Joanna PC Opublikowano 7 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2006 Gdy nadchodzi dzień niemiły wracają smutki, które były, szlocha Twoja biedna dusza, lecz nikogo to nie wzrusza. Wszyscy obojętne miny mają, chcąc udawać, że nie zauważają. Zostając sam na sam z przeznaczeniem, spotykasz się z niezrozumieniem i kiedy już świat został wyblakły, czyjeś oczy na Ciebie padły. Widząc jak lśni uśmiech szczery, czujesz, że pękły wszelkie bariery. Jeden uśmiech świat wskrzesił nadając mu sensu, a Tobie sił. Więc pamiętaj, że kiedy zauważysz, że kogoś opuścił towarzysz, a świat nie uronił łzy nie powinieneś być zły. Odbuduj jego świata ściany cztery przez coś prostego jak uśmiech szczery.
jacek_sojan Opublikowano 8 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2006 ronię łzy - i nie jestem zły; marniutki ten wierszyk, schematyczny w wyrażeniach; mało tu inwencji autorskiej - ot, zacne intencje lecz fatalne referencje; J.S.
Messalin_Nagietka Opublikowano 9 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2006 Joanno - troszkę taki wierszyk do pamiętnika chyba to dopiero początki z ukłonikiem i pozdrówką MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się