Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaraz się biorę za odkurzanie
mama juz zrobiła pranie,
jest tak czysto wszędzie
bo to dzisiaj ksiadz po kolędzie.
ładnie się ubrałem,
słucham pozytywnej melodii
to zasługa księdza,
który po kolędzie chodzi.
Od poczatku roku nic nie palę,
jestem taki zdrowy, czysty,
dzisiaj ksiadz poświęci moje mieszkanie,
dzisiaj ksiadz poświęci moje myśli.
I czytam słowa z pisma
oczywiście tego świętego
i nawracam się na księdza
tego nieskorumpowanego

Opublikowano

dlaczego ?
1 - albo są rymy, albo nie, titaj nie widzę zdecydowania. Początek się rymuje, a dalej siada, tak, że nawet rytmu nie utrzymije i wychodzi dukanie.
2 - treśc - może i pomysł był, ale oddany jest blado. To jest tylko moje zdanie, o tym też prosze pamiętac...
Pozdrawiam.

Opublikowano

a ja zupełnie odwrotnie - podoba mi się jeśli bez ironii, z ironią - nie bardzo, bo takie trochę za silnie 'czepliwe', czy propagandowe, jakkolwiek to brzmi;
ja tam marzę o takiej czystości...
pozdrawiam

Opublikowano

Michał ma rację że utwór jest niekonsekwentny, na początku myślałem że to coś w stylu limeryku, ale puźniej było na biało,
ale w obu przypadkach słabo, mało orginalnie wręcz banalnie, także jestem na nie

nisko się kłanaim i pozdrawiam

  • 7 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wołają i w mrok krzyczą – litości Rycerz ostatnim tchnieniem W walce z własnym cieniem W śnie księżniczki zagościł Sen się splata i rozplata W powietrzu smród i ból Umarł rycerz, wstanie król Taka snu zapłata   Wołają i krzyczą – krew płynie Tańczą w szale upiory szare Śnią się wojny, śnią się bale Słońce czarne w mroku ginie Sen się śni, jedną noc Sen przemija Czarnego słońca moc Znów zawija Znów zaplata sen ze snem Jasną noc z ciemnym dniem   Na weselu mroczne cienie wyją Przemykają jeden za drugim Po parkiecie lśniącym, długim Jeszcze gdzieś nadzieje żyją Sen się splata i rozplata W powietrzu smród i ból Umarł rycerz, wstanie król Taka snu zapłata   Na weselu mroczne cienie tańczą Ludzie smutni o cierpiącej twarzy Ich wzrok dwa ognie warzy Ognie dwa w oczach walczą Sen się śni, jedną noc Sen przemija Czarnego słońca moc Znów zawija Znów zaplata sen ze snem Jasną noc z ciemnym dniem
    • @Charismafilos

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        nie jestem z wykształcenia przymierzyłam buty matematyka. ale i malarza:) każda strofa to pociągnięcie pędzla  
    • Moczę nogi w strumieniu zwątpienia Rękami wyrabiam zepsuty chleb codzienności Na głowę kapie mi deszcz zniewolenia W sercu krwawi rana po miłości   Idę! Wyjdę! może spotkam siebie Nie! Zostanę, położę się zaczekam na Ciebie Ty w ługu farbiarza zanurzysz mą duszę Czy nadal we krwi opłukać ją muszę?
    • muszę – nic, nie   nic muszę nie mogę z muchami na słońcu szaleć jeść z chlebem smalec w kieszenie słońce chować wariować, wirować, skrobać   nie nic muszę nikogo nie wzruszę o wiośnie pisząc wiersze pierwsze dreszcze pieszczę   muszę nic nie nikomu po kryjomu do domu w poduszki się zapadać gadać, opowiadać, badać   nic nie muszę z miejsca się nie ruszę w uśmiech się ubiorę i ciebie tam zabiorę!
    • @bazyl_prost u mnie kur nie ma:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...