Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stosunek... A fe! Co za obrzydliwe słowo :P
A jest tyle ładnych np: "rżnięcie" (wspaniałe połączenie głoski rotycznej, frykcyjnej, nosowej zmiękczonej i samogłoski nosowej na początku, aż mi serce gra w rytm tego dźwięku), "dymanko" (żadnych trudnych w wymowie onsetów, ale za to zdrobnienie doskonale podkreśla przerwotność i dodaje pieszczotliwego charakteru no i jeszcze akcentowana sylaba, wymówmy ją wszyscy razem: "mmmmmmmmmmmmm..."), albo moje ulubione "jebanie" (zwróćcie uwagę na brzmienie początku i końcówki słowa, to niemal kompozycja ramowa, coż za idealna harmonia i w dodatku ta korelacja pomiędzy brzmieniem i znaczeniem, to słowo od razu wykłada kawę na ławę i doskonale podkreśla to głoska zwarto-wybuchowa w akcentowanej sylabie, tak proszę państwa, wielkie rubaszne B!).

A wy co? Zamiast urzywać tych wspaniałych wyrazów to wolicie jakies pseudo-medyczno-amerykandżańskie półsłówka. Wstyd!

Brzydzę się wami :)

Opublikowano

gdyby nie kilka interesujących wypowiedzi
(m. in. jasia o słowach :])
usunęłabym ten wątek
założony w celach nieco
niecnych ;] (prześmiewczych)

ale co mi tam
i tak dzięki za odzew
na skandalicznie głupi post

pozdrawiam

Opublikowano

Mnie tylko jedno martwi, chłopaki tutaj zwierzają się ze swego braku doświadczenia w Tych Sprawach, dziewczyny się litują, ale żadna nie zaproponuje pomocy. To jest jak kopanie leżacego ("no coś ty? jeszcze tego nie robiłeś? jakiś ty biedny, tak ci tylko o tym przypomne, że to straszne i w ogóle, ale raczej nie pójdę z tobą do łóżka, ale mimo wszystko mi cię żal, bo to takie żałosne być prawiczkiem") Jak tak dalej pójdzie, to niektórzy rzeczywiscie zostaną w uświeconym stanie do końca życia (no chyba, że odżałują nieco kasy na profesjonalistkę). Wnioski są następujące: chłopaki - najwyraźniej metoda "na szczere biedactwo" nie działa, spróbójcie czego innego, albo szykujcie kasę; dziewczyny - trochę chęci do pomocy, myślicie, że po co oni piszą wiersze na tym forum? żeby je kiedyś wydać, rzetelną krytyke uzyskać? jasne, jak mi metaforyczny czołg spod bardzo poetyckiej powieki wyjedzie to może - starają się dla was, a wy co? W końcu też czerpiecie z intymnych sytuacji przyjemność (pewnie nawet większe niż faceci), pora więc, dla dobra gatunku ludzkiego, wziąc sprawy w swoje ręce i skońćzyc z tą obłudną pruderią. Marsz Sztaudyngera czytać dla zachęty.

:)

Opublikowano

Link z tym z tym postem dostałem od jasia i najpierw myślalem, ze to wiersz:) Już chciałe Kotkowi napisać dobrą recenzję:).

Ja chciałbym dostać zawału na mojej kobiecie i umrzeć w ten sposób.

1. to byłaby piękna śmierć

2. może nabawiłaby się traumy i wiecej z nikim nie spółkowała:)

popytajcie sie dziadków czy jeszcze robią bara-bara??

a jesli chodzi o temat prawiczków... no niech ktoś jasiowi pomoże:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy fin de siècle, owszem, ale bliższy jest Ci chyba romantyzm...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 :) !  Dziękuję w imieniu swoim i

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Wiechu J. K. Zgadza się, pycha :)    
    • @Simon Tracy   Duch szlacheckiego jeźdźca, który gna przez wieki na koniu pod dom córki z fotowoltaiką - niezwykła fantazja. No i są elementy osobiste - rodowe. :) Mój ulubiony moment- gdy ojciec z szablą prosi o kawę zamiast miodu pitnego, bo XXI wiek to nawet dla duchów ciężkie czasy pod tym względem. A może Maria Antonina miała taką wizję? Świetny tekst!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 :)) Sceptyk jak kwas solny ;) Dzięki     
    • Na plaży było pusto i głucho  jak oko wykol. Fale oceanu płonęły, pomarańczowym ogniem  schowanej do połowy tarczy słońca. Mógłbym skoczyć w ten magiel żywiołów i odejść wreszcie  bez cienia winy, kary czy wspomnień. Zatopić wreszcie swój wrak w potędze posejdonowego królestwa. W oku cyklonu z którego nie wyjdę choć na krok.     Moje ślady są tak niewidoczne. Odciskają się ledwie  w zimnym i mokrym piasku. Nie to co blizny zadane przez ludzi i siebie. Skrwawione przeguby i ramiona. Rozbite, umysł i serce. Po kontakcie z naturą człowieka. Idę spokojnie ku spienionym falom. Mijam skruszałe  i zalane powodzią słonych łez, zamki na piasku. Kiedyś byłem ich budowniczym,  potem nadzorcą aż wreszcie obrońcą. Straciłem je wszystkie. Jeden po drugim. Teraz są tylko ruiną a zarazem żywym pomnikiem mojej klęski.     Marzyłem tylko o separacji od świata. A świat odpłacił mi wojną. Wygrał. Zamęczył jednostkę setką problemów, tysiącem spraw  i milionem bez ideowych rozmów. Zniszczyli mnie  i nawet nie usłyszałem słowa przepraszam. Bo jak można tak żyć? W mroku, nędzy, upadku. Depresji wszelkich inicjatyw. Pogrzebie witalności i pochwale marnej śmierci. Zostałem przez nią powołany. Nie do życia w zakłamanym stadzie.     Lubię plaże. Są jak ja. Dzikie i odseparowane. Samotne i ciche. Zalane, przypływem rozpaczy. Odkryte, odpływem racjonalności. Błąkam się jak okręt  pozbawiony zbawczego światła latarni.     Wchodzę czasami na klif, górujący nad zatoką Nocny wiatr,  popycha mnie  ciepłym objęciem ramienia ku przepaści. Na plaży iskrzą ogniki dusz. Życiowych rozbitków. Skacz i poczuj wolność. Jak my. Jak nam podobni.     Obiecuje im, że jutro skoczę  lecz dziś chcę wrócić do domu. Pić i pisać. Zmazać swój strach i ból. Otrzeć łzy bezwartościowym wierszem. Odwracam się i biegnę. Mgła powstała nad zatoką, unosi mnie w swych gęstych kłębach. Eskortując bezpiecznie  do samych drzwi.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...