Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak:) wywolal dyskusje pod moja nieobecnosc:) i az sie zdziwilam ile komentasrzy tu zobaczylam:) pod wczesniejszymi wierszami bylo zaledwie ich kilka:) dziekuje jeszcze raz:)

Opublikowano

Że chirurgiem Pani Kalinko nie jesteś to też widać. W ramach świątecznej promocji powiem trochę jaśniej. Chciałem delikatnie powiedzieć, że moim zdaniem niektóre "stworzenia boże" mogą troszeczkę poczuć się nieswojo, kiedy to ich ikony się stawia w kolejce. "Osobiście bym się powstrzymał przed kontrowersją w dziedzinie religii". Lubię jak się burzy pomniki, ale na to trzeba papierów, podań, dokumentacji. Sam chętnie pod niejednym bym się podpisał. Ale autorka wolała uszczypnąć, bez głębszych wytłumaczeń. Cel jest. Pięknie. Temat - rozumiem. Środki użyte - dla mnie do dyskusji. Dlatego dla mnie "niebezpiecznie i za płytko, żeby stanąć po tej stronie świątecznej barykady". Na wnętrzności może sama wpadniesz.

Opublikowano

Po pierwsze Kamila. po drugie nie dybię do pana kontrowersji w dziedzinie religii!!!! rozumiem!! w ramach promocji wytłumaczę, że gdyby wiersz dotykał spraw teologicznych to bym sie powstrzymała od komentarza jakiegokolwiek!! bo nie jestem ekspertem. a jeśli ktos nie zrozumie tej przenośni o staniu w kolejce, to znaczy,że wiersz nie jest dla niego, bo wiersze nie muszą schlebiać wszystkim. a papiery to można mieć za psi grosz ( i kto ma te papiey wypisywać?? komisja noblowska). A wnętrzności- to taka sama puenta jak Kalinka.
z całym szacunkiem ja pana nie obrażam. wpadne to wpadne!!

Opublikowano

ja nie wiem co sie tu dzieje:) no takiej dyskusji to ja jeszcze nie widzialam:) i moje slowa ja wzbudzily:) no prosze:) czekam na wiecej:) bo sie zrobilo naprawde ciekawie:) pozdrawiam Wszystkich:)

Opublikowano

Wlaśnie wpadłam na wnętrzność, potknęłam się o Pana myśl- napisałam już, że cały problem wokół formy. A „karitas miłosierny„ stoi u mnie w promocji, jak sam raczyłeś zauważyć w dosyć kiepskiej.

  • 1 miesiąc temu...
  • 6 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nata

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , Przez sugestie również zaczęłam czytać półpasiec Dziękuję za odwiedzinki!   wierszyki, Kiedyś były ciekawe zwyczaje. Jestem ciekawa, czy gdzieś w Polsce półpościec jest wciąż żywy... Dziękuję za odwiedzinki!   @Wiechu J. K. @Poet Ka Dziękuję Wam!    
    • @ProszalnyZnakomity. Po pierwsze - urzekł mnie humor - kapitalne porównanie żony do Mistrza Zen - czyli uczynienie z niej takiej domowej, codziennej wyroczni dla peela, który żartobliwie przyznaje, że postrzega ją jako skarbnicę mądrości i przewodnika duchowego, podczas gdy on sam bywa często taki nieogarnięty.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Oddanie emocjonalne ulega metamorfozie i przemienia się w oddanie wysiłkowi fizycznemu, w zapalczywą harówkę - i dla peela to ma większy sens, niż jego dotychczasowa pogoń za nie wiadomo jakimi iluzjami życiowych celów.     To jest absolutnie wspaniałe! Opowiada historię o odnajdowaniu siebie - nie w natchnieniu patetycznych uniesień, nie w mistycznym besserwiserstwie, ale w tym, co proste, zwyczajne i wymagające naszego potu, krwi i łez.   Myślę też, że ta praca w ogrodzie jest również ważna z punktu widzenia relacji peela z kobietą, którą kocha. Bardzo możliwe, że chciał być dla niej nie wiadomo kim, starał się dorównać jakiemuś złudzeniu niedoścignionego ideału. Dlatego szukał mistrzowskich wskazówek. Tymczasem najpełniej i najmocniej owa więź realizuje się w wymiarze ludzkim, rudymentarnym. Gdy z balonika wyobrażeń o sobie samym i o własnej egzystencjalnej drodze schodzi patos, a zostaje działanie - można poczuć niezwykły stan spełnienia. I jako jednostka, i w związku. Pojawia się współobecność, opisana jako oddychanie w tym samym tempie. Po pracy - pewnie ten oddech jest szybszy, lepiej dotlenia, o wiele skuteczniej unosi.
    • @vioara stelelor

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @wierszyki Są takie miejsca, gdzie życie zawsze toczy się na granicy. i nie tylko tej na mapie, bo ona jest symbolem wszystkich innych. Zawsze istnieje jakieś rozdarcie, jakieś pomiędzy.
    • @Adam Zębala znakomity tytuł i mądry wykład o przenikaniu - od mgły do mgły, od nieistnienia do nie-istnienia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...