Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pamiętam te dni
z zamkniętymi oczami brnąłeś w śniegi jej ciała
a ja z zazdrością układałam wszystkie obrazy

robiło się duszno od zapachu namiętności
wdychałam ciężkie powietrze budząc zmysły
w sumie robię to codziennie
patrzę i tworzę coś na kształt szkicu
a później maluję ściany obojętnością

już dawno zaplatałam się w słowach
które bez emocji wypowiadasz gdy kończysz

wiesz może to dziwnie zabrzmi ale kocham łapać te chwile
a później masturbować się doskonaląc każdy ruch

tylko nie wiem czy biel nadal razi cię w oczy

Opublikowano

To jest...
Ale najpierw uwagi - tych wersów bym się pozbył:

robiło się duszno od zapachu namiętności
ale kocham łapać te chwile ( to półwers)
tylko nie wiem czy biel nadal razi cię w oczy - nie wiem, czy ten wers nie zbija poprzedniego.
Ale oczywiście wedle uznania, bo jest to na pewno odważne, czyli przykuwa uwagę.
Pozdrawiam.

Opublikowano

pamiętam te dni
z zamkniętymi oczami brnąłeś w śniegi jej ciała
a ja z zazdrością układałam wszystkie obrazy

| tutaj wydaje się wszystko ok prócz tłuszczu jednak
|
| |
| |
| |

robiło się duszno od zapachu namiętności
wdychałam ciężkie powietrze budząc zmysły w sumie robię to codziennie patrzę i tworzę coś na kształt szkicu
a później maluję ściany obojętnością
potem wygląd

robiło się duszno od zapachu namiętności
wdychałam powietrze budząc zmysły
patrzę i tworzę coś na kształt szkicu
malując ściany obojętnością



już dawno zaplatałam się w słowach które bez emocji wypowiadasz gdy kończysz

wiesz może to dziwnie zabrzmi ale kocham łapać te chwile a później masturbować się doskonaląc każdy ruch
wtedy

od dawna zaplatałam się w słowach
które bez emocji wypowiadasz gdy kończysz
uwielbiam łapać koniec za ogon
doskonaląc każdy ruch


tylko nie wiem czy biel nadal razi cię w oczy
/

w tekście jak widać widzę sporo sporów

bywaj i pracuj jak chcesz jeśli chcesz
pisać

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




no jakiś czas jesteś ;) nieco krócej ode mnie ale to jakby się przecież niewiele liczy
no nie mieliśmy okazji więc
czas może nie tylko myśleć o zaproszeniu ale i wysyłać je do siebie :P
Opublikowano

No... mi też się podoba.
Każdy ma jakieś zastrzeżenia, ale niech autor wszystko po swojemu zostawi :) Powiedzmy, że kwestie techniczne są zawsze do przedyskutowania, ale w wierszach zmieniając samą formę, można okaleczyć treść.
Jak na mój gust - wyszło naprawdę fajnie i jest godne uwagi. Moją przykuło.
Będę śledzić dalsze poczynania, bo coś mnie tu zaintrygowało :)
pozdr serdecznie
Weronika

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Grzęźnie w gąszczu natrętnych myśli  między szkłem kolorowych pingli a jeziorem wyschniętych źrenic teatr spleciony z bladych cieni    Parkiet sceny ubrany w szkarłat na niej leży para sylwetek nad nimi dawno zmarły światła rozdarte grubym murem we mgle
    • @bazyl_prost Ależ też otóż to. Wielu mówi, że tak naprawdę nic się nie zmieniło. Wiesz ciężko dociec, ale sam fakt  na przykład istnienia forum poetyckiego jest zmianą. Sam fakt facebooka, nie wiem youtuba, spotify. To nie jest aż taka zmiana oczywiście, bo były spotkania autorskie, więcej, rozmowy były i wymiana myśli, ale jednak jest kategoria pewnej zmiany. Czegoś z trochę innego rozdania. Ma to ciężar gatunkowy szeregu minusów i plusów. Nawet nie bardzo wiem co przeważa. Mnie trochę martwi w wielu branżach jakby rodzaj nieco nieodwzajemnionej nadprodukcji :// 
    • Leżysz zdrętwiały w wilgotnej pościeli Martwa ofiara, można by pomyśleć  Lecz jeszcze tli się życie w twoim ciele Łza ci wędruje przez wklęsłość policzka Przywłaszczyli cię sobie brutalnie Pogwałcili godność twej duszy i ciała Ludzką istotę porzucili na twardej glebie Aby samotnie tam umierała Pomszczę cię, mój królu, to ci obiecuję! Być może nie sam, a z czyjąś pomocą  Lecz teraz siedzę przy tobie i zaklinam czule By twój ból odszedł wraz z kończącą się nocą Cicho mówię do ciebie, ty zdajesz się być głuchy Strzaskany, zamknąłeś się w sobie  Słodko-gorzki rąk bezwład i włosów miękkie puchy A cisza jak w grobie Składam na twojej piersi ołtarzu  Ciepło i światło mojego dotyku Nie odrywając wzroku od skamieniałej twarzy  I pierwszego na niej słońca promyka Wtem ktoś puka do drzwi, ciekawy nieszczęścia To przyjaciel twój stary, otwieram mu w półśnie Dzieląc się z nim tą nieśmiałą nadzieją Że kiedyś jeszcze zobaczę twój uśmiech…
    • @Leszczym nie nowsze od starego , taki niuans
    • @bazyl_prost Nawet nowsze mogą być niczego sobie, nie oczekujmy przecież cudów :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...