Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaplątani w sieci nocy
świadomi potępienia
posuwaliśmy tę przyjaźń
zgodni co do celu

ukryci przed światłem
życie wodziliśmy za nos
a siebie - na pokuszenie

wiesz
chciałabym być wiedzą
byś jawnie i z dumą
mógł mnie posiąść



[13.01.2006.]

Opublikowano

i zaniedbaniem...
może peel był wiedzą - tylko z działu Ksiąg Zakazanych...
W zasadzie coś jest w tym wierszu (może to słowo "posiąść), ale tak ogólnie jakoś brakuje mi tu i początku i środka i końca...bez wyrazu.

Pozdrawiam o poranku,

Cat

Opublikowano

msz zapis nietrafiony. denerwują mnie "śmy". użycie w krótkim tekscie słów o zbliżonych znaczeniach(mimo, że jednen z nich domyślny) tzn. "posuwaliśmy""posiąść" powoduje przesyt skojarzeniowy. "potępienie" wybrzmiało patośnie. i w 3 strofie "chciałabym być wiedzą
byś" - sporo owych "bym,być,byś".
ogólnie niestety do remontu. pozdrówka

Opublikowano

Wiersz opowiada o miłości ukrytej przed okiem dnia czyli " bez światla dziennego", o tajemnych spotkaniach "posuwających" ją do przodu w ukryciu. Czyli i "uczynkiem" zgrzeszyłam... Zgadzam się z przedmówczyniami, ale treściowo bardzo ciekawy! Gratuluje

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ach. Znalazłaś mnie :)   Dziękuję   Mam z tym problem.  Pozdrawiam serdecznie.
    • @Poet Ka   raczej nie.    surrealistyczny w duchu, z symbolicznym podbiciem znaczen.
    • Wiersz napisany ku czci Polaków, którzy zginęli podczas ostatniej wojny światowej. Wygłoszony w czasie oficjalnych uroczystości, w dniu 1.09.2025r.,                      o godz. 4.45.   Mamo … Tak mi zimno. Właśnie dla Ciebie teraz wschodzi słońce, zaświeci Ci piękny dzień, Jaki spokój, jaka cisza, nic nie słyszę...   A chciałbym teraz Ciebie usłyszeć, mamo moja, Szum Twojego morza, śpiew lasów bieszczadzkich, Twoje burze na mazurskich jeziorach.   Chciałbym zobaczyć jaskółkę Twoją, jak szybuje po wiosennym niebie, I pszczoły pracujące na polnych bławatach, Których kolor tak uwielbiałem...   Alem utulony w te chłodne trawy, Delikatnie kołyszące się w rytmy mgieł o świtaniu...   Biłem się o Ciebie mamo, broniłem Cię jak tylko umiałem, Dziś przegrałem. I zostawiam Cię samą, mamo, moja Ojczyzno...   Ale Ty zrodzisz miliony cudnych serc dziewcząt i chłopców, Którzy uniosą Cię w zaczarowany świat polskiej chwały.   Którzy uczynią Cię najpiękniejszą Ojczyzną na Ziemi... I śpiewać o Tobie będą ptaki jesienią, I machać skrzydłami o Tobie będą lipcowe motyle. A deszcz ci zamruczy pieśń ku twojej chwale...   Czerwone niebo faluje nade mną. Widzę skrzydlate, białe konie, Co białą ciągną karetę. Patrzą na mnie zapraszająco...   Mamo, moja ojczyzno! Nie zapomnij o mnie. Mamo... Mamo... Mamo... … ...
    • Ech tam, przy porodzie to już wszystkie są zdrowe i takie same;) Pzdr.
    • @Lenore Grey   bo ja właśnie......wstyd przyznać ale nie znałem Twojej twórczości.   dopiero teraz:)     już mnie ujęłaś plasttycznością obrazowania.   to coś takiego jakbyś potrafiła tworzyć obrazy bez horyzontu.   przestrzenne.   to bardzo rzadka umiejętność.   będę Cię czytał:))))   przepraszam za literówki - piszę na smartfonie.   to nie jest dobre tłumaczenie.   wiem.   wybacz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...