Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

krzyk oznajmia coś ważnego
zrywa się nagle z pozycji
zagrożeń i jak jastrząb
płoszy spokojne stado gołębi

ciemna noc ma swój czas
wędruje cicho po niebie
zawsze jest ukojeniem
ożywionej próżni dnia

nadzieja przychodzi sama
trzymam się jej kurczowo
często tylko ona zostaje
na resztę życia

szukam wsparcia w świątyni
kolorowe ikony nie mają duszy
skłaniają do refleksji nad sobą
mam uczucie że kiedyś
podpowiedzą co dalej.

Opublikowano

krzyk oznajmia coś ważnego
zrywa się nagle w poczuciu--------- tu pasuje mi bardziej " z pozycji zagrożeń"
zagrożenia co jak jastrząb---------- i jak jastrząb--- może?
płoszy spokojne stado gołębi

ciemna noc ma swój czas
wędruje po niebie cicho----------- cicho wędruje po niebie
prawie zawsze jest ukojeniem-----zawsze jest ukojeniem
ożywionej próżni za dnia---------- bez "za"

nadzieja przychodzi sama
trzymam się jej kurczowo
często tylko ona zostaje
na resztę życia

szukam wsparcia w świątyni
kolorowe ikony nie mają duszy------ bez "kolorowe"
skłaniają do refleksji nad sobą
kiedyś podpowiedzą co dalej---------tylko tyle bym zostawił, no nie wiem....?

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

dzięki ale mam pytanie czy'' noc
jest zawsze ukojeniem''? , dla pracownika
''nocnej zmiany'' też?
Gdzie są czarno - białe ikony?
Z inwersją się zgodzę, a do reszty
mnie nie przekonałeś. Pozdrawiam. EK

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pani Ewo, "noc jest zawsze ukojeniem " ja odnosiłem ją do następnego wersu " dla ożywionej próżni dnia", oczywiście, że nie zawsze.
Zdawało mi się, że jak się napisze "Ikony" to już wiadomo o co chodzi?! Bez dodatku kolorowe czy czarno białe, no mogą być np. zwęglone lub wyzłocone - ale to już inne konotacje
Pozdrawiam.
Opublikowano
szukam wsparcia w świątyni
kolorowe ikony nie mają duszy
skłaniają do refleksji nad sobą
mam uczucie że kiedyś
podpowiedzą co dalej.


skojarzyło mi się, że ikony odbijają to, co do nich kierujemy - pytania/spojrznia/przemyślenia itd. - to wraca do nas i skłania do refleksji. mogłabyś to jakoś uwidocznić, niekoniecznie za pomocą lustra

słońca życzę, m

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @huzarc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nie do końca tak. Rzeka nie jest czymś ostatecznym. Woda w niej ciągle płynie. Rzeka zawsze pozostaje żywa.  
    • @tie-break To bardzo dobry wiersz. Jest gęsty obrazami, a jednocześnie czytelny emocjonalnie, mimo pozornego zaplątania w symbolach i odniesieniach Niesie w sobie ton elegii i z zapisu doświadczenia granicznego, wokół niego krążą najważniejsze słowa -  most, ostatnie słowo,  cofnięty film, rozpadliny, rzeka bólu. To geografia ostateczności i miejsca bez powrotu. 
    • @huzarc Chciałam w tym wierszu sposób pokazać walkę różnych emocji w człowieku, takich, co biorą się z pewnych instynktownych reakcji, nad którymi nie da się zapanować. Po prostu tak jesteśmy skonstruowani, i odziedziczyliśmy to po praprzodkach. Miały nam za czasów biegania nago po sawannie pomagać w przetrwaniu. Cywilizacja spowodowała, że stały się pewnego rodzaju balastem. Dzielimy je na złe i dobre, na takie, które mają rację i na takie, których należy się wstydzić. Tymczasem tak to z nimi jest, że po prostu są, i nic więcej. Przychodzą i odchodzą, jak fala powodziowa. Trzeba tylko odpowiedzialnie nimi zarządzać, rozładowywać w akceptowalny dla otoczenia sposób (np. zamiast przywalić komuś w łeb, idziemy pobiegać, zamiast zrobić awanturę, piszemy wiersz albo słuchamy muzyki dla wyciszenia). Właśnie podobnie jak tą falą - żeby nie zrobiła spustoszenia. Mamy często własne możliwości retencji i  uwolnienia pod odpowiednim nadzorem racjonalizmu. Ale każdy ma prawo nawet do tych najgorszych - złość, strach, lecz oczywiście nie należy pod ich wpływem nikogo ranić. Tytułowa ewolucja jest po pierwsze przejściem do akceptacji tego co w innych i w nas samych się czasem kotłuje, a po drugie wytworzeniem mechanizmów, które dają nam możliwość kontrolowania siebie w emocjach.
    • @APM wolność także wymaga jakiegoś dachu nad sobą , oczywiście można być też jakimś wolnym ptakiem, ale wolność za wszelką cenę to ucieczka.
    • @Marek.zak1 Och, Marku... Ty wychodzisz w tej dyskusji z innego założenia niż ja. Nie dostrzegasz, że do tegoż całowania dochodzimy ze skrajnie różnych fundamentalnych postaw.   @Marek.zak1 Ja nie wiem ile masz lat.  "Dziaderskie" podejście może cechować 20-latka.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...