Ewa_Wilkowska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 wiatr tarmosił włosy jak rozbawiony psiak a słońce przytulało się do policzków jakby chciało przeprosić za ten wiatr szliśmy w milczeniu jak zaczarowani bo zakłopotanie nie chciało odejść w cień to niczyja wina, że serca nie można wymienić na inne..
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przepraszam, ale w sprawie formalnej:)... wiatr tarmosił włosy jak rozbawiony psiak a słońce przytulało się do policzków jakby chciało przeprosić za ten wiatr Robi Pani metaforę - OK!, ale potem się Pani do niej odnosi...(!) "jak"... - porównanie "jakby chciało przeprosić za ten wiatr" - odniosła sie Pani do pieska biednego, cóż on winien...(?)hmmm Kurczę, mam nadzieję, że mnie Pani zrozumiała:):):) Adam
Ewa_Wilkowska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Drogi Adamie, ten psiak nie biedny, ale metafizyczny... Pozdr.:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się