Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nad Soplicowem słońce suszy chmury
w dole ulice rozstawione płoty
puste więc komu te żelazne sznury
komu ścian domów murarskiej roboty
warkoczem dachów armaty dymiące
gotowe objąć i chmury i słońce

puszczają kłęby jako rwące kule
buchając w nieba coraz rzadszą gawiedź
z której niejeden czaru sadzy uległ
i jedną nogą w zaświatach już prawie
choć kroci szczęścia mieć nad Soplicowem
trzeba by w bitwie ogłosić „game over”

bo tak też sosen zwęglone polana
leszem rzucone na ubite drogi
trzaskają jeszcze od wczesnego rana
jak iskrą wejrzeć w ciężko zbrojne progi
i ogniem objąć trzon wroga od wewnątrz
ech – kto by pojął takie byłe drewno

a słonko z góry nie wie już kto górą
i chmury zwija wybrudzone dosyć
niechaj się sami fachowcy próbują
i zaszło tak jak promienne herosy
pod ziemię schodzą by urobić wakat
bo w Soplicowie brak księdza robaka


----------------------------------------------
od autora:
Soplicowo – dzielnica Otwocka

Opublikowano

Oooo, znów Otwock, to miłe :-)))

Wszystko się zgadza, niestety.
W Soplicowie, otoczonym sosnowym borem, graniczącym z jednej strony z typowymi dla Otwocka wydmami, a z drugiej z torfowiskiem, panuje szczególny mikroklimat: chłodny latem i dymny zimą.

A czy wiesz, że obszar Otwocka to curiosum geologiczne Europy? Miasto leży w centrum polodowcowej, głębokiej na 60m, glinianej miski, wypełninej nawianym przez wiatry żwirem i piaskiem, i otoczonej wydmami. Piaszczyste podłoże jest tak przepuszczalne, że Świder, płynąc do Wisły, zamiast przybierać - traci wodę.

Pozdrawiam, Messa, nie z Soplicowa, lecz z nadświdrzańskich Kresów :-)
Fanaberka

Opublikowano

Messalinie czy ty wszędzie byłeś?
strach Cię zaprosić gdziekolwiek, bo zaraz wierszem naznaczysz i jak tu potem prozaicznie stąpać po tej ziemi?:)
Ty chyba z Weną sypiasz?:)
a w dodatku twoja "letkość pióra" i poczucie rymu i rytmu (powtarzam się?:) - no rozkładasz mnie na łopatki

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...