Bartosz_Cybula Opublikowano 15 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2006 zostajesz we wczoraj a jutro utkwiło w sferze dążenia do doskonienormalności przypominasz sobie jak matka wymadlała każdy kolejny moment jednak wciąż zamykasz puste oczodoły zjadasz mi prawe płuco ale to tylko etap przejściowy między kolejką w spożywczym a wcześniejszym odejściem na emeryturę podobno wszyscy jesteśmy jak kartofle brudni drętwi w środku śmierdzimy przy rozkładzie i wsadzą nas do piachu nadgodziny za które i tak nie dostaniemy rozgrzeszenia są tylko tepym pretekstem do późnych powrotów zawiśniemy jak na krzyżu albo na słupie wysokiego napięcia nadęcia głowy poniżej poziomu morza depresje represje bulimie i zbyt grube portfele pozostające nad kiblem w zdrowaś matko zrób się wreszcie szara przeźroczysta zniknij w końcu i zabierz dzisiaj zostań we wczoraj
jacek_sojan Opublikowano 15 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2006 czy autor wiersza mógłby czytelnikowi objaśnić tytuł? proszę o to; J.S.
Bartosz_Cybula Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywiście, że autor wiersza mógłby objaśnić tytuł. Heyneda Radi: Heyneda - imię, Radi - nazwisko; heyneda radi - nie da rady; Heyneda - nazwa własna, radi od ang. radii - promień w geometrii i astronomii (czyli promień Heynedy) itd. itp. Pozdrawiam
jacek_sojan Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 rozumiem, że choroba nie jest wdzięcznym tematem; ale przy pomocy wiersza infekować takim wstrętem czytelnika to...niehonorowe, i takie...nieheroiczne; a wrzucanie do kibla "Zdrowaśki" to jednak chyba nadużycie; to pisze mężczyzna? i pisze - nie da rady?!
Bartosz_Cybula Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Jacku, ale tu nie jest o chorobie. Zdrowaśka też nie jest wrzucana do kibla.
jacek_sojan Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 panie Bartoszu C.; a "zjada mi prawe płuco" ?; to pan coś sugeruje, podpowiada, a ja się tego chwytam, nie zmyślam; a metafora zraczałego "kartofla"?, a "depresje" ? "bulimie"? jakaś śmierć przewija się tym wierszu /matki? bo "wymdlała" aż tak się mylę?!
Bartosz_Cybula Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Skoro Pan odbiera treść wiersza w ten sposób to nie będę kwestionował. Proszę także spojrzeć od strony socjologicznej. P.S. proszę mi nie mówić per pan tylko po imieniu.
jacek_sojan Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 ok. Bartoszu! spróbuję socjologicznie, ale czuję, że rzucam się w przepaść...wrócę po analizie; pozdrawiam! J.S.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się