Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

ja kiedyś pod wpływem miłości popełniłem wierszydło w tematyce zauroczenia oto on: tytuł

CHOROBA


wirusem wtargnęłaś
w mój krwiobieg
prosto do ser
ca' węglem
płomieniłaś pożądanie
skaziłaś chemią
nektarem swych ust


sztyletami spojrzeń
rozłożyłaś na deski
system immuno
logiczny

jestem
nieulecza cza czalnie chory
a czuję się wsp ania le

Opublikowano

"(...)Na tym właśnie polega miłość. Nie na tym, żeby całować laluni ręce (...), lecz na tym, by otwiarać przed sobą wzajemnie dusze, porównywać swoje myśli z myślami drugiego człowieka, razem myśleć, razem czuć"-Lew Tołstoj

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie dla m,nie ten wiersz jest perełką w moim drugim tomiku, nie przez formę a przez treść i przez mój obiekt miłości
ale z drógiej strony co ci się nie podoba, ale tak szczerze, bo jak był na forum to były tylko komentzarze aprobaty
Opublikowano

płomieniłaś pożądanie
skaziłaś chemią
nektarem swych ust

ta części wydaje mi się bogada w dosyć proste sformulowania, i nie lezy mi zbytnio ta forma, ale o kwestia oka. nie wiem, ten tekst jest strasznie łatwo przysfajalny i mówi o wiadomej rzeczy. jesli jest on napisany pod wpływem faktycznego uczucia to owszem, ale jesli jest suchym, kolejnym tekstem o miłości to nie bardzo.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiersz pisany prosto z duszy, chyba się pierwszy raz zakochałem i to co jest w tym tekście chciałem przelać na papier

a teraz zapraszam na forum poezji, mój nowy jeszcze gorący tekst, pisany dziś rano
mam nadzieję, że będzie tyle komentarzy co tutaj
he he he

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka Dziękuję Ci, Karenko. Miło mi, że znalazłaś sens tego fragmentu. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Poet Ka Bardzo ładny fragment spodziewanej (?!) całości. Tylko kobiety potrafią z taką finezją opisywać estetyczne detale świata... Nie mam Wam za złe, że nie ścigacie się w wymyślaniu napędu rakietowego. Bardzo dobrze się czyta... PISZ! proszę, także prozę :-)
    • @Gosława   Dla mnie jest tu zderzenie sacrum i profanum. Turpistyczna scenografia staje się tłem dla bardzo pierwotnej, cielesnej bliskości. Świetnie budujesz napięcie między zakurzoną obojętnością "brodatych świętych" a żywym, tętniącym pożądaniem. Duże wrażenie na mnie zrobiła trzecia strofa, która niesie ze sobą ogromny ciężar gatunkowy - obraz tego, co "wsiąkło w gąbkę", nadaje całości niemal bolesnego, egzystencjalnego wymiaru. Zestawienie tego brudu i beznadziei z dojrzałym smakiem ust to niesamowity zabieg. Trudny, ale znakomity tekst.
    • @.KOBIETA. Nie odmawiaj sobie prawa do chronicznej adolescencji. Jętki przeżywają większość czasu w tej fazie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      a podziwiamy je oboje za rozsądek. Jedynie zakończ go w "pysznym" u kobiety wieku 30-33.   Masz rację, nie powinienem w ogóle sypiać, ale od lat wyłamuję się z reguł właściwych, a nawet tych lekko naciąganych dla homo sapiens. Vide: Syn pyta mnie: Ojciec, ty nie zamierzasz się w ogóle starzeć? Odp: a powinienem? Zostawiam to tobie, jeśli masz takie przekonanie. 5,5 h mi wystarcza, 6 to komfort... Ale, mógłbym czuwać nad snem KOBIETY i wypoczywać tym czuwaniem.
    • @piąteprzezdziesiąte   Bardzo mocny tekst. Peonia jako centrum emocjonalnego terroru to trafna metafora domu podporządkowanego czyjejś obsesji. Scena z piłką i wstrzymanym oddechem świetnie oddaje, jak ciało wciąż pamięta strach, nawet gdy zagrożenia już nie ma. Genialna końcówka - spalenie kwiatu to ulga, a "skradziony, dziecięcy śmiech" to jak odzyskanie wolności. Świetna, gęsta i poruszająca proza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...