Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Ja chcę być drzewem, jeśliś ty kwitnieniem
Sandor Petofi



Myśleć o kimś tak intensywnie, że traci się pamięć,
oddech - wypuszcza się słowa z kieszeni. Szeptem
rozrzuca na stół i je. Je łapczywie, każde nieskładne
zdanie. Smakuje tego jednego. Przechadza się z nim
przez swoje lustra, ramy, równoległe światy. Tu
i tam, te same kolory dywanów, ciętych kwiatów,
ale inne soczewki okien, wyostrzające inne myśli
innych ludzi. Pory roku między nimi. Między nami

minuty, i godziny, i lata. Wciąż lata i bezsenność,
to nagłe ukłucie w gardle, niemożność przełknięcia
herbaty, gdy bawi się samemu w kaligrafię nocy.
Zastanawia się, czy aby kontur po prawej wyraźny
i czy zgarnąć jego sen ramieniem? Wmyślać się
w to życie, w tę pościel, te wyjścia i powroty.
Zakleszczać się w tych chwilach, które wzbierają,
przedmiotami: łóżko, stół, książki, prezenty przyjaciół.
Przenikają się jak klisze, a później wywołują kolorem
na wspólnym papierze lub drą i znikają w wilgoci
poddasza. Masz to wszystko i w jednej sekundzie,

puszczasz wolno całe życie. Twój statek odpływa
korytem rzeki. Ołowiane tory światła przed tobą i
czas oczekujący w nadziei, że powrócisz do szczęścia,
że powiesz jeszcze raz; miedzy nami miłość, wciąż
miłość, wciąż godziny
. Nawet tam do wypełniania
szczęściem.
Opublikowano

Mam dziwne wrażenie, że teksty, w których 'wciela się' Pan w inne postaci piszące (kobiety - artystki?) wychodzą lepiej: mają swoją temperaturę i energię uczuć, choć w tym wypadku uczuć w nadmiarze (takich wprost zapisanych jak w końcówce, i nie chodzi tylko o cytat, ale od fragmentu: "czas oczekujący w nadziei, że powrócisz do szczęścia," - to może być kwestia 'ideologiczna', więc pomińmy ;).
Cała reszta (od wciągającego do wnętrza początku) - interesująca, niektóre metafory pięknie owocują w głowie czytelnika.
pzdr. b

Opublikowano

Panie Romanie, próbowałem walczyć z tymi uczuciami, ale postanowiłem zrobić z nich użytek i wrzucić je w wiersz, takie trochę pensjonarskie, wiktoriańskie, banalne. Co do ostatniego wersu, już go usunąłem, też wydaje mi się zbędny, za dużo dopowiada.

pozdrawiam i dziękuję.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Cóż, mówi się, że szewc bez butów chodzi, więc może z psychologami jest podobnie? Ale zostawiając "psycho-gatunek" na boku - to, co piszesz o zimnym prysznicu i pielęgnowaniu wspomnień, trafia do mnie jak najbardziej. Świat faktycznie bywa brutalny dla dzieci z wyobraźnią, system nie zauważa dzieci uzdolnionych, nie ma dla nich żadnych wartościowych propozycji. To prawda - dorosłość zbyt często polega na gubieniu kluczy do tego ogrodu, w którym rosła nasza Róża. Mam nadzieję, że Nika, ta mała i ta duża, nigdy nie przestaną ze sobą rozmawiać. Dziękuję za piękny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. @LessLove   Chemia czy architektura to tylko inne języki opisywania magii. Mam nadzieję, że Nika - cokolwiek wybierze - zachowa w sobie tę "uważność róży". Że wiedza nie stanie się dla niej klatką, ale lupą, przez którą będzie widzieć jeszcze więcej cudów. Dziękuję za te dobre życzenia dla niej!   Serdecznie pozdrawiam.     ps. będzie jeszcze część 3. 
    • @Berenika97   unikam szeptów ciszy firanek rzęs wiszących w oknie gdy cisza prosi - szepczę    
    • @Proszalny   proza to kotwica trzymająca brzegów poezja to nurt w nieustannym biegu   to co wiadome proza twardo głosi poezja to szept o co cisza prosi
    • @LessLove   Bardzo dziękuję! Może taki był zamysł Boski - jedną część człowieka uczynić tak cudownie inną, aby udźwignęła ciężary świata.  :) Pozdrawiam. 
    • @Waldemar_Talar_Talar   pozostało po nich tylko westchnienie - "tylko - po nich" to zbędne dopowiedzenie którym oddaje hołd temu co było co - "którym": staram się unikać zaimków  co, co, co - jest rytmiczne, ale trochę dziwnie które staje się coraz trudniejsze - ta sama historia "które" jest zbędne z powodu przemijania tego - "tego" kolejne dowiedzenie co w nim najpiękniejsze - zmieniłbym   podsumowując:   kolejny dzień i noc minęły bezpowrotnie pozostało westchnienie oddaje hołd temu co było przeminęło pozostawiło po sobie tło proszące spełnienia staje się coraz trudniejsze z powodu przemijania  tego co najpiękniejsze   Ale to tylko propozycja. Mój punkt widzenia. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...