Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mam ochotę

i co

mam ochotę coś z siebie wyrzucić

no to
idź do łazienki

w łazience się nie rymuje
tam tylko kontrapunktuje
szum wody
odchody

no to
ochłoń
ciepły czy zimny
jesteś już w środku

w środku czego

niebokręga
a jak myślisz
zawsze życia

Opublikowano

No mnie się to podoba raczej. Trochę nie rozumiem do końca trochę. Ale myślę, że to autor sam jeden tylko rozumie tylko. Grunt, że jest o odchodach, odchody są. I łazienka, nie no ogólnie rzecz biorąc, zważywszy to i tamto, odpowiada mi ten wiersz jako byt samoistny. Byt.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Won głąbie, wszędzie się znajdzie debil, który powie coś o Chucku Norrisie i myśli, że jest śmieszny i oryginalny, chociaż powiedziane zostało już na ten temat wszystko, co było tylko mozliwe. Wkurza mnie to. To nie jest już smieszne człowieku! Nie widzisz tego?
Autor napisał wiersz oczekując jakichś konstruktywnych komentarzy, mając nadzieję, że ktoś w jakikolwiek sposób odniesie się do jego wiersza, a ty wyjeżdżasz z takim tanim chłamem. Taką zjechaną gadką dla plebsu.
Nie mowię, że moje komentarze są na wysokim poziomie, ale Chuck Norris to temat już naprawdę zrypany dziesiątkami tysięcy opisów na gadu gadu itd. Teraz ludzie nie zechcą już komentować wiersza pana Hipnotyzera, bo jak widzą taki komentarz z Chuckiem, odstrasza ich to skutecznie.

EDIT: O, widzę, ze zbanowany został. Mam nadzieję, że mnie nie spotka to samo...
Opublikowano

a ja zawsze mam chęć komentować wiersze tego Autora:)
bo zawsze czymś się wyróżnia, nawet jeśli to tylko ot takie coś
w środku czego- chyba rozmowy z cynikiem. pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • codzienność  często przepada  w nicości  gdy próbujemy  zobaczyć mijający czas  przez pryzmat  gdzie kolory  mijają się z realem  zachwyt nie zamiera    ekranik z nami  delektuje się  wygenerowaną fikcją  przebraną za ...   przechodzi  bez względu na pogodę  z jednej perspektywy  do drugiej suchą stopą    malowane emocje  są prawdziwe  mimo ... że nie zaistniały    umysł zarejestrował  je jako fakt  nie weryfikujemy  żyjemy nimi    po długim pobycie  powrót do siebie  bywa brutalny    4.2026 andrew  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło mi że tak pozytywnie widzisz ten wiersz - dziękuję -                                                                                                            Pzdr.serdecznie. Witaj - dziękuje ci bardzo za te tak - miło że czytasz -                                                                                                 Pzdr.
    • @wiedźma - @Lidia Maria Concertina - @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • @Leszek Piotr Laskowski Też kiedyś napisałam o żołędziach, ale bardziej lekko. Twój wiersz jest majestatyczny, ale tak pięknie pochylający się nad tym co małe, zwyczajne, a piękne.  Tyle tu wrażliwości i miłości do natury. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...