Ewa Emmerich Opublikowano 27 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 pod wpływem pstryknięcia palcami gaśnie światło z mroku wyłania się śmieszny arbiter cudów w zabawnym kapeluszu i spodniach rozbłyska sztuczna tęcza po całym pokoju człowieczek kiwa zgiętym paznokciem przyciąga ku sobie wyciągniętą gałąź ręki ludzie siedzą z twarzami bez wyrazu czy kiedyś któryś mrugnie okiem? w cyrku pod czaszą tańczą balony kolorowe męczące gumowe głowy nabite w butelkę uśmiechają się – płaczą – krzyczą ponad przeciętność targane przez wiatr a u ich sznurków publika przygwożdżona do krzeseł niema z rybimi oczami do których arbiter przybliża swą wielką głowę szelmowskie wargi wysadzane zepsutymi złotymi zębami a potem powoli oddalają się zgodnie z ruchem kamery arbiter cudów – nędzny mnich świątyni ameryki z pękiem coraz to nowych balonów sztucznych kolorów namalowanych wyrazów twarzy arbiter cudów przebiegłym wzrokiem zachęca wprost ze szklanych telewizorków puste oczy zahipnotyzowanej publiki arbiter cudów pęka ze śmiechu
Mari Paz Jimenez Luque Opublikowano 27 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 Ja zrobiłabym z tego performance (czyt. skecz).
Lady_Supay Opublikowano 27 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 Ciekawy pomysł, bardzo słabe wykonanie. sztuczna tęcza, zgięty (???) paznokieć, gałąź ręki, męczące gumowe głowy nabite w butelkę, szelmowskie wargi wysadzane zepsutymi złotymi zębami - to tylko kilka wyrwanych chwastów. Grządki trzeba pielić i dbać o ogród, wtedy zakwitną kwiaty. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się