Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

życie tak proste z zamkniętymi oknami
gdy klimatyzacja filtruje zabraniając słowa m.
nie ma porannego słońca oblepiającego najciemniejsze kąty
nie słychać śpiewu ptaków sumienia

a kiedy kolejny gość wnosi własne błoto
śmierdzi skąd przyszedł - rodziną czy kościołem
i pyta czy może wejść a nie wiesz czy kiedykolwiek wyjdzie
wtedy życie tak trudne z drzwiami na oścież

Opublikowano

noo, ja też dziś o oknach;)
generalnie nie mój klimat, nie mówiąc już o drugiej zwrotce, która sprawia wrażenie banalnej. końcówka ciekawsza, acz bez zaskoczenia i rozdziawionej buzi ją przyjęłam
pozdr.

Opublikowano

ptoki zostaw w spokoju ;)

cały wiersz bardzo fajny i klimatyczny.
mam zastrzeżenia do pierwszej strofy w oblepianiu i drugiej strofy w ostatnich dwóch wersach. spróbuj tam cos pozmieniać bo zgrzyta.
ale bardzo na tak.
nawet jestem zaskoczona :]

pozdrawiam
buziorki
lucy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Arku! Jak ma być: "firltuje" czy "flirtuje" czy "filtruje"? Może tak celowo, jeśli nie , mamy już opcję edytuj...

Wiersz na plus, w drugiej zwrotce coś jakby mi zgrzytnęło w trzecim wersie.
Ogólnie podoba się!
Z uśmiechami i zaproszeniem do mojego kącika!
Asia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lemert   Motyw zimy nie jest tu tylko porą roku, ale gestem - próbą osłonięcia świata przed tym, co zbyt bolesne i zbyt szybkie. Piękny obraz matki okrywającej biedę dzieciny własnymi dłońmi - jest w nim bezradność, ale i ogromna czułość. Podoba mi się. :) 
    • @Alicja_Wysocka Przytulę. :)
    • @Trollformel   Bardzo zmysłowy wiersz, który działa bardziej zapachem i ruchem niż opowieścią. Podoba mi się ta dwuznaczność słowa "winna" i metafora wina -gdy kobiecość nie jest tu dosłowna, tylko fermentująca, pełna napięcia i delikatnego ryzyka. Szczególne jest ostrzeżenie, by nie potrząsać butelką - czytam je jako apel o uważność wobec kruchego wdzięku i namiętności. :)
    • niech świat wysławia się niewyraźnie (zabawnie by było: źle usłyszał własne słowa, przekłada je na język przedmiotów – i rano ludzie, zamiast pantofli wzuwają kartofle)! po co nam wiedza, efekty odkryć, zdobycze nauki? chcę wyruszyć z tobą w świetlistą krętaninę (deklaracja tyleż czysta, co trącąca anarchizmem!), gdzie nie będzie się liczyć z przeszłością, dobrze? zatem patrz: uśmiechnięci opuszczają czarne muzea. jesteśmy w tym tłumie. na następnej ulicy czeka nas baśń: nieco nadpróchniały drakkar o falujących na wietrze strzępach żagli, pękata bestia spoczywająca na grzbiecie przeogromnego ptaka. wsiadaj, proszę. i lecimy na Księżyc, bo przecież można to zrobić, byle na wstrzymanym oddechu. z zawodu jestem celowniczym, więc umiem nawigować nawet z zamkniętymi oczami. bez problemu wylądujemy na Morzu Spokoju. ileż tam magii! naturalny satelita okazuje się być olbrzymim repozytorium pamiętników i zarazem teatrem, gdzie wystawiane są sztuki na podstawie niechcianych wspomnień. patrzymy, czytamy. oskórowywanie widm, skalpowanie cieni. pamiętaj to tylko baśń. więc przepracowujemy... przyszłość.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiem :) Dlatego też się uśmiechałem w pierwszym komentarzu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...