Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Aniele Stróżu
Szatanie Mój

Poczęstowałeś mnie kłamstwem
Jak gorzką, wytrawną czekoladą
Z brakiem argumentów
Stuliłeś skrzydła
Jak pies podwija ogon

Uciekłeś do ciepłego nieba
A ja słyszę w chłodnym korytarzu

Tupot białych mew

O

Pokład pusty...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to są - moim zdaniem - bardzo kiepskie fragmenty. szatan - brzmi to dziwnie w poezji. wręcz banalnie badź prowokacyjnie. koniec też jakby nieprzemyślany. o tworzące samodzielny wers nie prezentuje się zbyt ciekawie. i wielokropek - niby daje do myslenia, jednakże - hm. nie zachęca.

niezbyt pozytywnie tym razem. liczę na inne utwory ;)

pozdrawiam
kal.
Opublikowano

a gdybym napisała tak:
Oooooooooo
Pokład pusty........
to byś zrozumiał ( miała) o co mi chodzi?. W tym miejscu kłaniam się nisko ku panu Wiesławowi Gołasowi tudzież innym panom, ale mnie nie takie mewy tupoczą.
A co do szatana, to mimo wszystko lubię go, w przyrodzie musi być równowaga, a wyświechtane to jest już chyba wszystko. Amen.
Droga Izo odpowiedź na twoją radę - owszem cytat , ale sens zupełnie inny więc cudzysłów byłby kompletnie nie na miejscu, kompletnie.

Opublikowano

bliziutko Stasiu, bliziutko przynajmniej z pokładem : łóżko, dom.....mewa skojarzyła mi się z tym zmykającym aniołem, tak cichutko, drobniutko tupotała.....ale moja droga brawo , brawo za skojarzenia, skłonna jestem je uznać :) pozdrawiam serdecznie i wciąż wściekle. Pa....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po trosze pamięci wierszyków Franka K. o powiedzeniach     Rynna, co z mrozem oniemiała, zmieniła stan swój — kapie cała.   Odwilż w niej pisze na maszynie, na śliskim z lodu pergaminie:   Dzisiaj a niech to, nie wychodzę za mąż — telegram dawno w drodze.   Może, gdy przyjdzie deszcz ulewny, w porywie serca zryw królewny.   Pałac ozłoci Pac, na nowo, a rynna będzie w mchu — królową.         23.02. Dzień walki z depresją
    • Dziś jest ponoć dzień walki z depresją, w tym duchu czytałam. Ja naprawdę lubię Twoje wierszyki - niewierszyki, obecność osoby, która nie udaje nikogo.      Pozdrawiam :-)
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Wybór do poematu wersji epizodu pomiędzy cięciem miecza a gmeraniem przy dyszlu był raczej oczywisty :)   Trzeba przyznać, że Aleksandrowi nigdy nie brakowało pewności siebie, charakterystyczne dla ludzi, których bogowie kochają za bardzo :)   Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - masz racje  - trzeba dużo cierpliwości - miło że czytasz - dziękuję -                                                                                             Pzdr.serdecznie. Witaj - musi się udać - nadzieja pomoże  -                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witam - cieszy mnie ze wiersz zatrzymał przemówił - dziękuję-                                                                                                                  Pzdr.                                                                                               Witaj - miło mi Adamie że się podobają - dzięki -                                                                                        Pzdr. @Andrzej P. Zajączkowski - @Rafael Marius - @iwonaroma - dziękuję - 
    • @Andrzej P. Zajączkowski - dzięki -   @Adam Zębala - dzięki - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...