Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje pierworodne nie będzie wpadką
bo gdy zda sobie z tego sprawę
stanie się przyczyną
mał – żeń – stwa
gdzie
- mał - stoi samo i znaczy tyle co przepraszam
nigdy nie wypowiadane
spłakane – żeń - przełyka lub wykrztusza żal
a - stwo
- scalające stwo
wynosi jedynie zero
wynosi jedynie dziecko

do ślubu zostanę dziewicą
by jego przyczyną było
coś ogromnego na M
a skutkiem aż
dziecko


/w jeden taki koszmar napisane/

Opublikowano

witam . nie odpisalam bo nie bywam tutaj juz tak czesto jak kiedys . wiecej spraw na glowie wiec mniej czasu na to .

odczulam w odpowedzi troche ironii heh i nie wiem czemu .czy to prawda czy tylko mi sie zdaje i zaprzeczysz mi. czyzby Julia miala mnie pogryz za wlasnie zdanie ? wiem ze nie znam sie zbytnio i nie uwazam sie za mega cos i w ogole ale chyba jezeli chodze i czytam to pisze krotko i na temat . albo mi sie podoba albo nie . badz cos widze badz tez nie . jezeli znam cos i widze blad mowie . jezeli nie to sie nie odzywam. wiec nie rozumiem tutaj tego czegos . wiem ze wypowiedz powinna byc z argumentami i staram sie jak moge wiec skad taka niby pretensja ? owszem nie lubie wiersza z wcietymi w tekst myslnikami . to robi ktos kto wie jak .tekst nie obala na kolana bo niby banalnie lecz na pozor jednostajnie . dlatego tez moja odpowiedz brzmiala ze wszystko mozna poprawic Julio i sie zastanowic :)

heh ide na zabiegi wiec rozpisac sie nie moge . pozdrawiam hyh

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...