcie iść przed siebie I się weźcie ode mnie odczepcie   Mówiłem to już chyba wszystkim Znajomym, rodzinie i bliskim Kasjerce w żabce, panu w kiosku i kotu ale o tym nie musisz mówić nikomu.
    • @Berenika97 Dziękuję, lubię malować słowami
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...