Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nonszalancją zbudowała domek
z kart wróżąc na dwoje
zdemaskowany chichotem
uciekł na krótkich nogach

mina pokerzysty
w burzy rozdania ten
mało święty spokój - słaby
nauczyciel (jajko było zawsze
mądrzejsze)

ona wciąż tworzy nowe historie
by świat znów zaróżowić
co dzień pleciony krwistym stekiem
bzdur - kąskiem dla szyderczych
komentarzy

jej przedstawienie - ars
acrobatica na krawędzi
cynizmu runęło nim opadła
kurtyna

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




takie komentarze zawsze pokazują,że
jednak nie wszyscy starają się wczytać w treść,
jeśli nie jest podana za pierwszym razem...

stanisławo argumentacja mile widziana...

pozdrawiam
lenka
Opublikowano

trzeźwością? a u mnie piwo dziś było...

mi niebardzo podoba się druga strofa. czytałem kilka razy i mimo, że można intepretować, to jednak mi się nie podoba, bo w dziwny i niezrozumiały dla mnie sposób odstaje od reszty. wyjście: skasować - nie jest wyjściem dobrym, a wyjście: zostawić, bo cóż... - chyba jest :)

wiersz dość skomplikowany. na ogół nie przepadam za tym, ale tutaj mogę czytać interpretować, znowu czytać itd.. i jest ok.

pozdrawiam /Aruś ;)

Opublikowano

wprowadziłam pewne zmiany w weryfikacji... bo nigdy nie byłam w tym dobra - mam nadzieję, że lepiej :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tu zmieniłam troszkę to "nigdy", ale nie wiem czy jest lepiej czy gorzej czy bez zmian.



tego nie zmienię :)



hihihi, ale to miał być "stek bzdur" tylko nie chciałam dopowiadać - a poza tym w kontekście jest jako bzdur (tak mi sie wydaję :P) a do tego połączyłam z krwistym, bo stek na którym się wzorowałam był krwisty :P - i m.in. dlatego był też:
kąskiem dla szyderczych
komentarzy


Uwagi się przydały - jak zwykle cenne...
ja swoją obietnice chciałabym wiesz jak wypełnić, więc czekam na możliwość albo inne - kompromisowe wyjście :)

Pozdrawiam i całuję (wiesz kogo) :P
lenka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...