Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poruszasz się jeszcze
Choć prawie Cię nie ma
W moim sercu...
Już dawno uciekły marzenia
Wymyte przez rzeki
Łez gorzkich
W ocean daleki
Zapomnienia...
Już dawno
Uczucia jak ptaki
Uleciały w nieznane niebo
Wiem że płakały...
Już późno -
Miłość manatki pakuje
Odchodzi...
Nikt jej nie zatrzymuje

Ty też już idź

Opublikowano

Mario.... smutny temat, ale fajnie napisane, jednak.. niektóre słowa są zbędne ,moim zdaniem... bo i tak nie zmieni to treści... ostanie zdanie zdecydowanie bym wyrzuciła. Co powiesz na taki zapis..? Serdecznie Cię pozdrawiam..:)

Poruszasz się jeszcze
choć prawie cię nie ma
w moim sercu

marzenia uciekły w ocean
zapomnienia, wymyte przez
rzeki łez gorzkich, uczucia
jak ptaki uleciały
w beskresne niebo
wiem, że płakały

juz za pózno, miłośc
manatki pakuje
odchodzi... nikt jej
nie zatrzymuje.

Opublikowano

ehhhh Ty kliszo..:P..tak dokładnie policzyłes..?...;)).. Jak nie pisać o tęsknotach, o pragnieniach.... kiedy brak miłości, tej prawdziwej, tak bardzo nam doskwiera...... Czy TY nigdy nie byłes nieszczęśliwie zakochany..?....... pozdrawiam Michałku..:)...( nie bić za określnienie)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...