Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przecież Pan też bierze w niej aktywny udział?
forum?:) nazwa na coś wskazuje:)
nie czytałam regulaminu, ale chyba nie jest zaznaczone, że muszą być tam poruszane tematy tylko poetyckie, ba!:) a ileż w samej poezji jest polityki i spraw łóżkowych

p.s ja nikomu nie zaglądam do łóżka:)
Regina

Opublikowano

ja też, ale uważam też że takie "sprawy" lepiej dyskutowac przez sieć niż na pięści...
a z tego co widzę, zdania są podzielone
(no i przede wszystkim gdyby ktoś nie chciał sie wypowiadać to by sie nie wypowiadał - tak myślę :) ) więc prosiłbym o oddanie zwrócenie miejsac na głównej :)

Opublikowano

ps. no właśnie ja też, i cholernie mnie marti że nikt tego nie chce zauważyć... co chwile mnie atakuja od zaściankow i nazistów a nikt nie zauważa że ja cały czas mowię nie o gejach, ale o ludziach którzy sie na ich temat wypowiadają

Opublikowano

Nie lubię wypowiadać się na takie tematy jak polityka czy orientacje seksualne, bo wiadomo że nie doprowadzi to nigdy do zgody. kompletnym idiotyzmem jest branie się w ogóle za takie tematy. nie jesteśmy tutaj po to żeby się kłócić i denerwuje mnie to. radzę skasować z forum takie tematy i więcej ich nie poruszać.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a dlaczego niby mielibyśmy nie poruszać takich tematów? o ile wiem jeżeli ktoś nie chce to się nie wypowiada. pomysł kasowania to już kpina.

popieram zdanie Patryka. przecież po to jest to forum. nie ma co przesadnie się 'poezjować' - i odreagowanie się przyda ;) a nie każdą dyskusję trzeba brać na poważnie...

pozdrawiam
kal.
Opublikowano

hehehe:) nie rozbawiajcie mnie?:) to co cenzura na forum?
temat kwiatki w ogrodzie tak? ale cholera jak ktoś ma uczulenie na kwiatki? to co, już jesteśmy nietolerancyjni, po to są takie tematy, żeby każdy mógł się poczuć lepiej, bruzgać, krzyczeć, szaleć, uspakajać, świecić inteligencją albo jej brakiem itp itd:)))
jak ktoś nie chce, to po prostu się nie wypowiada, jeśli nie dotyczy to go bezpośrednio ( imie i nazwisko), więc sza!:)
Reginka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   24 czerwca 2023

       

        Przeżyłam. Myślałam, że umrę, ale przeżyłam. Gdyby mama nie trzymała mnie za rękę, byłabym pewna, że już jestem martwa.

        Kiedy ratownicy weszli do domu, wszystko wydawało się snem. Głosy się rozlewały. Z ledwością podnosiłam powieki. Czułam spalony szpinak, który gotowałam chwilę wcześniej. Pytali mnie, co brałam. Nie byłam w stanie im powiedzieć. Język mi spuchł, a ciało zesztywniało. Na noszach znosili mnie do karetki. To był trzeci raz, jak jechałam karetką, ale pierwszy na sygnałach.

        Na SORze odzyskałam mowę. 

        - Fenibut - powiedziałam lekarzom.

        Do tej pory mnie trochę bawi, że musiałam im tłumaczyć, co to jest. Znalazłam to gdzieś w internecie. Pisali, że to sowiecki lek uspokajający, neuroprzekaźnik receptorów GABA. Miał działać jak pregabalina. UWIELBIAM pregabalinę. To prawie jak alkohol, ale jest lepsza. Nie chodzi się po niej na skos i nie sepleni jak kaleka.  

        Chyba powinnam się przedstawić. Cześć, jestem Laura, a to jest mój dziennik. Mam dwadzieścia lat i jedyne osiągnięcie na moim koncie to wygranie konkursu recytatorskiego w pierwszej klasie liceum. Jestem ćpunką. Ale nie taką zwykłą, co bierze wszystko jak leci. Nie, ja lubię wiedzieć. O wszystkim, co biorę, czytam. Wiem, jak co działa, z czego jest zbudowane i jakie są konsekwencje ćpania tego. To ważna wiedza, gdyby coś poszło nie tak (wczoraj poszło k o s m i c z n i e źle). Szkoda, że nigdy nie byłam dobra z chemii. Tak to bym poszła na studia. Może w przyszłości stałabym się drugą Lori Arnold albo Walterem White’em. W sumie mogłabym iść na ASP, tyle że ciotki mi powtarzały, że po tym to tylko malowanie portretów na Krupówkach.

        Nie wiem, czy ktokolwiek poza mną przeczyta ten dziennik, ale jeśli tak - niech uczy się na moich błędach. Narkotyki to ścierwo, a ja zrozumiałam to za późno. Teraz leżę w psychiatryku i wątpię, że szybko mnie wypuszczą. 

        Zadomowiłam się na oddziale. Nie jest najgorzej. Pielęgniarki są miłe, uśmiechają się do mnie, kiedy przychodzę po papierosa. Nie możemy ich trzymać przy sobie, wydzielają nam po jednym co godzinę i to jest najbardziej przejebane. Jedzenie też mają dobre, nie to, co na innych oddziałach. Kiedy leżałam na nefrologii, dawali same pomyje.

        Miałam w planach przespać cały pobyt tutaj i obudzić się, gdy odejdą głody. Staram się nie myśleć o kreskach i blantach, ale one same do mnie przychodzą. I Dawid nie pomaga. Jeszcze trzy dni temu piliśmy razem wódkę, a teraz jest tu razem ze mną, bo pomieszał perazynę z alkoholem i fetą. Twierdzi, że ledwo go odratowali, ale ja wiem, że buja. Mógł co najwyżej dostać niewydolności wątroby. A zamknęli go, bo jest po prostu pieprznięty.

        Przed chwilą wołali na leki. Teraz papieros. Dają mi te same tabletki, co przepisał mi psychiatra, tylko dawkę zwiększyli. Przyjmuję to z ulgą, bo będzie się lepiej spało. 

        Kończy się pierwszy dzień mojej trzeźwości. To przerażające. Odkąd pamiętam, jestem na haju. Zawsze załatwię sobie pieniądze. Jeśli nie biorę od mamy, to daje mi babcia. Do tej pory nie wiedziały, na co wydaję. Żle, że się dowiedziały. Nie, nie mogę tak myśleć. Przecież chcę z tego wyjść. Kurwa, Laura, tak będzie dla ciebie lepiej, zrozum to wreszcie!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...