gabriel p. Opublikowano 21 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 Świecąc niewidocznym blaskiem Księżyc patrzy na mnie Biegnę boso po szkle Kaleczę duszę o ostre skały świadomości Pierś krzyczy tęsknotą Spazmy cierpienia drą moje ciało Jak woda w strumieniu płynę do Ciebie... Stoję w morzu ognia Porywa mnie wir spokoju Czuję ciepło i moc słabości Krzyczę głucho o usłyszenie Niebo zmienia kolor na czerwony Czuję pustkę spełnienia Zieleń świata mieni się czernią zniszczenia Dymy smutku mieszają w kotle samotności Mgła zasnuwa jasność ciemności Chmury pokoju pełzną wolno po wojennej ścieżce Nieruchome powietrze próbuje uciec Klepsydra zabawia śmiercią czasu Żal prosi tęsknotę o ukojenie bólu Znikają nieistniejące wymiary Zapada się rzeczywistość Żar zimno odlicza sekundy wieczności Przeszłość goni jutro na kolorowych sankach Koniec bawi się nićmi życia Nicość wybucha pełnią istnienia Zlewa się pragnienie i niechęć Wspomnienia nie mogą pamiętać Pamięć nie wspomina Troska nie chce już nikogo Chęć odrzuca spaczone kawałki pożądania Kończy się początek Zaczyna się rozkład tworzenia Cień tańczy w ciemności taniec bez ruchu Świat nie jest już światem Puzzle układają się same tworząc chaos Myśli biegną po drogach zapomnienia Słowa śpiewają ciszę hałasu Zapałki płoną mroźnym zaprzeczeniem światła Wzrok ślepnie próbując patrzeć Młoda starość umiera rodząc martwe życie Miłość jedna się z nienawiścią Wrogość sprzymierza się z pojednaniem Bezbarwne kolory czują bezwonne zapachy Kwitnie zgnilizna Książki piszą opowieści o niczym Lekkość spada pod ciężarem samej siebie Nierealne staje się prawdą Kłamstwo mówi szczerze Lustro odbija wnętrze Skała staje się miękka Deszcz spada do góry Zaprzeczenie przytakuje A ja dalej myślę o Tobie !!!
Dominika Skurzok Opublikowano 21 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 Moim skromnym zadniem wiersz jest trochę za długi. I przyznaję, ze z trudem przeczytałam go całego. Niezły pomysł. Daję małego +.
gabriel p. Opublikowano 21 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 nie umiem pisac krótkich...w krótkich nie zmieści się wszystko to, co chcę powiedzieć...ale spróbuję zaprzyjaźnić się ze zwięzłością :-)
Mari Paz Jimenez Luque Opublikowano 21 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 Czytam początek: blask świeci -no tak, świeci, księżyc patrzy, no dobra, boso po szkle - pewnie boli, ale bardziej niż stopy kaleczę duszę. No i później się zaczyna :spazmy cierpienia, skały świadomości, morze ognia, wir spokoju, moc słabości - i tu przestałam czytać. Oj.
M._Krzywak Opublikowano 21 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 Lektura Micińskiego konieczna. Kto go prześcignie, też mistrz nad mistrze. O wierszu nie piszę, bo nie mogłem doczytac do końca. A Wolter mówił jakoś tak : "nieważny gatunek, ważne, żeby nie było nudne" Ale droga jest dobra, ,tylko więcej własnych migawek i na pewno będe czytał... Pozdrawiam.
gabriel p. Opublikowano 21 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 ad. komentarz Pani Mari Paz Jimenez Luque jak się nie doczytało wiersza to się go nie komentuje... jak by Pani go przeczytała to by może pani złapała, o co mi chodzi radzę sie dowiedzieć, co to są środki stylistyczne, a szczególnie OKSYMORON... a tak a propos : blask świeci - gdzie jest tak napisane?!?ja tego tym wierszu nie widzę... księżyc patrzy - księżyc świeci (oczu nie ma to patrzeć nie może -> przenośnia) boso po szkle... - to nie ja biegnę tylko to jest wędrówka duszy albo sen spazmy cierpienia - może z łóżka spadłem jak spałem... (tęsnię!!! więc cierpię) skały świadomości - uporczywe myśli, które nie dają spokoju morze ognia -> ból porównany do poalącego uczucia (jest chyba coś takiego,nie?) wir spokoju, moc słabości -> OKSYMORONY !!! cały wiersz się na nich opiera!!! jakby Pani przeczytała do końca, to by się Pani dowiedziała,że nawet gdy cały świat się sypie (pełno OKSYMORONÓW) ja dalej myślę o jedej osobie...
Mari Paz Jimenez Luque Opublikowano 21 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2005 Proszę na mnie nie krzyczeć za to, że nie spodobał mi się ten tekst.
gabriel p. Opublikowano 22 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 ja na Panią nie krzyczę (bo niby jak mam to zrobić na piśmie??) tylko wytykam Pani ignorancę w pewnych kwestiach a przez wykrzykniki zaznaczałem to, co uważałem za ważne.
gabriel p. Opublikowano 22 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 ad. komentarz Pana M. Krzywak mróz mi jeszcze tulipanów nie poscinał także do Micińskiego siebie porównywał nie bedę bo daleko mi do niego... ;-)
Tali Maciej Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 postokroć przegadane, jak serwójesz oksymorony, to miej umiar , bo w takiej ilości to się mdłe stają dla czytelnika "Nierealne staje się prawdą" "Książki piszą opowieści o niczym" "Znikają nieistniejące wymiary" "Dymy smutku mieszają w kotle samotności Mgła zasnuwa jasność ciemności" jak sam widzisz pozostaje wiele do życzenia nisko się kłaniam i pozdrawaim
Ona_Kot Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 oksymorony taa przenośnie taaa wszystko cacy caculki tylko zupełnie niestrawne - chyba, że jak większa część autorów na forum, pisze Pan dla siebie :/ pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się