Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W świetle ogników zapalonej świecy
wabiła nagość olejkiem pachnąca.
Strzałą Amora miłośnie ją przeszyć
pragnę, namiętność zostawiając w pąsach.

Ruchliwe ręce masują z lubością,
wspólnie ze wzrokiem po ciele się snują.
Oddając pięknu nieustannie pokłon,
wchłaniam zmysłami Afrodyty urok.

Lśniąc wyprężone kobiecości wdzięki
bluszczem oplotły krzepkiego mężczyznę,
spięły w rozkosznym uścisku ponętnym.
Oczy poczęły roziskrzone błyszczeć.

Opublikowano

Jakieś podobieństwo w wierszu Twoim widzę,
Do utworów, które sam chętnie czytam.
O nagości w świetle, o uroku piszesz
A w sposób taki, jak miła kobieta,

Co w wierszach swoich tęsknoty wylewa,
Marzeń miłosnych opisując obraz.
Lecz z Twego wiersza powagą powiewa,
To Twoje myśli - lecz nie parodia.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jacku jakże pieknie wpisałeś się pod wierszem i podzieliłeś wrażeniami. Odpisuję dopiero teraz, gdyż żyję w straszliwym kołowrocie, który sprawia, że nie mogę choćbym bardzo chciał, mocniej uczestniczyć w życiu tego znakomitego portalu. Pozdrawiam Leszek :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @michal_stefan   Tysiąc błędów to nie kredo, to po prostu życie. Kredę można wymazać, ale blizny zostają. I dobrze - bo bez nich byłbyś tylko czystą tablicą, na której nikt nigdy nic nie napisał. Pozdrawiam. 
    • @Krzysztof Pokrzywiec   Wiersz o utracie kogoś, kto był wszystkim - "ekwiwalentem za twe dzieje całe". "Dwa cienie przez jedno drzewo rzucane" - piękna metafora nierozerwalności. Partner w życiu i na scenie, granica między teatrem a rzeczywistością znika. Ale właśnie to teatralne tło budzi pytanie- czy ta bliskość była prawdziwa, czy tylko dobrze zagraną rolą?   "To ty mnie trzymałeś mocno rękoma. Gdy stres mnie ranił atakami wieloma" - ta konkretność wsparcia czyni stratę fizyczną, namacalną.    "Lecz ile jest warte coś co tak łatwo runęło?" - pytanie brzmi jak oskarżenie, ale może jest w nim też wątpliwość w siebie. Może wcale nie "łatwo" runęło? Koniec - pełna widownia, ale jedno puste miejsce unieważnia wszystko. Bez tego jednego słuchacza wszystko staje się grą bez sensu. Wiersz o tym, że niektóre pustki nie dają się zapełnić - nawet gdy wokół tłum.
    • @LessLove   Ten, kto obiecuje kochać przez jesień, przegrywa z tym, kto nie chce jesieni wcale.   Zakończenie jest mistrzowskim cięciem. Te trzy myślniki to cisza, pauza, po której przychodzi nieuchronne - "Poszła poprawić oczy'". Cudzysłów przy "poprawić" niesie całą ironię i smutek tej historii. Róża nie chce być kochaną "mimo jesieni" - chce być kochaną bez jesieni w ogóle. Woli chirurgię od akceptacji, woli walczyć z naturą niż pozwolić sobie być kochaną taką, jaka się stanie. To wiersz o naszych czasach, gdzie miłość przegrywa z lękiem przed przemijaniem. Gdzie zamiast słuchać "będę kochał piękniej", słyszymy tylko "zbrzydniesz". Róża odchodzi nie dlatego, że jej nie kochano - odchodzi, bo nie potrafiła uwierzyć w miłość, która nie wymaga wiecznej wiosny.
    • @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!    Fajny tytuł - przecież nie mam monopolu na słowa ani tym bardziej na "kreski" :)))  Nie patrz na to!    Serdecznie pozdrawiam:) 
    • Iwona.. w punkt.. nawet tytuł mi gra z treścią... fakt.. łaskawca.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...