EWo Opublikowano 8 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2006 pewnego anno domini pochylony święty nad miękką skronią szeptem nakazał idź to czynię na jego pamiątkę
Nata_Kruk Opublikowano 9 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 Ewo, co czynisz na jego pamiatę..?... brak mi jakos tej odpowiedzi..:(..Pozdrawiam..:)
Ewa Rajska Opublikowano 9 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 mimo tego, że to święty nakazał, jakoś nie mogę wyczytać w którą stronę idziesz. duży(w porównaniu z całością) wstęp, a to o czym chyba jest wiersz zminimalizowane na tyle, że przestaje trafiać. ale podoba się pozdrawiam ciepło ER
EWo Opublikowano 9 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie tak, idę i sama nie wiem dokąd, po prostu idę. EWo
Sceptic Opublikowano 9 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 to niedobrze. Także (zwłaszcza) dla wiersza.
M._Krzywak Opublikowano 9 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 To jest zdecydowany wstęp dla dalszej drogi, byle z tą świętością nie przesadzic :) Na razie na nie. Pozdrawiam.
Ewa Rajska Opublikowano 9 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie tak, idę i sama nie wiem dokąd, po prostu idę. EWo to do czego jest to powołanie? każdy z nas idzie(bo życie się toczy), a nie każdy rozpoznał powołanie. a peelowi już ktoś nakazał, peel posłuchał, czyli zna powołanie, czyż nie tak jest? pozdrawiam ciepło ER
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się